Metamorfoza widzki "halo tu polsat". Małgorzatę do programu zgłosił mąż
Małgorzata i Grzegorz poznali się w pracy, z czasem zaczęli częściej ze sobą rozmawiać, a dzisiaj są małżeństwem z dwuletnim stażem i tworzą piękny, ciepły związek. To właśnie mąż zgłosił naszą widzkę do metamorfozy, a ona uznała, że "raz się żyje".
W maju wybierają się na komunię i nasza bohaterka chciałaby wyglądać spektakularnie. Zwykle nosi spodnie i luźne bluzki, makijaż ogranicza do podkładu i tuszu do rzęs, a niedawno wróciła do swojego naturalnego koloru włosów.
Oto, żeby Małgorzata Bartłomiejczyk-Kryń mogła zrobić furorę na rodzinnej imprezie, ale także zobaczyć siebie w nowym wydaniu i znów poczuć się pięknie, zadbały największe specjalistki. Fryzurę przygotowała Dobrawa Piękos-Szymańska, stylizację skompletowała Ewelina Rydzyńska, a o makijaż zadbała Maja Adamiak.

Maciej Kurzajewski zapytał męża Małgorzaty, dlaczego zdecydował się zgłosić żonę do metamorfozy. "Oglądałem wasz program, zobaczyłem udaną metamorfozę, piękną - jak zawsze. I stwierdziłem, że to jest dobry moment, żeby w tym całym zabieganiu naszym uwidocznić piękną żonę, pokazać jej piękno jeszcze bardziej", odpowiedział Grzegorz.
"Cudowny mąż!", skomentowała Kasia Cichopek. A co na to sama zainteresowana? Bohaterka dzisiejszej metamorfozy na początku nie była zachwycona pomysłem ukochanego. "Pierwsza moja reakcja - no bez jaj!", wspominała i dodała, że gdy oswoiła się już z wizją zmiany w telewizji, poczuła radość.
Zaczęło się od włosów. "Będzie piękna metamorfoza!"
Po chwili do pracy zabrała się fryzjerka Dobrawa Piękos-Szymańska. Mogliśmy zobaczyć, że zaczęła od zupełnie nowego koloru - Małgorzata mogła być nieco zaniepokojona, bo w naczyniu znajdowała się... fioletowa farba. "Będzie piękna metamorfoza!", zapewniała jednak specjalistka, a zmiana barwy miała być tylko początkiem.

Na tym etapie mąż Małgosi jeszcze był obok, ale już za chwilę musiał się oddalić, bo zmiana ukochanej miała być dla niego niespodzianką. Nasza widzka również przez cały czas trwania programu nie miała dostępu do żadnego lustra.
Zobacz też: "Zasiedziałam się w domu". Spektakularna metamorfoza w "halo tu polsat"
Potem przyszła pora na makijaż. "Dużo błysku"
Podczas kolejnej wizyty u naszej bohaterki, fryzura była już prawie skończona, a do pracy zabrała się już makijażystka Maja Adamiak. Nie mogła zbyt wiele zdradzić, aby Małgorzata nie domyśliła się jak wygląda, ale wspomniała, że "jest dużo błysku", a Kasia Cichopek zauważyła, że make-up cudownie podkreślił błękit oczu naszej widzki.
Kilka słów o nowej fryzurze powiedziała jeszcze Dobrawa Piękos-Szymańska, a już po chwili Małgorzata oddała się w ręce stylistki Eweliny Rydzyńskiej.
Zobacz też: Spektakularna metamorfoza naszej widzki. Karolina nie mogła powstrzymać łez - "To naprawdę ja?!"
Stylizacja dopełniła efekt. Podczas finału metamorfozy polały się łzy wzruszenia
Pod koniec programu stęskniony Grzegorz mógł już wrócić do studia i oczekiwać efektów metamorfozy swojej żony. Gdy na ekranie wyświetlono zdjęcie Małgorzaty z początku programu, a po chwili drzwi się rozchyliły, aby odmieniona bohaterka mogła wejść do środka, emocje sięgnęły zenitu.
Uśmiechnięta kobieta weszła pewnym krokiem, a jej mąż nie mógł się powstrzymać i od razu pobiegł ją ucałować, po czym zalał się łzami wzruszenia. "Dajcie mi chwilę, muszę z szoku wyjść...", zdołał tylko powiedzieć. "Pozwól, że ci przedstawię, to jest twoja żona!", powiedziała Kasia Cichopek. Rzeczywiście, Małgosia wyglądała olśniewająco!

Po chwili Maciej Kurzajewski odsłonił lustro przed bohaterką metamorfozy. "O matko! Nie wiem, co mam powiedzieć! Jest cudownie! Dziękuję bardzo!", powiedziała wyraźnie poruszona Małgorzata, a później dodała, że czuje się świetnie zarówno w nowej fryzurze, jak i makijażu oraz stylizacji.
Wzruszenie opanowało także nasze specjalistki, które wyraziły nadzieję, że ta metamorfoza sprawi, że nie tylko wygląd, ale też samopoczucie i całe życie naszej widzki nabierze nowych kolorów.

Stylistka podkreśliła, że ważny był dla niej właśnie kolor - dotychczas Małosia chowała się bowiem pod ciemnymi, bezkształtnymi ubraniami. Fryzjerka zapewniła, że nowa fryzura nie tylko wygląda świetnie, ale także łatwo się układa. A makijażystka dodała, że uroda naszej bohaterki wymagała tylko lekkiego retuszu. Efekt - jak było widać zwłaszcza po Grzegorzu, mężu Małgorzaty, przerósł najśmielsze oczekiwania.







