Gdy pojawiła się na oscarowej gali w niedzielę 15 marca, przywitały ją gromkie brawa, ale nie tylko dlatego, że jest gwiazdą. W Polsce pokochaliśmy ją za rolę charakternej niani, ale dla amerykańskich aktorów jest dzisiaj przede wszystkim tą, która odważyła się upomnieć o ich prawa. Zaś dla kobiet z całego świata może być ogromną inspiracją, bo jej historia pokazuje, że mamy w sobie więcej siły niż może nam się wydawać. Dzisiaj Fran Drescher ma 68 lat i pomimo wszystkich życiowych zakrętów, wygląda przepięknie i niezmiennie promienieje - dokładnie tak, jak w kultowym serialu sprzed trzydziestu lat.
Pokochaliśmy ją za rolę niani w "Pomocy domowej". Fran Drescher ma dzisiaj 68 lat
Pomimo ogromnego dorobku artystycznego, niektórzy myśleli, że żartuje, gdy zgłosiła swoją kandydaturę na stanowisko prezydenta Amerykańskiej Gildii Aktorów. A jednak. Jej zapał i zaangażowanie sprawiły, że 2 września 2021 objęła prestiżowe stanowisko, a dwa lata później udowodniła swoim krytykom, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu.
W 2023 Fran Drescher stanęła na czele strajku aktorów SAG-AFTRA i odegrała w nim kluczową rolę. Aktorzy mieli dość nierówności płac w obliczu rosnącej popularności platform streamingowych, domagali się przejrzystości w warunkach zatrudnienia i uregulowania wykorzystania sztucznej inteligencji w branży. Jej płomienne przemówienie przeszło do historii i głównie dzięki prowadzonym przez nią negocjacjom po 118 dniach udało się osiągnąć porozumienie, które wpłynęło na losy tysięcy ludzi, także statystów i innych początkujących, którzy zarabiają najmniej.
Tamten moment interpretowano za punkt zwrotny dla całego Hollywood, a Fran Drescher zyskała ogromne uznanie w branży. Dzisiaj aktorka ma 68 lat, a jej historia to gotowy scenariusz na film - taki, który zanim skończy się dobrze, wyciska morze łez.

Mało kto wie, że gwiazda "Pomocy domowej" ma polskie korzenie
Francine Joy Drescher urodziła się 30 września 1957 w Queens w Nowym Jorku. Mało kto dzisiaj o tym pamięta, ale cała rodzina ze strony jej ojca pochodziła z Polski, a babka do USA wyemigrowała z Rumunii.
"Zawsze mówiłam, co myślę. Moja rodzina szybko zauważyła, że mam silną osobowość", mówiła w wielu wywiadach, m.in. u Larry'ego Kinga. Jej "gadane" sprawiło, że od początku rodzice widzieli w niej przyszłą aktorkę lub polityczkę - pewnie nie wiedzieli, że uda jej się w pewnym momencie połączyć te dwa zawody.
W młodości startowała w konkursach piękności, kończyła kolejne szkoły w Queens i bardzo szybko zaczęła pracować. Była kelnerką, maskotką restauracji, fryzjerką... A wszystko po to, by uzbierać na studia.
Jeszcze przed maturą poznała Petera Marca Jacobsona i to on utwierdził ją w przekonaniu, że aktorstwo jest jej pisane. Zakochali się bez pamięci i wzięli ślub zaraz po jej 21. urodzinach w 1978 roku, a rok wcześniej debiutowała niewielką rólką w "Saturday Night Fever" - jedno wypowiedziane zdanie wystarczyło, aby została zauważona i zaczęła dostawać kolejne propozycje. Jednak tę najważniejszą rolę, dzięki której mogliśmy ją poznać i pokochać, właściwie napisała sobie sama.
"Pomoc domowa" była hitem lat 90.
Pierwszy odcinek serialu "Pomoc domowa", czyli "The Nanny" ujrzał światło dzienne w 1993 roku. Przez kolejne 6 lat powstało 146 odcinków hitu emitowanego w 90 krajach na całym świecie, a w Polsce jako pierwsza pokazała go telewizja Polsat. W kilkunastu państwach powstały też "lokalne" nianie, a Fran Drescher spotkała się nawet z odtwórczynią jej postaci w naszym kraju, Agnieszką Dygant.
Rolę, która przyniosła jej sławę na całym świecie stworzyła sama, a właściwie we współpracy ze swoim mężem. Obydwoje też byli producentami hitu, który przyniósł jej nie tylko rozpoznawalność, ale także dwie nominacje do nagrody Emmy i Złotych Globów. "Pomoc domowa" miała ogromną widownię, ale wtedy mało kto zdawał sobie sprawę, jak bardzo serialowa Fran jest podobna do tej prawdziwej.

Wszyscy oglądaliśmy ten serial. Mało kto znał jego prawdziwą historię
Postać Fran Fine była tak podobna do samej Fran Drescher, że można by ją nazwać "podkręconą wersją" aktorki. Zupełnie autentyczny był charakterystyczny głos i sposób mówienia - chociaż trudno w to uwierzyć, Drescher nie grała, mówiła naturalnie.
Fran Fine, tak samo jak Fran Drescher, była pewna siebie, głośna bezpośrednia, wychowała się w rodzinie żydowskiej w Queens i uwielbiała modę. Inspirowana jej prawdziwymi bliskimi była także jej serialowa rodzina: intensywna, dynamiczna i skłonna do zaciętych dyskusji.
Fran Drescher nie tylko grała rolę - ona świadomie stworzyła dla siebie idealną postać. Wystarczyło przerysować Fran i ubarwić jej życie absurdalnymi sytuacjami, aby stworzyć historię, której nie dało się oprzeć. Jednak podobieństwa Fran do niani Fran w pewnym momencie się kończą, bo prawdziwe życie aktorki miało w sobie dużo więcej z dramatu, niż przyjemnej komedii.
Zobacz też: Trzy dekady dubbingu, kultowe role i magiczny głos Jarosława Boberka
Fran Drescher skrywa trudną historię. Mało która kobieta przeżyła coś takiego
"Jeśli potrafisz znaleźć śmieszność w czymś bolesnym, możesz to przetrwać", mówiła Fran Drescher w wywiadach podczas promocji swojej książki. I można powiedzieć, że jeżeli ona tak mówi o bólu, to dla każdego jest nadzieja.
W 1985 roku aktorka wraz z przyjaciółką stała się uczestniczką trudnych do wyobrażenia zdarzeń. Do domu Drescher wpadło dwóch mężczyzn, którzy postanowili odtworzyć na kobietach niesławną scenę z "Mechanicznej pomarańczy", a mąż gwiazdy, dokładnie tak jak w filmie, musiał się wszystkiemu przyglądać. Fran potrzebowała kilku lat, aby przepracować to, czego doświadczyła.
Wtedy trudno było w to uwierzyć, bo tworzyli piękną parę, ale w 1999 roku małżeństwo aktorki zostało zakończone, po tym, gdy Peter Marc Jacobson dokonał coming outu. Można sobie wyobrazić, że po 20 latach małżeństwa taka informacja może sprawić, że zadrży grunt pod nogami. Jednak Fran wspierała Petera, gdy ogłosił swoją orientację, do dzisiaj pozostaje z nim w świetnej relacji, a w wywiadach mówiła, że to co ich łączy, wymyka się prostym schematom.
Aktorka usłyszała najgorszą diagnozę. Wcześniej lekarze osiem razy się mylili
Z Jacobsonem nie doczekała się potomstwa, a jeszcze w trakcie ich małżeństwa zaczęła zauważać różne "kobiece" dolegliwości. W końcu w 2000 roku po dwóch latach zmagań i aż ośmiu błędnych diagnozach usłyszała, że ma zaawansowaną postać raka szyjki macicy. Była zmuszona poddać się szybkiej histeroktomii, a kolejne dwa lata dochodziła do siebie.
Zmagania z nowotworem przekuła jednak w coś pozytywnego. Najpierw napisała książkę "Cancer Schmancer", a 21 czerwca 2007 roku w siódmą rocznicę swojej operacji powołała do życia fundację Cancer Schmancer Movement, która zajmuje się diagnozowaniem raka w jak najwcześniejszym stadium.
Zobacz też: "Pomału zbliżam się do wieku jazzowego". Kayah w poruszającym wywiadzie Kamili Ryciak
Grała w komedii, przeżywała dramaty. Prawdziwa historia Fran Drescher inspiruje
Fran Drescher ma dzisiaj 68 lat, a na gali rozdania Oscarów lśni najpiękniejszym blaskiem. Świetna artystka, nie tylko komediowa, z bogatym dorobkiem, która światową sławę zyskała dzięki roli stworzonej przez samą siebie. Aktorka, która stanęła na czele tysięcy, aby upomnieć się o tych, którzy najczęściej byli pomijani i która swoim działaniem zmieniła historię filmowej branży. W końcu kobieta, która przeszła najgorsze chwile i nie tylko potrafiła się podnieść, ale także przekuła zło w dobro, pomagając innym.
"Niania Fran" inspiruje kobiety na całym świecie. Jest przykładem dziewczyny, która zaczynała od marzeń i ciężką pracą doszła na szczyt, a jej historia pokazuje, że z każdego mroku da się wyjść, bo pokłady siły, jakie w nas drzemią, są nieograniczone.







