Kultowa kanapka z Nowego Jorku podbiła świat. Skąd się wziął club sandwich?
Są takie potrawy, którymi zajada się cały świat nie pytając przy tym, skąd się wzięły. Najważniejsze, że są - smaczne, sycące, bardzo często idealnie oddające ducha "comfort food", czyli jedzenia, które stanowi czystą przyjemność i przenosi nas w strefę maksymalnej przyjemności, dobrze się kojarząc i karmiąc nie tylko ciało, ale i duszę. Jedną z takich potraw jest kanapka, której prostota zachęca do jedzenia wręcz "na okrągło". Idealna na lunch (szybki, bo powstaje błyskawicznie) w Stanach Zjednoczonych podbija śniadaniowe bary i jest nieodzownym elementem amerykańskiej popkultury. Club sandwich, bo o nim mowa, to kanapka - seniorka. Skończyła już bowiem 100 lat. A skąd się wzięła i kto zrobił ją po raz pierwszy?

Kanapka klubowa czyli tost razy trzy
Nazywana "club sandwich" albo "clubhouse sandwich" w Polsce jest znana po prostu jako kanapka klubowa. Na pierwszy rzut oka można ją nazwać "tostem na bogato" - składa się bowiem z trzech kromek tostowanego pieczywa, pokrojonego drobiu, smażonego, chrupiącego bekonu, sałaty, pomidora oraz majonezu. Charakterystyczną cechą kanapki klubowej jest to, że podajemy ją pokrojoną po przekątnej na trójkąty. Kropką nad "i" tego lunchowego dania jest spinająca całość wykałaczka.
Skąd się wzięła nazwa "club sandwich"
Jedna z teorii na temat nazwy kultowej kanapki - całkiem zresztą ciekawa - mówi, jakoby nazwa club sandwich została utworzona jako akronim słów opisujących pierwotną kanapkę, którą po raz pierwszy złożono w XIX wieku - "Chicken and Lettuce Under Bacon", czyli "kurczak i sałata pod bekonem". Akronim tych słów brzmi CLUB, stąd więc miała się wziąć nazwa "club sandwich". Według innych źródeł, mniej "mitycznych", a nieco bardziej opartych na realiach, słowo "club" w kanapce pochodzi od klubów, czyli miejsc spotkań towarzyskich, biznesowych albo sportowych, popularnych w amerykańskich miastach w XIX wieku. Jak piszą autorzy bloga colonydiner.com, w takich właśnie nowojorskich klubach miały po raz pierwszy pojawić się słynne kanapki.
Jak podają autorzy bloga, pierwszy "club sandwich" pojawiły się w menu Union Club, mieszczącego się przy Fifth Avenue w Nowym Jorku już w 1889 roku. W listopadzie tego roku w " The Evening World" pojawiła się wzmianka na temat nowej, modnej kanapki, która przedstawiała prostą recepturę tosta: "Próbowałeś już kanapki z Union Club? Dwie tostowane kromki chleba graham, z warstwą indyka lub kurczaka oraz szynki pomiędzy nimi, podawane na ciepło" - pisano.
Palmę pierwszeństwa w kanapkowym wyścigu próbował też ubiegać się inny lokal - Klub Saratoga w Saratoga Springs, jednak jak twierdzą źródła, nie był on pierwszy - do menu lokalu club sandwich miał zostać wprowadzony w 1894 roku, czyli 5 lat po debiucie kanapki w nowojorskim Union Club.

Od zwykłego tosta do kultowej kanapki
W tym też roku przepis na podawanego na ciepło "club-house sandwich" po raz pierwszy pojawił się w książce kucharskiej "Sandwiches". Opisana tam kanapka była już nieco bogatsza od pierwotnej wersji, składała się z opieczonego, posmarowanego masłem pieczywa, grillowanej szynki lub bekonu, pieczonego kurczaka, cienkiej warstwy majonezu, sałaty i pikli. Przepis określał również, że kanapkę należy pokroić przed podaniem w trójkąty.
Powszechnie do menu amerykańskich restauracji kanapka klubowa trafiła w 1899 roku. Pierwszy raz wzmianka o club sandwich w amerykańskiej literaturze pojawiła się w 1903 roku, w książce "Conversations of a Chorus Girl" Raya Cardella.
W XX wieku kanapka pojawiła się też w książce "Good Housekeeping Everyday Cook Book". Tym razem autorzy sugerowali, że przygotowując ją, można wybrać między mięsem z kurczaka a indyka, polecali też dodatek pomidora. A już w 1904 roku, podczas Wystawy Światowej w St. Louis, kanapka klubowa pojawiła się jako prawdziwy przebój - opisano ją wtedy jako kanapkę, która wygląda "niczym wieża".
Kultowa kanapka z Nowego Jorku do kulinarnej mapy Stanów Zjednoczonych wpisała się na dobre w latach 70. XX wieku, gdy James Beard, szef kuchni i autor książek kulinarnych, opisał jej kanoniczną do dziś wersję - trójwarstwową kanapkę z kurczakiem lub indykiem, bekonem, sałatą, pomidorem i majonezem.
Wariacje na temat club sandwich
Na temat klasycznej wersji club sandwich powstało sporo wariacji. Mięso drobiowe bywa więc zastępowane jajkami (kanapka nazywa się wtedy "breakfast club"), w innych przepisach zamiast albo oprócz bekonu między pieczywo wkłada się także szynkę. Do kanapki dodaje się też musztardę, plastry ogórków kiszonych, bywają też bardziej wykwintne wersje - jak te z ostrygami, łososiem czy krabem.
Regionalne warianty kanapki klubowej
Jak większość potraw, które zyskują popularność na całej niemal kuli ziemskiej, tak i kanapka klubowa doczekała się swych regionalnych wariantów. I tak w Nowej Zelandii, gdzie występuje często jako mała kanapka typu "finger sandwich", wypełnia się ją jajecznym majonezem, sałatą i pomidorem, w Kanadzie zaś kanapkę przygotowuje się z mięsem z kurczaka z rożna, które zastępują standardowe plastry kurczaka albo indyka. W Montrealu kanapkę tą podaje się na zimno.
Kanapka klubowa dotarła też do Pakistanu, gdzie robi się ją bez wieprzowego bekonu, za to z kurczakiem jest intensywnie przyprawianym czosnkiem, czerwoną papryką, kurkumą, a nawet przygotowywanym w stylu chicken tikka (z pastą imbirowo-czosnkową, jogurtem i przyprawami).
Z kolei w Hongkongu kanapka zawiera też jajko, ale w połączeniu z popularną w regionie mielonką (Spam), amerykańskim serem, sałatą i pomidorem. Natomiast indyjscy kucharze zaadaptowali przepis, wprowadzając lokalne przyprawy i składniki, chociaż nazwa "club sandwich" pozostała niezmieniona.
Kanapkę klubową robiliśmy też w studiu "halo tu polsat". Przepis znajdziecie tutaj.
A jeśli lubicie gotować i szukacie ciekawych przepisów, mnóstwo inspiracji czeka na was w kuchni programu "halo tu polsat". Od piątku do niedzieli, od godz. 8.00 nasze szefowe i szefowie kuchni prezentują genialne przepisy na przepyszne potrawy. Bądźcie z nami!
Zobacz też:






