Domowy chrust jak z najlepszej cukierni. Prosty i sprawdzony przepis na tłusty czwartek (i nie tylko)
Wiele osób myśli, że faworki to skomplikowane wypieki z cukierni, które zabierają godziny. Tymczasem ten przepis sprawia, że chrust wychodzi każdemu - lekki, chrupiący i smakuje naprawdę jak niebo w gębie. A przecież Tłusty Czwartek tuż-tuż, więc warto spróbować wypieku już dziś, żeby poczuć smak prawdziwej klasyki w domowym wydaniu. To jak, skusisz się?

Zapomnij o pączkach. Faworki to prawdziwy hit na Tłusty Czwartek
Chrust pojawił się w Polsce najprawdopodobniej już w XVII-XVIII wieku, wraz z wpływami kuchni francuskiej i staropolskiej tradycji dworskiej. Sama nazwa "faworki" wywodzi się od francuskiego słowa faveur, oznaczającego wstążkę lub drobny upominek i dokładnie tak wyglądają: cienkie, skręcone paski ciasta przypominające kokardki. W polskich domach szybko przyjęła się też potoczna nazwa "chrust", nawiązująca do ich lekkiej, kruchej struktury.
Dlaczego faworki kojarzą się przede wszystkim z Tłustym Czwartkiem? To efekt dawnej tradycji żegnania karnawału potrawami smażonymi na tłuszczu. W czasach, gdy post był długi i surowy, ostatnie dni przed nim wykorzystywano na przygotowanie dań sycących i kalorycznych. Obok pączków właśnie chrust był jednym z najpopularniejszych słodkich wypieków na ten dzień - prostszy, szybszy i dostępny nawet wtedy, gdy brakowało droższych składników.
Podobne wypieki spotyka się w wielu krajach Europy. We Włoszech znane są jako chiacchiere, w Niemczech jako Raderkuchen, a w krajach anglojęzycznych funkcjonują pod nazwą angel wings. Niezależnie od nazwy, idea pozostaje ta sama: cienkie ciasto, szybkie smażenie i chrupiący efekt, który najlepiej smakuje świeżo po przygotowaniu.
Dlaczego warto zrobić chrust samodzielnie?
Domowy chrust ma nieporównywalny smak z tym kupnym. Własnoręczne wałkowanie ciasta, smażenie w złocistym oleju i posypanie cukrem pudrem daje efekt chrupiących, delikatnych faworków, które rozpływają się w ustach. To też świetny sposób, żeby poczuć klimat tradycji i cieszyć się w pełni przysmakami Tłustego Czwartku. W domowym wydaniu - zrobisz go szybciej niż myślisz, a efekt pozytywnie cię zaskoczy.

Faworki jak z najlepszej cukierni - prosty przepis na tłusty czwartek
Składniki potrzebne do przygotowania chrustu są łatwo dostępne i najczęściej mamy je już w kuchni. Cały sekret smaku tkwi w drobnym dodatku aromatu waniliowego, który sprawia, że faworki pachną jak z dobrej cukierni.
Zobacz też: Viralowy hit TikToka. Prosty deser z zamrażalnika, który w smaku przypomina japoński sernik
Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 4 żółtka
- 3 łyżki cukru pudru
- 2 łyżki masła (rozpuszczonego i lekko ostudzonego)
- 3 łyżki kwaśnej śmietany
- szczypta soli
- kilka kropel aromatu waniliowego
- cukier puder do posypania
- olej do smażenia
Przygotowanie:
Przesiej mąkę na stolnicę i zrób w niej zagłębienie. Wrzuć żółtka, dodaj cukier, szczyptę soli, masło, śmietanę i aromat waniliowy. Zacznij zagniatać ciasto, aż stanie się gładkie i elastyczne. Odstaw je na około 15 minut, żeby odpoczęło. Rozwałkuj ciasto bardzo cienko - im cieńsze, tym chrust będzie bardziej chrupiący. Pokrój je na paski i zrób delikatne nacięcia w środku każdego kawałka, żeby przy smażeniu się nie zwijały.
Rozgrzej olej w szerokim garnku lub na patelni. Wrzucaj ciasto partiami i smaż na złoty kolor, obracając, żeby równomiernie się zrumieniło. Wyjmuj łyżką cedzakową i odsącz na ręczniku papierowym. Jeszcze ciepły chrust posyp cukrem pudrem. Podawaj od razu - najlepiej smakuje chrupiący i świeży. Smacznego!
Zobacz też:






