Róże karnawałowe są też nazywane chrustowymi. Są to chrupkie ciastka, które przypominają kształtem rozwinięty kwiat róży. Stanowią ciekawą alternatywę dla lubianych szczególnie w karnawale faworków, a szczyt ich popularności przypada na tłusty czwartek i ostatki.
Róże przygotowuje się z takiego samego ciasta, z jakiego powstają faworki. Jest to tak zwane ciasto zbijane - wymaga porządnego ubijania drewnianym wałkiem, dzięki czemu jest napowietrzone i pięknie "bąbelkuje" podczas smażenia. Karnawałowa róża powstaje ze sklejenia 3 lub 4 różnej wielkości krążków naciętych na brzegach. Podczas smażenia ciasto rośnie i staje się cudownie kruche. "Wisienką na torcie" róży jest porcja marmolady z dzikiej róży włożona na środek po usmażeniu. Różę posypuje się też cukrem pudrem, dzięki czemu nie tylko świetnie smakuje, ale i wygląda bajecznie.
Przepis na róże karnawałowe jak z dawnych lat
Składniki (ok. 25-30 sztuk):
- 300 g mąki pszennej
- 3 żółtka + 1 całe jajko
- 2 łyżki cukru pudru
- ½ łyżeczki soli
- 80-100 ml jasnego piwa (lager lub pszeniczne) - najlepiej dobrze schłodzone
- 3-4 łyżki kwaśnej śmietany 18%
- 1 łyżka spirytusu (lub opcjonalnie ocet 6%)
- olej rzepakowy lub smalec do smażenia
- cukier puder do posypania
- marmolada z dzikiej róży, dżem wiśniowy lub konfitura do dekoracji
Sposób wykonania:
Przygotuj ciasto - do dużej miski przesiej mąkę, dodaj sól i cukier puder. W środku zrób zagłębienie i wbij jajka oraz żółtka. Dodaj piwo i śmietanę - wlej schłodzone piwo i śmietanę oraz spirytus. Piwo zastępuje część płynów i sprawia, że ciasto jest bardziej puszyste dzięki zawartym w nim bąbelkom gazu.
Wyrabianie ciasta - zagniataj, aż składniki się połączą i powstanie gładkie, elastyczne ciasto. Jeśli jest za twarde, możesz dodać odrobinę śmietany; jeśli za miękkie - odrobinę mąki.
Odpoczynek ciasta - okryj miskę folią i odstaw na 15-20 minut, by gluten lekko się "uspokoił".
Napowietrzanie, czyli klucz do kruchości róż karnawałowych. Po wyrobieniu ciasta najważniejszy etap dopiero się zaczyna, bo to właśnie ubijanie wałkiem decyduje o tym, czy róże będą kruche, lekkie i pełne pęcherzyków, a nie twarde i gumowate. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne i dość twarde, nieklejące się do rąk. Formuje się z niego kulę, a następnie spłaszcza na placek o grubości około dwóch centymetrów - zawsze uderzamy w placek, nigdy w kulę, bo wtedy uderzenia działają równomiernie. Do tego etapu najlepiej użyć cięższego, drewnianego wałka. Trzyma się go oburącz, ale luźno - nie chodzi o wałkowanie, tylko o zdecydowane uderzanie. Wałek unosi się na wysokość mniej więcej piętnastu - dwudziestu centymetrów i uderza płasko w ciasto. Po kilku uderzeniach ciasto obraca się o dziewięćdziesiąt stopni, składa na pół i znów uderza. Ruch powinien być sprężysty i rytmiczny. Cały proces trwa około dziesięciu - piętnastu minut i obejmuje kilkadziesiąt uderzeń. W trakcie pracy ciasto robi się coraz gładsze, zaczyna "pracować" pod wałkiem, a przy uderzeniach słychać charakterystyczny, głuchy dźwięk. Jeśli zacznie się lekko kleić, można je bardzo delikatnie oprószyć mąką, ale tylko minimalnie. Najlepszy efekt daje powtarzanie całego cyklu: uderzanie, składanie, obracanie i znów uderzanie - co najmniej trzy razy. Dawniej mówiono, że trzeba ubijać tak długo, aż ręka będzie zmęczona, a ciasto stanie się gładkie jak aksamit. Gotowe ciasto jest sprężyste, po naciśnięciu palcem wraca do kształtu, nie rwie się przy wałkowaniu i po rozwałkowaniu widać w nim drobne pęcherzyki powietrza. To właśnie one sprawiają, że róże po usmażeniu są lekkie, chrupiące i "jak z dawnych lat".
Formowanie róż - rozwałkuj cienko ciasto i wykrawaj krążki w trzech lub czterech rozmiarach, natnij krążki promieniście w 4 - 5 miejscach. Układaj je warstwowo od dużych do małych, tworząc kształt róży, następnie mocno przyciśnij środek palcem, by połączyć krążki.
Smażenie - w garnku rozgrzej olej lub smalec do ok. 170-175°C. Smaż róże pojedynczo, aż będą złociste.
Dekorowanie - odsącz na papierowym ręczniku, posyp cukrem pudrem i w środek każdej włóż odrobinę marmolady, dżemu lub konfitury.
Smacznego!
Zobacz też:
Viralowe finger foods bez piekarnika. Sylwia Zając zdradza sposoby na szybkie imprezowe przekąski
Hiszpański klasyk w noworocznym blasku – cynamonowe churros z festiwalem dodatków







