Dzika róża to naturalne źródło witaminy C
Owoce dzikiej róży od dawna cieszą się popularnością ze względu na zawartość witaminy C. Jej ilość może być bardzo wysoka, choć zależy m.in. od gatunku, stopnia dojrzałości owoców i sposobu przygotowania.
Witamina C jest potrzebna organizmowi do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Pomaga również w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym, a także uczestniczy w produkcji kolagenu, który jest ważny m.in. dla prawidłowego funkcjonowania skóry.
Dlaczego warto pić napar z dzikiej róży? Odpowiedź kryje się w antyoksydantach
Dzika róża to nie tylko witamina C. Jej owoce zawierają również polifenole i karotenoidy. Są to związki roślinne, które wykazują właściwości antyoksydacyjne.
Dlaczego to ważne? Stres oksydacyjny jest naturalnym procesem zachodzącym w organizmie, ale jego nadmiar może prowadzić do uszkodzeń komórek. Dlatego w codziennej diecie warto uwzględniać różnorodne produkty będące źródłem przeciwutleniaczy.
Zobacz też: Nie tylko ogórki i kapusta. Te kiszonki nasze babcie miały w spiżarniach od lat
Naukowcy badają jej wpływ na stawy
Dzika róża od lat znajduje się w centrum zainteresowania naukowców badających zdrowie stawów. Niektóre badania sugerują, że związki obecne w jej owocach mogą pomagać zmniejszać ból i sztywność stawów oraz wspierać organizm w walce ze stanem zapalnym. Warto jednak pamiętać, że najlepsze wyniki dotyczą skoncentrowanych preparatów z dzikiej róży, a nie zwykłego naparu.

Może wspierać zdrowie jelit
Coraz więcej badań dotyczy także wpływu dzikiej róży na jelita. Zawarte w jej owocach polifenole mogą korzystnie oddziaływać na mikrobiotę jelitową, czyli bakterie zamieszkujące przewód pokarmowy. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy nadal sprawdzają, jak duże znaczenie ma ten efekt u ludzi.
Gdzie zbierać owoce dzikiej róży?
Dzika róża rośnie niemal w całej Polsce. Najczęściej można ją spotkać na skrajach lasów, przy polnych drogach, na miedzach, nieużytkach, nasłonecznionych zaroślach oraz w parkach i ogrodach. Jeśli planujesz samodzielny zbiór, wybieraj miejsca oddalone od ruchliwych dróg, zakładów przemysłowych i terenów, na których mogły być stosowane środki ochrony roślin.
Kiedy i jak zbierać owoce?
Choć pierwsze owoce zaczynają dojrzewać już w sierpniu, najlepszy moment na zbiór przypada zwykle od września do października. Zbieraj owoce intensywnie czerwone, jędrne i "zdrowe" - nie powinny być miękkie ani nadpsute. Ponieważ krzewy dzikiej róży mają ostre kolce, warto założyć grube rękawice ochronne.
Po powrocie do domu owoce należy opłukać i jak najszybciej wykorzystać lub wysuszyć. Dzięki temu dłużej zachowają swoje walory smakowe i będą nadawały się do przygotowania naparów.
Gdzie kupić dziką różę na napar?
Jeśli nie masz możliwości samodzielnego zbioru, nic straconego. Suszone owoce dzikiej róży są łatwo dostępne w sklepach zielarskich, sklepach ze zdrową żywnością, wielu aptekach oraz większych supermarketach. Kupując gotowy produkt, warto sprawdzić skład - najlepiej wybierać suszone owoce bez dodatku cukru, aromatów i konserwantów.
Jak przygotować napar z dzikiej róży?
Do przygotowania naparu najlepiej wykorzystać suszone owoce dzikiej róży. Wystarczy zalać je gorącą, ale nie wrzącą wodą i parzyć pod przykryciem przez około 10-15 minut, a następnie przecedzić.
Jeśli zależy ci na zachowaniu jak największej ilości witaminy C, nie gotuj owoców zbyt długo. Witamina ta jest wrażliwa na wysoką temperaturę, dlatego długotrwałe podgrzewanie może zmniejszać jej zawartość.
Napar ma naturalnie lekko kwaskowaty smak, dlatego zwykle nie wymaga dosładzania. Można pić go samodzielnie lub z dodatkiem miodu (po lekkim przestudzeniu naparu) albo plasterka cytryny.
Choć napar z dzikiej róży nie jest cudownym lekiem na wszystkie dolegliwości, może być wartościowym elementem codziennej diety. Dostarcza witaminy C oraz cennych przeciwutleniaczy, a właśnie teraz - gdy owoce zaczynają dojrzewać jest dobry moment, by przypomnieć sobie o tym tradycyjnym napoju, który przez lata gościł w domach naszych babć.
Zobacz też:
Ten region Polski zachwyca na każdym kroku. Winnice, Dunajec i najpiękniejsza wieś w Europie
Zapomniany skarb z polskich ogródków. Czarna porzeczka wraca do łask







