Powrót do ukochanych miejsc z dzieciństwa
Tancerka rozpoczęła swoją podróż od miejsc, które były dla niej ważne już od najmłodszych lat. Odwiedziła okolice jeziora Ukiel, jednego z najbardziej charakterystycznych punktów Olsztyna, gdzie spędzała czas z przyjaciółmi.
"Jesteśmy nad jeziorem Ukiel, gdzie jako młoda dziewczyna po szkole biegałam tutaj i kąpałam się na tych plażach", wspominała.
Podczas sentymentalnego spaceru nie zabrakło także spotkania z przyjaciółką z dawnych lat - Ewą Cichocką. Ich znajomość zaczęła się jeszcze w młodości i od początku była bardzo intensywna.
"Ta nasza relacja miała różne fazy, bo rywalizowałyśmy ze sobą na parkiecie, ale zawsze byłyśmy sobie bardzo bliskie", opowiadała Cichocka.
Szkoła, pierwsze sukcesy i taneczne początki
W materiale nie zabrakło wizyty w szkole podstawowej, do której Iwona Pavlović uczęszczała przez osiem lat. To właśnie tam zaczęła się jej przygoda zarówno ze sportem, jak i tańcem, które z czasem stały się najważniejszą częścią jej życia.
"Tutaj zaczęłam tańczyć, tutaj grałam w piłkę ręczną, tutaj zdobywałam sukcesy" - mówiła Iwona.
Jak przyznała, już wtedy była bardzo aktywna i chętnie angażowała się w różne zajęcia. Szkolne lata wspomina dziś z dużym dystansem i humorem, podkreślając, że nie wszystkie przedmioty należały do jej ulubionych.
Opowiadała, że choć była pilną uczennicą, to fizyka i chemia sprawiały jej trudność, a wiedzę często przyswajała "na pamięć", tylko po to, by zaliczyć kolejne sprawdziany.

Wzruszający powrót do rodzinnego mieszkania
Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów był powrót pod blok, w którym dorastała. Iwona Pavlović pokazała swój dawny balkon, z którym wiąże zabawne wspomnienia z dzieciństwa.
"Na drugim piętrze jest mój balkon, na którym stawałam i czasami z niego rzucałam ziemię na ludzi" - żartowała.

W tej okolicy znajduje się także ławeczka, na której tancerka spędzała czas z ukochaną mamą i prowadziła z nią długie rozmowy.
"To jest ławeczka, na której z mamą siadałam w każdy piękny dzień (…) wzrusza mnie to miejsce bardzo do dzisiaj, bo chyba jestem pierwszy raz tutaj od śmierci mamy. To rzeczywiście była taka nasza ławeczka, gdzie opowiadała mi mama o swoim życiu" - wyznała łamiącym się głosem.

To wspomnienie wyraźnie ją poruszyło. Jak dodała, mimo upływu czasu wciąż czuje obecność mamy i ma poczucie, że w pewien sposób nadal nad nią czuwa.
"Dlaczego się zakochałem w Iwonie"
W materiale pojawił się także mąż tancerki, Wojciech Oświęcimski, który opowiedział o Pavlović z bardziej prywatnej perspektywy.
"Dlaczego się zakochałem w Iwonie? Jest to dla mnie mega wartościowa osoba. Jako człowiek - pełna empatii, bardzo różna od tego, jaki ma wizerunek. Chciałbym, żeby wszyscy moi znajomi, którzy mają współmałżonków, żeby mieli w swoich ukochanych takiego przyjaciela, jak ja mam", wyznał Oświęcimski.

W dalszej części materiału Pavlović zabrała kamery "halo tu polsat" do miejsca, w którym stawiała swoje pierwsze kroki na parkiecie. Sala taneczna, która kiedyś wydawała jej się ogromna, dziś wygląda inaczej, ale emocje z nią związane pozostały niezmienne.
"To było moje miejsce, mój dom", mówiła.
Na zakończenie podkreśliła, jak ważne miejsce w jej życiu zajmuje Olsztyn i ludzie, którzy są z nim związani:
"Tutaj mam prawie całą swoją rodzinę, przyjaciółkę i cudownych znajomych. I chyba z nimi najlepiej się czuję. I dlatego kocham to miasto", podsumowała.
Zobacz też:
Alexandra Gołota w "halo tu polsat". Córka legendy opowiedziała o życiu w USA
Iwona Pavlović podzieliła się intymnym wyznaniem. Po raz pierwszy opowiedziała o tym publicznie







