Dietetycy wskazują 3 najzdrowsze ryby
Specjaliści od żywienia podkreślają, że ryby powinny pojawiać się w diecie przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu. Przez lata to właśnie dziki łosoś był uznawany za króla zdrowej diety. Trudno się temu dziwić - jest bogaty w kwasy omega-3, białko i witaminy. Problem w tym, że jego ceny potrafią skutecznie odstraszyć wielu klientów.
Tymczasem dietetycy przypominają, że równie wartościowe ryby można kupić znacznie taniej. Co więcej, niektóre z nich od lat goszczą na polskich stołach, choć dziś często niesłusznie o nich zapominamy.
Śledź. Nasze babcie jadły go regularnie i miały rację
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu śledź był stałym elementem jadłospisu w wielu domach. Dziś większość osób przypomina sobie o nim głównie podczas świąt, a szkoda.
Dietetycy zaliczają śledzia do najzdrowszych i najbardziej wartościowych ryb. Jest bogaty w kwasy omega-3, witaminę D, selen oraz pełnowartościowe białko.
Co ciekawe, pod względem zawartości zdrowych tłuszczów może śmiało konkurować z dużo droższym łososiem. To właśnie dlatego eksperci od żywienia tak często polecają go osobom, które chcą zadbać o serce i urozmaicić swoją dietę.
Jego kolejną zaletą jest cena. Za śledzia zwykle zapłacimy znacznie mniej niż za łososia, dlatego bez problemu można częściej włączać go do codziennej diety.
Najlepiej wybierać śledzie naturalne lub marynowane z prostym składem. Warto natomiast ograniczać produkty zawierające duże ilości cukru, oleju lub zbędnych dodatków.
Makrela. Jedna z najzdrowszych ryb świata
Makrela regularnie pojawia się w rankingach najzdrowszych ryb. Jest wyjątkowo bogata w kwasy omega-3, a także dostarcza witaminy D, witaminy B12 i selenu.
Wiele osób najczęściej kupuje makrelę wędzoną, która świetnie sprawdza się jako dodatek do kanapek czy sałatek. Warto jednak pamiętać, że równie dobrym wyborem jest makrela pieczona lub grillowana.
To jedna z tych ryb, które sycą na długo i dostarczają organizmowi wielu cennych składników odżywczych.
Sardynki. Małe ryby o wielkiej mocy
Choć w Polsce nie cieszą się taką popularnością jak łosoś czy tuńczyk, dietetycy bardzo często wymieniają sardynki wśród najzdrowszych ryb.
Są bogate w omega-3, wapń, witaminę D oraz białko. Co ciekawe, ponieważ znajdują się nisko w łańcuchu pokarmowym, zwykle zawierają mniej zanieczyszczeń niż duże ryby drapieżne.
Sardynki można kupić w większości sklepów spożywczych, a ich cena często pozytywnie zaskakuje. Świetnie sprawdzają się jako dodatek do sałatek, kanapek czy makaronów.
Dlaczego szczególnie po 40. roku życia warto jeść ryby?
Po 40. roku życia organizm zaczyna się stopniowo zmieniać. Wzrasta ryzyko chorób układu krążenia, a utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu staje się coraz ważniejsze.
To właśnie dlatego specjaliści tak często polecają tłuste ryby morskie. Zawarte w nich kwasy omega-3 wspierają pracę serca, mózgu i naczyń krwionośnych. Ryby dostarczają również witaminy D, selenu oraz pełnowartościowego białka.
Oczywiście nie oznacza to, że młodsze osoby nie powinny ich jeść. Jednak właśnie po czterdziestce regularne spożywanie ryb może być szczególnie korzystnym elementem zdrowej diety.

Zobacz też:
Nie tylko ogórki i kapusta. Te kiszonki nasze babcie miały w spiżarniach od lat
Jedni ją uwielbiają, inni czują smak mydła. To zioło dzieli ludzi na całym świecie







