13 marca 2026 odbyła się premiera filmu "Król dopalaczy" z Tomaszem Włosokiem w roli głównej. To kolejna ważna pozycja w jego CV po obrazach takich jak "Kulej. Dwie strony medalu", "Dziki" czy "Emigracja XD" i "Edukacja XD", w których dał się poznać jako niesamowicie utalentowany i absolutnie wszechstronny aktor. Na planie daje z siebie wszystko, a potem odreagowuje przy pomocy swojej wyjątkowej pasji.
Tomasz Włosok o swojej najnowszej roli. Ten bohater okazał się szczególnym wyzwaniem
Maks Behr zaczął rozmowę z Tomaszem Włosokiem od pytania o najnowszy film, który niedawno wszedł do polskich kin. Temat filmu nie jest łatwy, a główny bohater zupełnie nie kryształowy. Praca nad taką rolą to szczególne wyzwanie dla aktora.
"Podejście do pracy i to, co chciałem powiedzieć moim bohaterem, było zupełnie inne do zasad, które obowiązują w sporcie i przy tych okolicznościach, przy których się spotkaliśmy, czyli w boksie", mówił Tomasz Włosok, bo właśnie na sali treningowej spotkał się z reporterem "halo tu polsat".
Można sobie wyobrazić, że kreowanie postaci pięknych i szlachetnych jest przyjemniejsze. A gdy przychodzi wcielić się w kogoś, kogo prawdopodobnie w prawdziwym życiu skreślilibyśmy od razu, zaczynają się schody.
Zobacz też: Trzy dekady dubbingu, kultowe role i magiczny głos Jarosława Boberka
"Potrzebowałem dużo więcej czasu, by go zrozumieć. Nie zależało mi na tym, żeby go tłumaczyć, żeby bronić...", mówił Tomasz Włosok.
"To zagadnienie polegało na tym, żeby gościa zrozumieć. Żeby w niego uwierzyć, żeby nie starać się usprawiedliwiać czegokolwiek. Żeby uwiarygodnić bohatera, musiałem po prostu uwierzyć w to, co robi", tłumaczył dalej.
Wielka pasja Tomasza Włosoka. Zaczynał jeszcze zanim został aktorem
Tomasz Włosok dzisiaj może kojarzyć się z boksem po filmie, w którym wcielił się w Jerzego Kuleja. Okazuje się jednak, że ten sport pojawił się w jego życiu dużo wcześniej.
"Boks i w ogóle sporty walki to były ze mną długo, długo przed pomysłem, żeby pójść w aktorstwo", zdradził gwiazdor.
"To dla mnie zawsze była forma relaksu, forma wyrzucenia złej energii - to jest oczyszczające. Natomiast jak się dostałem na studia to nie do końca miałem na to czas. I na prawie 5 lat to ograniczałem głównie do aktywności w szkole - czyli taniec", dodał jeszcze.
Maks Behr zapytał, czy boks nauczył Tomasza pokory, czy może coś innego dało mu taką lekcję, a on odpowiedział przekornie: "Pytanie, czy jestem pokorny. Nie wiem, chciałbym być".
Zobacz też: Małgorzata Foremniak szczerze o dojrzałości i zmianach w jej życiu
"Rodzina jest największym motywatorem". Tomasz Włosok w szczerym wywiadzie
Pokorny być może nie jest, albo dopiero takim się staje. Ale Tomasz Włosok ma coś, co, jak mówił Maks Behr, trzyma go w ryzach.
"Rodzina. To, że mamy życie, mamy swoje obowiązki, mamy swój rytm, do niego się dostosowujemy, uczymy żyć wspólnie. To jest największym motywatorem", mówił z przekonaniem.
Jednocześnie przyznał, że balans między pracą aktora a byciem partnerem i ojcem, nie jest czymś oczywistym: "Szukamy ciągle harmonii, ja szukam mocno".
Zobacz też: "Pomału zbliżam się do wieku jazzowego". Kayah w poruszającym wywiadzie Kamili Ryciak
Rozmówca naszego reportera mówił, że lubi pracować - czasem aż za bardzo, bo adrenalina, którą czuje na planie bywa zbyt ujmująca. Dlatego Maks Behr zapytał jak w takim razie wygląda powrót do rzeczywistości po miesiącach pełnych emocji.
"No co, zmywam naczynia, woda się leje, a ja stoję z tym talerzem i głowa mi nie pozwala przestać analizować, co się właściwie wydarzyło. A potem wraca to, co tak naprawdę jest ważniejsze - bycie tu i teraz", wyznał Tomasz Włosok.







