Cudze chwalicie, swego nie znacie. Tarnów i jego okolice wciąż pozostają nieco w cieniu bardziej popularnych zakątków Polski, choć trudno odmówić im uroku. To dobry kierunek zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i grupy znajomych czy osób podróżujących solo. Na weekend? Idealnie. Na dłuższy wyjazd? Tym bardziej.
Ciekawe atrakcje i krajobrazy jak z południa Europy - tutaj nie sposób się nudzić
Winnice rozłożone na łagodnych zboczach, wijące się drogi i światło zachodzącego słońca. Brzmi jak pocztówka z Włoch? Tym razem nie trzeba jednak rezerwować lotu.
"To mogłaby być Toskania, a jednak jesteśmy w Małopolsce, w okolicach Tarnowa" - można było usłyszeć w materiale wyemitowanym w "halo tu polsat".
Winnice są jednym z największych zaskoczeń tego regionu. Południe i zachód od Tarnowa mają specyficzne warunki klimatyczne. Okolica jest znana jako polski biegun ciepła, a odpowiednie nasłonecznienie sprzyja uprawie winorośli.
Jedna z winnic, o których opowiadano w programie, znajduje się na Pogórzu Rożnowsko-Ciężkowickim. Jej położenie sprawia, że krzewy mają dobre warunki do dojrzewania.
Na miejscu można nie tylko zobaczyć, jak wygląda winnica, ale także spróbować lokalnych produktów. Do degustacji trafiają m.in. wina, sery, pieczywo i wędliny od miejscowych producentów.
To także zupełnie inny sposób na spędzenie wolnego czasu niż w popularnych, zatłoczonych kurortach.
Zobacz też: Kiedyś omijane przez turystów. Dziś zachwyca turkusową wodą i widokami
Zamiast tłumów na szlaku wybierają Dunajec. Widoki zachwycają
Jeśli ktoś nie wyobraża sobie wyjazdu bez ruchu, również znajdzie tu coś dla siebie. Jedną z opcji jest Dunajec. Można wybrać się na kajaki i urządzić sobie spokojny spływ, zatrzymując się po drodze na nadrzecznych plażach.
"Warto tutaj pływać kajakami, bo mamy tutaj chyba najładniejsze plaże na całym Dunajcu. Są co kilometr, co dwa, można się na nich zatrzymywać" - powiedział Daniel Mrozik.
Rzeka nie wszędzie płynie z taką samą prędkością, dlatego spływ może być ciekawym pomysłem zarówno na aktywny dzień, jak i spokojniejszą wycieczkę.
Do tego dochodzą rowery. Przez region prowadzi Velo Dunajec, jedna z najbardziej znanych tras rowerowych w Małopolsce. W okolicy można jednak zjechać z głównego szlaku i ruszyć w stronę pagórków, gdzie czekają kolejne winnice, zabytki i punkty widokowe.
To kierunek dla tych, którzy na wakacjach chcą połączyć zwiedzanie z odpoczynkiem. Można tu zobaczyć coś ciekawego, a chwilę później po prostu zwolnić i cieszyć się okolicą. Bez gonitwy za kolejnymi atrakcjami.
Ta wieś zachwyca turystów z całego świata
Wyobraź sobie miejsce, które wygląda jak z bajki - domy są ozdobione kolorowymi malowidłami w kwiaty, a podobne wzory pojawiają się na płotach, studniach i budynkach gospodarczych, a nawet we wnętrzach.

I choć trudno w to uwierzyć, nie jest to scenografia ani skansen. Zalipie to prawdziwa, zamieszkana wieś w Małopolsce, w której niezwykła tradycja przetrwała już ponad 120 lat.

Zalipie od lat przyciąga osoby, które chcą zobaczyć coś zupełnie innego niż typowe turystyczne atrakcje.

Tradycja zaczęła się od ozdabiania własnych domów. Z czasem charakterystyczne motywy stały się znakiem rozpoznawczym Zalipia, a malowanie zaczęło przechodzić z pokolenia na pokolenie.
"Ta nasza tradycja. Malujemy domy na zewnątrz. W tym się właśnie rozsławiliśmy w zasadzie na cały świat, ale również malowane są wnętrza, które przyozdabiamy, żeby nam się lepiej żyło" - opowiada mieszkanka Zalipia.
I właśnie to jest w tej historii najbardziej interesujące. Malowanie domów nie jest dziś jedynie atrakcją dla odwiedzających. Nadal pozostaje częścią codziennego życia mieszkańców.
"Moja babcia malowała, mama maluje, córki malują, więc tak sobie to przekazujemy z pokolenia na pokolenie" - mówiła Bogusława Miś.
Co ciekawe, dla mieszkanek Zalipia malowanie nie jest tylko sposobem na ozdobienie domu. To także chwila wyciszenia i oderwania od codziennych spraw.
"To trochę taka forma arteterapii. Jak najbardziej wycisza, bo jak siadamy, to pomimo tego, że często gdzieś tam dyskutujemy na różne tematy, to się wyciszamy, nie narzekamy, bardziej się uśmiechamy do tego, co robimy i nie wiemy nawet kiedy ten czas nam ucieka" - mówiła jedna z mieszkanek.
Zobacz też:
Zamiast słynnych kurortów wybierają ukryte perełki. To nowy hit podróży
Nie Grecja i nie Hiszpania. Coraz więcej Polaków wybiera chłodniejsze kierunki







