Róże karnawałowe robiły furorę w latach 90. Dziś znów wraca na nie moda
Na przełomie lat 80. i 90. róże karnawałowe były prawdziwym hitem domówek i karnawałowych imprez. Przygotowywane z ciasta jak na faworki prezentowały się zdecydowanie atrakcyjniej, niż dobrze znany "chrust". Wszyscy uwielbiali je za połączenie słodyczy ciasta i kwaskowatego smaku marmolady z dzikiej róży. Dziś warto sobie przypomnieć przebój dawnych lat - w karnawale 2026 róże znów mogą smakować, jak 30 lat temu.

Róże karnawałowe są też nazywane chrustowymi. Są to chrupkie ciastka, które przypominają kształtem rozwinięty kwiat róży. Stanowią ciekawą alternatywę dla lubianych szczególnie w karnawale faworków, a szczyt ich popularności przypada na tłusty czwartek i ostatki.
Róże przygotowuje się z takiego samego ciasta, z jakiego powstają faworki. Jest to tak zwane ciasto zbijane - wymaga porządnego ubijania drewnianym wałkiem, dzięki czemu jest napowietrzone i pięknie "bąbelkuje" podczas smażenia. Karnawałowa róża powstaje ze sklejenia 3 lub 4 różnej wielkości krążków naciętych na brzegach. Podczas smażenia ciasto rośnie i staje się cudownie kruche. "Wisienką na torcie" róży jest porcja marmolady z dzikiej róży włożona na środek po usmażeniu. Różę posypuje się też cukrem pudrem, dzięki czemu nie tylko świetnie smakuje, ale i wygląda bajecznie.
Przepis na róże karnawałowe jak z dawnych lat
Składniki (ok. 25-30 sztuk):
- 300 g mąki pszennej
- 3 żółtka + 1 całe jajko
- 2 łyżki cukru pudru
- ½ łyżeczki soli
- 80-100 ml jasnego piwa (lager lub pszeniczne) - najlepiej dobrze schłodzone
- 3-4 łyżki kwaśnej śmietany 18%
- 1 łyżka spirytusu (lub opcjonalnie ocet 6%)
- olej rzepakowy lub smalec do smażenia
- cukier puder do posypania
- marmolada z dzikiej róży, dżem wiśniowy lub konfitura do dekoracji
Sposób wykonania:
Przygotuj ciasto - do dużej miski przesiej mąkę, dodaj sól i cukier puder. W środku zrób zagłębienie i wbij jajka oraz żółtka. Dodaj piwo i śmietanę - wlej schłodzone piwo i śmietanę oraz spirytus. Piwo zastępuje część płynów i sprawia, że ciasto jest bardziej puszyste dzięki zawartym w nim bąbelkom gazu.
Wyrabianie ciasta - zagniataj, aż składniki się połączą i powstanie gładkie, elastyczne ciasto. Jeśli jest za twarde, możesz dodać odrobinę śmietany; jeśli za miękkie - odrobinę mąki.
Odpoczynek ciasta - okryj miskę folią i odstaw na 15-20 minut, by gluten lekko się "uspokoił".
Napowietrzanie, czyli klucz do kruchości róż karnawałowych. Po wyrobieniu ciasta najważniejszy etap dopiero się zaczyna, bo to właśnie ubijanie wałkiem decyduje o tym, czy róże będą kruche, lekkie i pełne pęcherzyków, a nie twarde i gumowate. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne i dość twarde, nieklejące się do rąk. Formuje się z niego kulę, a następnie spłaszcza na placek o grubości około dwóch centymetrów - zawsze uderzamy w placek, nigdy w kulę, bo wtedy uderzenia działają równomiernie. Do tego etapu najlepiej użyć cięższego, drewnianego wałka. Trzyma się go oburącz, ale luźno - nie chodzi o wałkowanie, tylko o zdecydowane uderzanie. Wałek unosi się na wysokość mniej więcej piętnastu - dwudziestu centymetrów i uderza płasko w ciasto. Po kilku uderzeniach ciasto obraca się o dziewięćdziesiąt stopni, składa na pół i znów uderza. Ruch powinien być sprężysty i rytmiczny. Cały proces trwa około dziesięciu - piętnastu minut i obejmuje kilkadziesiąt uderzeń. W trakcie pracy ciasto robi się coraz gładsze, zaczyna "pracować" pod wałkiem, a przy uderzeniach słychać charakterystyczny, głuchy dźwięk. Jeśli zacznie się lekko kleić, można je bardzo delikatnie oprószyć mąką, ale tylko minimalnie. Najlepszy efekt daje powtarzanie całego cyklu: uderzanie, składanie, obracanie i znów uderzanie - co najmniej trzy razy. Dawniej mówiono, że trzeba ubijać tak długo, aż ręka będzie zmęczona, a ciasto stanie się gładkie jak aksamit. Gotowe ciasto jest sprężyste, po naciśnięciu palcem wraca do kształtu, nie rwie się przy wałkowaniu i po rozwałkowaniu widać w nim drobne pęcherzyki powietrza. To właśnie one sprawiają, że róże po usmażeniu są lekkie, chrupiące i "jak z dawnych lat".
Formowanie róż - rozwałkuj cienko ciasto i wykrawaj krążki w trzech lub czterech rozmiarach, natnij krążki promieniście w 4 - 5 miejscach. Układaj je warstwowo od dużych do małych, tworząc kształt róży, następnie mocno przyciśnij środek palcem, by połączyć krążki.
Smażenie - w garnku rozgrzej olej lub smalec do ok. 170-175°C. Smaż róże pojedynczo, aż będą złociste.
Dekorowanie - odsącz na papierowym ręczniku, posyp cukrem pudrem i w środek każdej włóż odrobinę marmolady, dżemu lub konfitury.
Smacznego!
Zobacz też:






