Internet pomógł wypromować turystyczne hity. Teraz pomaga je omijać
Wieczorem przeglądasz TikToka albo Instagrama. Trafiasz na film z pięknym miejscem, zapisujesz go i myślisz: "Muszę tam pojechać". Jeszcze kilka lat temu najczęściej były to popularne kurorty, takie jak Zakopane, Sopot, Santorini czy Positano, słynne plaże i miejsca, które przez miesiące przewijały się w mediach społecznościowych. Dziś coraz częściej uwagę przyciągają niewielkie miasteczka, spokojne jeziora i zakątki, o których większość osób jeszcze nie słyszała.
To spora zmiana. Przez lata media społecznościowe pomagały tworzyć turystyczne hity. Wystarczyło jedno viralowe nagranie, by spokojna plaża, punkt widokowy czy górski szlak w krótkim czasie zaczęły przeżywać prawdziwe oblężenie turystów. Wiele osób chciało zobaczyć dokładnie to samo miejsce, które chwilę wcześniej podbiło internet. Trudno się dziwić - skoro wszyscy tam jechali, łatwo było odnieść wrażenie, że i nas nie może tam zabraknąć.
Dziś coraz więcej podróżnych szuka jednak czegoś zupełnie innego. Zamiast odhaczać kolejne popularne atrakcje, wolą odkrywać miejsca z klimatem, lokalną historią i znacznie mniejszą liczbą turystów. Paradoks polega na tym, że inspiracji do takich wyjazdów również szukają w mediach społecznościowych.
Potwierdzają to dane z raportu podróżniczego przygotowanego przez KAYAK i TikToka. Liczba filmów oznaczonych hashtagiem #HiddenGems wzrosła w 2025 roku o ponad 50 proc. Aż 84 proc. badanych deklaruje, że chętniej wybrałoby mniejszą miejscowość lub region wiejski niż dużą metropolię. Co piąta osoba przyznaje z kolei, że to właśnie treści zobaczone w internecie zainspirowały ją do odwiedzenia mniej znanego miejsca.
Polacy mają dość tłumów. Coraz częściej wybierają takie miejsca
Docierasz do wymarzonego miejsca, wyciągasz telefon, żeby zrobić zdjęcie, ale w kadrze zamiast pięknych widoków są tłumy turystów. Brzmi znajomo? Coraz więcej osób ma dość takich sytuacji i świadomie wybiera miejsca, gdzie zamiast kolejek czekają spokój, natura i lokalny klimat.
Nie chodzi już tylko o piękne zdjęcie z wakacji. Coraz więcej Polaków chce odpocząć z dala od zatłoczonych deptaków i najbardziej obleganych atrakcji. Liczy się możliwość spokojnego spaceru, odkrywania lokalnych smaków i miejsc, które nie zostały jeszcze zdominowane przez masową turystykę.
To właśnie takie kierunki coraz częściej określane są mianem hidden gems, czyli ukrytych perełek. Nie trzeba jednak lecieć na drugi koniec świata, żeby je znaleźć. Wiele z nich znajduje się również w Polsce.
Dobrym przykładem jest Lanckorona. Niewielkie miasteczko położone niedaleko Krakowa od lat zachwyca kolorowymi chatami z drewnianą zabudową, klimatycznym rynkiem i kameralnymi kawiarniami. Zamiast gwaru największych kurortów można tu usiąść z kawą, pospacerować wąskimi uliczkami, zrobić piknik w okolicach ruin zamku i po prostu zwolnić.

Podobną drogę przechodzi Jezioro Mucharskie. Zajrzyj tutaj: Kiedyś omijane przez turystów. Dziś zachwyca turkusową wodą i widokami
Jeszcze kilka lat temu mało kto brał je pod uwagę, planując weekendowy wyjazd. Dziś coraz częściej pojawia się w mediach społecznościowych. Mimo rosnącej popularności nadal można tu znaleźć znacznie więcej spokoju niż w najbardziej obleganych letnich kurortach.
Coraz większym zainteresowaniem cieszy się również Roztocze. Zamiast zatłoczonych promenad oferuje malownicze szlaki piesze i rowerowe, kajakowe spływy oraz niewielkie miejscowości, w których czas płynie zdecydowanie wolniej.

Zobacz też: Nazywano ją "wyspą bez powrotu". Dziś zachwyca turystów z całego świata
Trend ten widać również poza Polską. Coraz więcej podróżników zamiast najbardziej znanych kurortów wybiera mniejsze miejscowości, gdzie łatwiej poczuć lokalny klimat i odpocząć od tłumów. Dobrym przykładem są włoskie Locorotondo, hiszpańskie Albarracín czy grecka Parga, które coraz częściej przewijają się w mediach społecznościowych jako spokojniejsza alternatywa dla najbardziej obleganych wakacyjnych kierunków.
Zobacz też:
Nie Grecja i nie Hiszpania. Coraz więcej Polaków wybiera chłodniejsze kierunki
Polacy zdradzili, ile wydadzą na wakacje. Ta kwota może zaskoczyć







