Zanim nadejdzie wiosna, czyli przewodnik po praniu i konserwacji zimowej odzieży
Zimowa aura potrafi bywać kapryśna, a grube okrycia wciąż pozostają nieodłącznym elementem codziennej garderoby. Gdy nadejdzie jednak moment ostatecznego pożegnania z mrozami, kluczowe okaże się odpowiednie przygotowanie ubrań do dłuższego przechowywania. Źle potraktowany puch czy nieumiejętnie wyczyszczona wełna mogą bezpowrotnie stracić swoje właściwości. W studiu "halo tu polsat" Basia Niedziałek, ekspertka do spraw organizacji przestrzeni, podzieliła się sprawdzonymi metodami na bezpieczne pranie, suszenie i magazynowanie różnego rodzaju materiałów, udowadniając, że domowa pielęgnacja potrafi skutecznie konkurować z profesjonalną pralnią.

Pielęgnacja wymagających tkanin. Jak czyścić wełniane płaszcze i odzież techniczną?
Nie każdy element zimowej garderoby dobrze znosi spotkanie z bębnem pralki. Podstawową i nienaruszalną zasadą przed podjęciem jakichkolwiek działań pozostaje weryfikacja producenckich zaleceń na metce. Domowe pranie wykluczone jest choćby w przypadku naturalnych płaszczy z wełny.
"Tego typu okrycia głównie odświeżamy parownicą. A jeżeli mamy jeszcze minusowe temperatury, dobrym sposobem jest też wystawienie wieszaka z płaszczem na mróz", radziła Niedziałek.
Szczególnej ostrożności wymaga również odzież techniczna, wyposażona w specjalistyczne membrany.
"Jeżeli kurtka jest impregnowana, pierzmy ją jak najrzadziej, bo w ten sposób pozbywamy się warstwy ochronnej", ostrzegała gościni programu.
W przypadku drobnych zabrudzeń zaleca się miejscowe czyszczenie przy użyciu ściereczki z mikrofibry i delikatnego mydła lub roztworu wody z octem (nanoszonego najpierw na szmatkę, nigdy bezpośrednio na materiał). Jeśli pranie w pralce okaże się zaś niezbędne, należy zapiąć wszystkie zamki, odwrócić ubranie na lewą stronę i pamiętać o późniejszym nałożeniu nowego impregnatu. Co istotne, tego typu odzież powinna wysychać naturalnie, powieszona na wieszaku, z dala od mechanicznych suszarek i grzejników.
Domowe pranie kurtek puchowych. O doborze detergentów i poprawnym suszeniu
W przeciwieństwie do wełny czy delikatnych membran, kurtki puchowe zazwyczaj dobrze znoszą pranie automatyczne, pod warunkiem zachowania kilku reguł. Kluczem do sukcesu jest wybór niskiej temperatury oraz odpowiedniego programu - przeznaczonego dla odzieży zewnętrznej. Należy kategorycznie zrezygnować ze standardowych płynów do płukania tkanin, które zlepiają wypełnienie, zastępując je delikatnymi detergentami. W przypadku mniejszych kurtek doskonałym rozwiązaniem zabezpieczającym jest użycie specjalnych worków do prania.
Prawdziwym wyzwaniem okazuje się jednak proces suszenia. Puch z natury zbija się w ciężkie, nieestetyczne grudki.
"Zalecam dodawanie do bębna zwykłych piłek tenisowych, a jeżeli ich nie mamy, możemy zaopatrzyć się w specjalne kule. Nie kończmy na jednym cyklu suszenia; włączmy suszarkę na dwa, trzy cykle, żeby dokładnie osuszyła kurtkę", instruowała Basia.
W przypadku braku suszarki automatycznej wilgotną kurtkę należy rozłożyć na płasko na tradycyjnej suszarce, a ubitą warstwę izolacyjną regularnie rozbijać (na przykład przy użyciu dużej łyżki). Cierpliwość i powolne schnięcie z dala od kaloryfera to gwarancja przywrócenia pierwotnej puszystości.
Świadome magazynowanie garderoby. Dlaczego worki próżniowe szkodzą zimowym okryciom?
Kiedy odzież wierzchnia odzyska już nieskazitelną czystość i zostanie całkowicie pozbawiona wilgoci, przychodzi czas na jej bezpieczne ulokowanie w szafie. Worki próżniowe, choć kuszą obietnicą oszczędności miejsca, stanowią poważne zagrożenie dla ubrań z naturalnym wypełnieniem.
"Nie polecam odsysania powietrza w przypadku kurtek puchowych, bo ulegają one silnemu zniekształceniu. Proponuję przechowywać je w pokrowcach naturalnych, oddychających", mówiła Niedziałek.
Tak zabezpieczone okrycia można z powodzeniem powiesić na drążku lub złożyć do przepuszczalnych pojemników w górnych partiach garderoby, gdzie spokojnie doczekają kolejnego spadku temperatur.
Zobacz też:






