Nasze babcie doskonale znały wartość kiszonych warzyw, a w wielu domach słoiki z domowymi przetworami stały w spiżarniach przez cały rok. Dziś coraz więcej osób znów sięga po domowe zakwasy i kiszonki, doceniając ich prosty skład. I trudno się temu dziwić - kiszonki są bardzo smaczne i przy okazji dostarczają organizmowi wielu cennych składników.
Dlaczego warto kisić zielone pomidory?
Zielone pomidory są twardsze i bardziej jędrne od dojrzałych, dlatego dobrze nadają się do kiszenia. Pod wpływem fermentacji miękną tylko delikatnie, ale nadal zachowują przyjemną chrupkość. Przejmują też aromat dodatków, więc czosnek, koper, chrzan i chili świetnie do nich pasują.
Kilka listków świeżej bazylii to z kolei mniej oczywisty dodatek. Nadaje kiszonce świeżego, ziołowego aromatu i dobrze podkreśla smak pomidorów. Jeśli lubisz bardziej wyraziste kiszonki, możesz dorzucić nieco więcej chili.
Tak przygotowane pomidory są świetnym dodatkiem do obiadu, kanapek czy sałatek. Można też po prostu wyjąć je ze słoika i zjeść jako przekąskę. A na tym ich zalety się nie kończą.
Kiszone zielone pomidory, podobnie jak inne kiszonki, mogą dobrze wpływać na jelita. Podczas fermentacji powstają bakterie kwasu mlekowego, które mogą wspierać prawidłową pracę układu trawiennego. Dzięki temu taka domowa kiszonka to nie tylko ciekawy sposób na wykorzystanie niedojrzałych pomidorów, ale też smaczny dodatek do codziennego menu.
Zielone pomidory kiszone z chili i bazylią - szybki przepis
Zobacz też: Zakwas z czerwonej kapusty wraca do łask. Nasze babcie piły go od lat
Składnik na 1 duży słoik:
- 700-800 g zielonych, niedojrzałych pomidorów
- 3 ząbki czosnku
- 2 gałązki kopru
- kawałek korzenia chrzanu
- 1 łyżeczka ziaren gorczycy
- 1 mała papryczka chili
- 5-6 listków świeżej bazylii
- 1 liść laurowy
- 2-3 ziarna ziela angielskiego
- 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej
- 600-700 ml przegotowanej, ostudzonej wody
Sposób przygotowania:
Umyj pomidory i dokładnie je osusz. Mniejsze zostaw w całości, a większe przekrój na pół lub ćwiartki. Możesz też delikatnie nakłuć je wykałaczką. Na dnie wyparzonego słoika ułóż koper, czosnek, chrzan, gorczycę, bazylię, pokrojone chili, liść laurowy i ziele angielskie. Dodaj pomidory, układając je dość ciasno, ale bez mocnego ugniatania.
Sól rozpuść w przegotowanej i ostudzonej wodzie. Zalej pomidory tak, aby wszystkie znalazły się pod powierzchnią zalewy. Jeśli wypływają, delikatnie je dociąż. Słoik przykryj luźno pokrywką i zostaw w temperaturze pokojowej na około 4-6 dni.
Po kilku dniach spróbuj pomidorów. Kiedy będą odpowiednio kwaśne i aromatyczne, zakręć słoik i przełóż go do lodówki. Najlepiej smakują dobrze schłodzone - chrupiące, kwaśne, lekko pikantne i pachnące świeżą bazylią. Smacznego!
Zobacz też:
Mizeria poszła w odstawkę. Te ogórki po tajsku robią latem furorę
Babcie piły to latami. W sierpniu warto przypomnieć sobie o tym naparze







