Już od pierwszych chwil w studiu było jasne, że to spotkanie będzie wyjątkowe: "Halo tu polsat, to jest w ogóle wow!" - mówiła z uśmiechem Teresa, która natychmiast oczarowała prowadzących swoją energią i naturalnością.
Kim jest Teresa Godlewska?
Urodzona w 1931 roku Teresa Godlewska ma za sobą życie, które mogłoby posłużyć za materiał na kilka książek. Dorastała w realiach zupełnie innego świata - pełnego wyzwań i trudnych doświadczeń, które ukształtowały jej charakter i sposób patrzenia na rzeczywistość.
Już jako młoda dziewczyna zaczęła interesować się modą i sztuką, a z czasem związała z nimi swoją zawodową drogę. Przez lata organizowała pokazy mody w Polsce, a prawdziwy przełom przyszedł stosunkowo późno - dopiero po trzydziestce rozpoczęła międzynarodową karierę. Od tego momentu jej życie nabrało tempa. Podróżowała po świecie, pracowała w różnych krajach i ostatecznie na dłużej związała się z Bliskim Wschodem. Przez wiele lat mieszkała w Abu Zabi i Dubaju, gdzie prowadziła własną galerię sztuki, organizowała wydarzenia i współpracowała z artystami. Jej życie w tym czasie było pełne aktywności, kontaktów i sukcesów zawodowych.
Angażowała się także w inicjatywy społeczne - organizowała bale charytatywne i wspierała potrzebujących, łącząc działalność artystyczną z pomocą innym. To był okres intensywnej pracy, ale też spełnienia i stabilizacji.
Los jednak nie zawsze układa się według pomyślnego scenariusza. Po latach życia na wysokim poziomie Teresa straciła swój majątek i wróciła do Polski, gdzie musiała na nowo odnaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości. Ten moment, jak sama później podkreślała w różnych rozmowach, był jednym z największych wyzwań w jej życiu.
Nie zatrzymał jej jednak na dobre. Z czasem znów zaczęła pracować i podróżować. To doświadczenie nauczyło ją przede wszystkim jednego - że niezależnie od okoliczności zawsze można zacząć od nowa. Dziś znów jest aktywna, inspiruje innych i - jak sama przyznaje - nie zamierza się zatrzymywać.
Projekt, który podbił Internet
Pomysł na "Pierwsze razy po 90-tce" narodził się po jednym spotkaniu. Gabriela Gardaś zobaczyła Teresę na wydarzeniu i - jak przyznała w studiu - była pod ogromnym wrażeniem: "Teresa, kolorowy ptak, po prostu zachwyciła mnie podejściem do życia" - opowiadała.
Próba kontaktu trwała… rok. - "W końcu udało mi się dodzwonić i zaprosiłam ją do podcastu. Rozmowa poszła w viral. Rolka kliknęła się ponad 3 miliony razy" - dodała.
To właśnie wtedy pojawił się pomysł projektu urodzinowego, który miał pokazać, że na nowe doświadczenia nigdy nie jest za późno.

"Pierwsze razy" po dziewięćdziesiątce
W ciągu kilku tygodni Teresa zrealizowała marzenia, które dla wielu byłyby wyzwaniem w każdym wieku.
"Przychodzę, a tu Sławek Uniatowski, happy birthday" - wspominała w studiu.
Były koncerty, spotkania, gotowanie z Matteo Brunettim, trening personalny, a także spotkania za kulisami teatru.
Nie wszystkie plany udało się zrealizować - m.in. przejażdżka monster truckiem. - "Miałam jeździć po wertepach takim truckiem" - śmiała się dziś w studiu nasza gościni. - "Ale ja to jeszcze zrobię".
Energia, która zaskakuje
Największe wrażenie robi jednak nie sam projekt, ale podejście Teresy do życia.
"Jestem sama, ale nie samotna" - podkreśliła w rozmowie w "halo tu polsat" nasza gościni.
To zdanie wybrzmiało szczególnie mocno i stało się jednym z najważniejszych momentów całego spotkania.
Godlewska nie ukrywa, że ogromną rolę odgrywa styl życia: "Żadne fast foody, żadne przetworzone rzeczy" - mówiła. "Ja sama sobie codziennie gotuję".
Nie rezygnuje też z ruchu: "Pływam, gram w tenisa, jeżdżę na nartach" - wyliczała, po czym z uśmiechem dodała: "Teraz trochę gorzej z tenisem, bo pół roku temu złamałam nogę" - wyjaśniła.
"Wszystko można jeszcze zrobić"
Jednym z najmocniejszych przekazów rozmowy było podejście do wieku i ograniczeń.
"Nie można mówić: jestem stary, nie mogę, nie chce mi się" - przekonywała stanowczo nasz gościni. "Dla starszych ludzi są ogromne możliwości. Trzeba tylko chcieć" - zachęcała.
Jej własna historia jest najlepszym dowodem. To właśnie po dziewięćdziesiątce zaczęła być szerzej rozpoznawalna, wróciła do swojej książki i zaczęła nowe projekty.
"Wszystko można jeszcze zrobić" - podsumowała.
Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke z niespodzianką dla Teresy Godlewskiej
W trakcie rozmowy w studiu wydarzyła się jeszcze jedna wyjątkowa chwila. Do Teresy Godlewskiej dołączyli Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, którzy chcieli poznać ją osobiście. Nie zabrakło też tanecznego akcentu - Jeschke zaproponował wspólny taniec, jednak Teresa z uśmiechem przyznała, że na razie musi sobie odpuścić z powodu niedawnego złamania nogi, przy okazji zapewniając, że po rehabilitacji na pewno stanie na parkiecie. A patrząc na nią, trudno było mieć wątpliwości, że to tylko kwestia czasu.
Inspirować, nie pouczać
Dziś Teresa spotyka się z ludźmi w całej Polsce, odwiedza domy seniorów i zachęca do aktywności. Nie moralizuje - raczej daje przykład. Bo choć jej historia jest niezwykła, to przesłanie pozostaje bardzo proste: życie nie kończy się w żadnym wieku. A często bywa i tak, że po "40", "50", czy "60" dopiero zaczyna się na nowo.








