W Wietnamie upały to codzienność
Wietnam kojarzy się z zielonymi polami ryżowymi, ulicznym jedzeniem i tropikalnym klimatem. Przez dużą część roku temperatury są tam wysokie, a wilgotność powietrza sprawia, że odczuwalne ciepło jest jeszcze większe niż wskazują termometry.
Nic dziwnego, że mieszkańcy chętnie sięgają po napoje, które nie tylko gaszą pragnienie, ale też przyjemnie orzeźwiają. Jednym z nich jest sữa chanh - wietnamska lemoniada z dodatkiem słodzonego mleka skondensowanego.
To połączenie zaskakuje już od pierwszego łyku
Na pierwszy rzut oka limonka i mleko skondensowane wydają się duetem, który nie ma prawa dobrze smakować. W praktyce jest zupełnie inaczej.
Kwaśny sok z limonki przełamuje intensywną słodycz mleka, a całość nabiera kremowej konsystencji. Duża ilość pokruszonego lodu sprawia, że napój jest wyjątkowo orzeźwiający i świetnie sprawdza się podczas największych upałów.
Jak zrobić wietnamską lemoniadę?
Zobacz też: Jak Japończycy radzą sobie z upałami? Proste sposoby, które zaskakują
Składniki na jedną dużą szklankę (ok. 300-350 ml):
- 1 duża limonka
- 3-4 łyżki słodzonego mleka skondensowanego
- około 250 ml bardzo zimnej wody,
- jedna szklanka pokruszonego lodu
Sposób przygotowania:
Do wysokiej szklanki wlej słodzone mleko skondensowane i zimną wodę. Dokładnie wymieszaj, aż składniki się połączą. Następnie dodaj świeżo wyciśnięty sok z limonki i ponownie zamieszaj. Wsyp dużą ilość kruszonego lodu i od razu podawaj.
Jeśli lubisz bardziej kwaśny smak, dodaj nieco więcej soku z limonki. Z kolei osoby preferujące słodsze napoje mogą zwiększyć ilość mleka skondensowanego o dodatkową łyżkę. Smacznego!
Zobacz też:
Nie Grecja i nie Hiszpania. Coraz więcej Polaków wybiera chłodniejsze kierunki
Nazywano ją "wyspą bez powrotu". Dziś zachwyca turystów z całego świata







