Od kilku tygodni na deskach warszawskiego teatru Garnizon Sztuki można oglądać spektakl "Facet z papieru" z Małgorzatą Foremniak w roli Ewy. Kamila Ryciak, która widziała już przestawienie, w rozmowie z gwiazdą nie kryła zachwytu jej aktorską kreacją.
Aktorskie wyzwanie Małgorzaty Foremniak
"Spektakl porusza, wydaje mi się, bardzo ważną kwestię, kwestię wolności, w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu i pojmowaniu" - zauważyła aktorka.
"Wolności, którą, no właśnie, czy mamy, czy sobie dajemy, czy sobie pozwalamy na tę wolność? Gdzie jest granica, gdzie nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a okazuje się, że nie. Jak o tę wolność zawalczyć, jak tę wolność odzyskać" - wyliczała kolejne aspekty sztuki "Facet z papieru".
Zobacz też: Role, które nie kończą się na scenie. Małgorzata Foremniak o wyjątkowych projektach artystycznych
Małgorzata Foremniak o dojrzałości: "Jestem na innej płaszczyźnie"
Wyznanie aktorki sprowokowało Kamilę Ryciak do zadania pytania o prywatne poczucie wolności gwiazdy.
"Jakie piękne pytanie" - zauważyła Małgosia, by, zapytana, czy sama czuje się wolna, po chwili namysłu odpowiedzieć krótko i bardzo mocno: "Tak".
Aktorka rozwinęła wątek, tłumacząc, na czym zasadza się wolność, którą odczuwa na tym etapie życia. Dla gwiazdy, która w styczniu skończyła 59 lat, drzwiami do wolności okazała się dojrzałość.
"Będąc >>wiekową<< osobą, takim bonusem tego, tej dojrzałości jest to, że zmienia nam się percepcja patrzenia na świat, na siebie, zmieniają nam się potrzeby" - mówiła Małgosia Foremniak.
"Wchodzimy w taką intymną relację samemu ze sobą. I to jest naprawdę przełożenie zwrotnicy. Bo dotychczas byłam w tej pierwszej części życia, gdzie ten świat zewnętrzny dla mnie był bardzo ważny. Bardzo dużo energii wkładałam, żeby w nim zaistnieć, żeby pogodzić pewne rzeczy. Czasem nagiąć pewne rzeczy. I skutki były różne" - wyznała szczerze aktorka.
Dziś gwiazda koncentruje się na badaniu swych potrzeb i wyborach, które totalnie wynikają z jej potrzeb i pragnień.
"Teraz jestem na innej płaszczyźnie. Tak, jakbym przeżywała życie, ale bohaterowie się zamienili rolami. Teraz ja jestem obserwatorem i obserwuję siebie w moim życiu. I mówię sobie, to cię już nie interesuje, tego już nie potrzebujesz. To ci nie sprawia już frajdy, to ciebie tak nie elektryzuje, więc tego nie rób" - tłumaczyła.
Zobacz też: Wszystkie garnitury Małgorzaty Foremniak. Nowy styl aktorki to kwintesencja elegancji dojrzałej kobiety

Życie jak... cebula
Mówiąc o przejściu do nowego etapu życia, aktorka użyła bardzo obrazowego porównania:
"I to jest cudowne. To jest tak jak z cebulą. Zdejmujesz tę warstwę po warstwie, szczypie cię w oczy, płaczesz, płaczesz, płaczesz, aż w końcu zdejmiesz te wszystkie warstwy i się okazuje, że już nie musisz płakać. Po prostu doszłaś do samego środka i tam już jesteś, już wiesz kim jesteś" - podsumowała gwiazda.
Codzienne zachwyty Małgosi Foremniak
Kamila Ryciak zapytała też aktorkę o to, co gwiazdę za zachwyca każdego dnia. Małgorzata odparła, że są to codzienne, proste rzeczy.
"Wyszłam dzisiaj z psem na spacer i radość psa, kiedy wychodzi na dwór i doświadcza tego wszystkiego, co jest wokół; ta taka spontaniczność jest niesamowita. To tak podnosi wibracje człowiekowi, więc zachwycam się tym. Bardzo lubię, kiedy wstaję i te moje wszystkie zwierzaki ze mną śpią. Otworzyłam zasłony i zobaczyłam piękne słońce, wiosnę" - opowiadała.
Foremniak nie ukrywała, że jej życie jest pełne i piękne również dzięki rytuałom, które do niego wprowadziła.
"Zrobiłam sobie kawę, a ja robię swoją kawę. Nazywam ją kawą niebiańską i wlewam ją do mojej ukochanej, błękitnej filiżanki. I jak biorę łyk tej kawy, to proszę mi wierzyć, ta niebiańskość tego masła zmiksowanego z tą kawą przechodzi mi przez ślinianki, przez gardło, do żołądka. I to jest, jakbym lała aksamit albo położyła się na aksamicie. A czego chcieć więcej, to są wspaniałe wydarzenia w życiu, które od razu ustawiają ci dzień".
Małgorzata Foremniak praktykuje wdzięczność
Gwiazda zdradziła też, że każdego dnia praktykuje wdzięczność, bo życie przynosi jej mnóstwo rzeczy, z których może się cieszyć i które bardzo docenia.
"Mam nie zeszycik, tylko kartki, które codziennie wyrywam i wrzucam. Ale na nich piszę 10 wdzięczności. I to jest takie fajne doświadczenie ze sobą samym, bo na początku człowiek mówi >>dziękuję za to, za to, za to<<. A potem właśnie przychodzą takie momenty, dziękuję za tę pyszną kawę, którą wypiłam. Dziękuję za skarpetkę, którą znalazłam w tej pralce. I nagle się okazuje, że jest niewyczerpalna ilość wdzięczności, za którą możemy być wdzięczni. I to nas uczy właśnie tej uważności, czym jest życie. Więc polecam".
Wigilia sześćdziesiątki
Aktorka podkreśliła, że upływający czas nie jest dla niej powodem do smutku. Zdradziła, że u progu 60. urodzin myśli już o sobie bardziej w kategoriach "sześćdziesiątki" i cieszy się na nową dekadę życia.
"Ile można być w tej pięćdziesiątce? Ja już się cieszę, że odcinam. Bo sześćdziesiąt jest coś nowego. A pięćdziesiąt - no, ile można? A sześćdziesiąt? Inny kształt, zupełnie coś innego" - mówiła.
Kamila Ryciak zauważyła, że Małgosia jest na etapie wigilii sześćdziesiątki.
"Wigilia sześćdziesiątki, tak" - zgodziła się gwiazda z uśmiechem.
A zapytana, czego potrzebuje w tym czasie, odparła: "Świętego spokoju. No i zdrowia. Żeby być sprawnym, żeby mieć tą energię, żeby ona nie siadała. No bo po prostu czasem siada, żebym miała taką siłę, żeby różne rzeczy robić".
Córka Małgorzaty Foremniak nie poszła w ślady mamy
Podczas rozmowy Kamila Ryciak zauważyła, że córka Małgorzaty Foremniak, Aleksandra, nie poszła w ślady mamy i nie pracuje w show biznesie. Pociecha gwiazdy jest bowiem psycholożką.
"Moja Ola jest psychologiem traumatologiem, więc jest też osobą wnikającą w istotę drugiego człowieka, tylko trochę inaczej" - zauważyła gwiazda, porównując zawód córki i swój.
A gdy Kamila zauważyła, że zarówno Małgosia, jak i Ola leczą dusze ludzkie, tylko w inny sposób, Małgosia odparła, że dla niej aktorstwo jest sposobem na dzielenie się.
O pracy aktorki
"To jest dzielenie się. Nie ma nic piękniejszego w życiu niż dzielenie się. I wydaje mi się, że w tej pracy aktora właśnie to zjawisko ma miejsce. I jeżeli ono się wydarza, to to jest najcudowniejsza nagroda. Kiedy po takim przedstawieniu ktoś pomyśli o swoim życiu, ktoś czegoś doświadczy, ktoś coś zrozumie, no a już w ogóle ktoś coś zmieni, no to w ogóle cudowne" - podsumowała.
Zobacz też: Role, które nie kończą się na scenie. Małgorzata Foremniak o wyjątkowych projektach artystycznych







