Fale Dunaju, czyli Donauwelle. Skąd wzięła się nazwa tego ciasta?
Ciasto Fale Dunaju kojarzymy z domową kuchnią, ale wypiek ma swoje korzenie w kuchni niemieckiej i austriackiej, a jego oryginalna nazwa to Donauwelle - czyli dosłownie "fala Dunaju".
To klasyczny wypiek skomponowany z dwóch rodzajów ciasta ucieranego, wiśni, kremu maślano-budyniowego oraz czekoladowej polewy. W niemieckiej tradycji ma jeszcze jedną, wyjątkowo wdzięczną nazwę - ciasto Królewny Śnieżki.
Fale Dunaju robią wrażenie wyglądem, bo wiśnie specyficznie układane między jasnym i ciemnym ciastem opadają podczas pieczenia i tworzą falisty wzór po przekrojeniu. Często drugą falę robi się na wierzchu, na jeszcze płynnej polewie widelcem lub grzebieniem cukierniczym.
Trudno powiedzieć czemu akurat Dunaj przyszedł na myśl komuś, kto stworzył to cukiernicze dzieło (być może akurat nad Dunajem ów twórca piekł swoje słodkości), ale trzeba przyznać, że majestatyczna rzeka doskonale do niego pasuje.

Zagraniczne, ale też "z zeszytu". Fale Dunaju robiły w Polsce furorę
W polskich domach Fale Dunaju zrobiły karierę, bo były efektowne, ale nadal możliwe do przygotowania bez cukierniczego sprzętu. Wystarczyła duża blacha, podstawowe składniki, owoce z kompotu, domowy krem budyniowy i polewa. Właśnie dlatego tak dobrze pasowały do rodzinnych uroczystości: były bardziej odświętne niż zwykły placek, ale mniej wymagające niż tort.
I chociaż ma zagraniczny rodowód i zdecydowanie pojawia się w starych książkach kucharskich, to "pod strzechy" najczęściej trafiało przepisywane z zeszytu do zeszytu. Bo lata temu właśnie tak nasze mamy i babcie dzieliły się recepturami. W moim rodzinnym domu do dzisiaj korzysta się z takich starych zapisków.
Zobacz też: Z ekranu telewizora do zeszytu z przepisami. Ciasto "z serialu" wraca i znów robi furorę
Klasyczne Fale Dunaju. Przepis na dużą blachę
Zamiast wiśni z kompotu można użyć świeżych owoców. Trzeba je wcześniej umyć, osuszyć i wydrylować. Najlepiej sprawdzą się dojrzałe, jędrne, lekko kwaskowe wiśnie. Jeśli puszczają dużo soku, warto rozłożyć je na ręczniku papierowym, zanim trafią na ciasto.
Składniki:
- 250 g miękkiego masła lub margaryny
- 200 g cukru
- 5 jajek
- 375 g mąki pszennej
- 2-3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki kakao
- 2-3 łyżki mleka
- ok. 350-500 g drylowanych wiśni z kompotu lub ze słoika, dobrze odsączonych
- szczypta soli
Składniki na krem budyniowy:
- 500 ml mleka
- 1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
- 3-4 łyżki cukru
- 200-250 g miękkiego masła
Składniki na polewę:
- 150-200 g gorzkiej lub deserowej czekolady
- 2 łyżki masła albo 2 łyżki oleju
Jak zrobić Fale Dunaju krok po kroku?
Masło utrzyj z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodawaj po jednym jajku, cały czas miksując. Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli, a następnie dodaj do masy. Połowę ciasta rozsmaruj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Do drugiej połowy dodaj kakao i mleko. Wymieszaj, a potem delikatnie rozprowadź ciemne ciasto na jasnej warstwie. Na wierzchu ułóż dobrze odsączone wiśnie i lekko wciśnij je w masę. Piecz około 35-40 minut w temperaturze 180 stopni C, do suchego patyczka. Po upieczeniu ciasto całkowicie wystudź.
W tym czasie ugotuj budyń na mleku z cukrem. Przykryj go folią tak, by dotykała powierzchni, dzięki temu nie zrobi się kożuch. Gdy budyń i masło będą miały podobną, pokojową temperaturę, utrzyj masło i dodawaj budyń po łyżce. Gotowy krem rozsmaruj na wystudzonym cieście.
Czekoladę rozpuść z masłem lub olejem w kąpieli wodnej. Wylej na schłodzony krem i wyrównaj. Gdy polewa zacznie lekko tężeć, przeciągnij po niej widelcem, tworząc delikatny falisty wzór. Ciasto najlepiej schłodzić przez kilka godzin, a kroić ostrym nożem zanurzonym wcześniej w gorącej wodzie.

Jak uzyskać idealne fale w cieście?
Sekret tkwi w owocach. Wiśnie powinny być dobrze odsączone, ale nie przesuszone. Jeśli będą zbyt mokre, ciasto może zrobić się ciężkie i wilgotne w niekontrolowany sposób. Jeśli będą zbyt lekkie albo ułożone tylko na powierzchni, nie stworzą charakterystycznego wzoru.
Warto też nie mieszać jasnego i kakaowego ciasta zbyt mocno. Fale Dunaju nie są klasycznym marmurkiem. Tu chodzi o wyraźne warstwy, które podczas pieczenia same zaczną pracować pod ciężarem owoców.
Zobacz też: W każdym zeszycie nieco inne. Ciasto, które było przebojem wesel i imienin w PRL znów robi wrażenie
Fale Dunaju wracają i znów robią furorę. To klasyczne ciasto zachwyca smakiem i wyglądem
Powrót takich ciast nie jest przypadkiem. Po latach zachwytu nad szybkimi deserami i w czasie mody na nowoczesne musy czy monoporcje, coraz chętniej wracamy do wypieków, które mają historię, smakują nieco sentymentalnie a do ich przygotowania potrzeba odrobiny wiedzy i wysiłku.
Fale Dunaju idealnie wpisują się w ten trend: są znane, efektowne, ale ciągle domowe. Łączą możliwość przygotowania w domu z efektem "jak z cukierni", a przy tym pokazują, że przepisy, nawet dawniej, potrafiły dosłownie przekraczać granice.







