Jakiś czas temu kupiłam sobie do pokoju niewielką monsterę. Nie tę z wielkimi liśćmi - była to odmiana o drobniejszych listkach, urocza, w sam raz do niewielkiego pomieszczenia. Na początku rosła ładnie i cieszyła oczy, ale po kilku miesiącach ewidentnie się zbuntowała.
Listki, których miała całkiem sporo, zaczęły żółknąć, a potem opadać. Z efektownego pnącza wkrótce zamieniła się w roślinnego kikuta. Goła łodyga zapowiadała rychły koniec mojej monstery. Nie poddałam się jednak i poszukałam przyczyn, dla których roślina tak zmizerniała. Okazało się, że zafundowałam monsterze złe podłoże i zbyt mało światła. Gdy zmieniłam warunki, monstera odżyła - na łodydze pojawiły się nowe pędy i liście.
Jeśli i wy borykacie się z problemem żółknących i opadających listków, przeczytajcie ten artykuł. Jest szansa, że uratujecie monsterę i będziecie się cieszyć jej urodą.
Monstera przyjechała do naszych mieszkań z tropików
To, że monstra bywa kapryśna, mieszkając w polskich mieszkaniach, nie jest dziwne. W naturze żyje bowiem w zgoła innym otoczeniu - a mianowicie w wilgotnych, tropikalnych lasach Ameryki. Rodzaj Monstera obejmuje kilkadziesiąt gatunków występujących od Meksyku po tropikalne rejony Ameryki Południowej. Najpopularniejsza w domowej uprawie Monstera deliciosa pochodzi z obszaru południowego Meksyku i Gwatemali.
W naturze nie jest oczywiście niewielką rośliną doniczkową, lecz silnym pnączem. Wspina się po pniach drzew za pomocą korzeni powietrznych i osiąga imponujące rozmiary. Rośnie w wilgotnym, tropikalnym środowisku, często pod osłoną wyższych drzew, dlatego dociera do niej dużo światła, ale jest ono przeważnie rozproszone. To ważna wskazówka również dla domowej uprawy - monstera lubi ciepło, wilgotniejsze powietrze i dużą ilość światła, ale niekoniecznie ostre, bezpośrednie słońce.
Nie tylko monstera dziurawa. Te formy najczęściej trafiają do mieszkań
Nasze domy najczęściej zdobi Monstera deliciosa, czyli monstera dziurawa. Młode rośliny mają bardziej zwarte, pełne liście. Charakterystyczne wycięcia i otwory pojawiają się wraz z wiekiem i rozwojem rośliny, zwłaszcza kiedy ma ona dobre warunki świetlne i możliwość wspinania się. W warunkach domowych ten gatunek może z czasem osiągnąć kilka metrów wysokości.
Drugim często spotykanym gatunkiem jest Monstera adansonii, znacznie drobniejsza od tej "dziurawej". Jej liście są mniejsze i mają liczne otwory wewnątrz blaszki; w handlu można spotkać ją również pod nazwą "Monkey Mask".

Dużą popularność zdobyły też pstrolistne formy monstery dziurawej, przede wszystkim "Variegata" i "Thai Constellation". Mają kremowe lub białe fragmenty liści, które zawierają mniej chlorofilu, dlatego takie rośliny potrzebują szczególnie dobrego, rozproszonego światła. Zmniejszona ilość chlorofilu sprawia również, że pstrolistne monstery mogą rosnąć wolniej niż całkowicie zielone egzemplarze.
Jaka ziemia, ile wody i gdzie postawić monsterę?
Najlepszą wskazówką do uprawy w domu jest naturalne środowisko rośliny. Korzenie monstery potrzebują jednocześnie wilgoci i dostępu powietrza. Podłoże nie powinno więc zamieniać się po podlaniu w ciężką, mokrą bryłę. Monstera deliciosa lubi podłoże przepuszczalne, zatrzymujące pewną ilość wilgoci, ale dobrze zdrenowane. Sprawdza się zatem ziemia do roślin domowych rozluźniona materiałami poprawiającymi przewiewność, np. korą, perlitem czy włóknem kokosowym. Najważniejsza jest nie konkretna "magiczna" proporcja składników, lecz to, aby nadmiar wody mógł swobodnie odpływać, a w podłożu pozostawało powietrze. Doniczka powinna mieć otwory odpływowe.
Z podlewaniem nie warto kierować się sztywnym kalendarzem. Po obfitym podlaniu warto odczekanie, aż przeschnie mniej więcej górna ćwiartka lub jedna trzecia podłoża. Co ważne, zimą zapotrzebowanie rośliny na wodę wyraźnie spada.
Monstera najlepiej rośnie w jasnym, ale rozproszonym świetle. Zbyt ostre letnie słońce może przypalać liście, natomiast zbyt ciemne stanowisko powoduje słabszy wzrost, wydłużanie pędów i tworzenie mniejszych liści. Młoda roślina może również znacznie wolniej wytwarzać charakterystyczne otwory.
W okresie aktywnego wzrostu można stosować płynny, zbilansowany nawóz do roślin zielonych. W sezonie nawozimy roślinę mniej więcej raz w miesiącu. Jesienią i zimą obserwujemy roślinę - jeśli z powodu krótszego dnia wzrost wyraźnie zwolnił, zmniejsza się również zapotrzebowanie na nawóz.
Co robić, kiedy monstera żółknie i gubi liście? Najpierw sprawdź korzenie
Pojedynczy żółknący liść, szczególnie jeden z najstarszych, nie musi być powodem do niepokoju, bo liście starzeją się i z czasem naturalnie zamierają. Jeśli jednak żółknięcie obejmuje kilka liści albo monstera zaczyna je szybko tracić, warto potraktować to jako sygnał, że warunki uprawy jej nie służą.
Jednym z pierwszych podejrzanych powinno być nadmierne podlewanie. Stale mokre podłoże ogranicza dostęp tlenu do korzeni i może prowadzić do ich gnicia. Objawami bywają żółknące i opadające liście, wiotczenie rośliny oraz ciemne, miękkie korzenie. Zdrowe korzenie monstery powinny być jędrne i jasne.
Podobne objawy może jednak wywołać również przesuszenie. Przy niedoborze wody liście często wiotczeją, ich brzegi stają się suche, a starsze liście zaczynają żółknąć i opadać. Dlatego przed kolejnym podlewaniem warto włożyć palec kilka centymetrów w głąb podłoża albo ostrożnie wyjąć bryłę korzeniową i sprawdzić jej stan zamiast automatycznie dolewać wody.

Jesienią i zimą częstym problemem staje się też brak światła połączony ze zbyt częstym podlewaniem. Roślina rośnie wolniej, zużywa mniej wody, a ziemia pozostaje mokra znacznie dłużej niż latem. Niedobór światła może powodować słaby, wyciągnięty wzrost, blednięcie oraz żółknięcie i opadanie dolnych liści.
Na kondycję monstery wpływają również zimne przeciągi, gwałtowny spadek temperatury, bardzo suche powietrze oraz zbyt ostre słońce. Żółknięcie wielu liści jednocześnie może mieć więc kilka różnych przyczyn.
Warto też dokładnie obejrzeć roślinę. Monstery mogą być atakowane m.in. przez przędziorki i tarczniki, a inne rośliny domowe również przez wełnowce czy wciornastki. Drobne przebarwienia, plamki, pajęczynki albo nalot na spodzie liści powinny skłonić do dokładnego sprawdzenia całej rośliny.
Jeżeli monstera słabnie, nie warto zaczynać od nawożenia. Najpierw trzeba znaleźć przyczynę problemu: sprawdzić wilgotność ziemi, stan korzeni, światło i temperaturę oraz obejrzeć liście pod kątem szkodników. Całkowicie żółte liście można usunąć, jeśli jednak liść jest wciąż w dużej części zielony, lepiej go pozostawić do czasu, aż roślina wypuści nowe przyrosty. Sama utrata kilku liści nie jest też powodem, by monsterę wyrzucać. Po poprawieniu warunków wiele osłabionych roślin jest w stanie się zregenerować.
Monsterę łatwo rozmnożyć. Wystarczy fragment pędu
Jedną z zalet monstery jest to, że stosunkowo łatwo można ją rozmnożyć w domu. Najprostszym sposobem jest pobranie sadzonki pędowej. Trzeba odciąć fragment łodygi zawierający przynajmniej jeden węzeł, czyli zgrubiałe miejsce, z którego wyrasta liść, pęd lub korzeń powietrzny. Sadzonka może mieć jeden lub kilka liści.

Tak przygotowany fragment można ukorzeniać w wodzie albo bezpośrednio w wilgotnym podłożu. Przy ukorzenianiu w wodzie węzeł powinien znajdować się pod jej powierzchnią, natomiast liście pozostają nad wodą. Naczynie najlepiej ustawić w ciepłym miejscu z jasnym, rozproszonym światłem i regularnie wymieniać wodę. Gdy rozwinie się odpowiedni system korzeniowy, młodą monsterę można przenieść do doniczki z przepuszczalnym podłożem.







