Karolina Pilarczyk szczerze o bezdzietności z wyboru: "A co ty wiesz, przejdzie ci"
Macierzyństwo jako świadoma decyzja, presja ze strony rodziny i partnerów oraz zmieniające się podejście młodego pokolenia - to tematy, które wybrzmiały dziś w rozmowie z Karoliną Pilarczyk, Justyną Dżbik-Kluge i Magdaleną Chorzewską. Panie opowiedziały o bezdzietności z wyboru, reakcjach otoczenia i odpowiedzialności, jaka wiąże się z decyzją o posiadaniu potomstwa.

Macierzyństwo jest wyborem, przekonywały dzisiejsze gościnie "halo tu polsat", które temat znają "z pierwszej ręki". O swych doświadczeniach opowiadały Karolina Pilarczyk, driftingowa mistrzyni Europy, Magdalena Chorzewska, psycholożka oraz Justyna Dżbik-Kluge, dziennikarka, aktorka książki "Bezdzietne z wyboru". Dlaczego nie wszystkie kobiety chcą mieć potomstwo, jak na takie decyzje reagują partnerzy i co do powiedzenia na ten temat ma młode pokolenie?
"Decyzję podjęłam jako nastolatka"
Karolina Pilarczyk już na początku rozmowy wyznała, że decyzję o tym, że nie chce być mamą, podjęła bardzo wcześnie. Jak mówi, jej wybór od początku był świadomy i naznaczony odpowiedzialnością.
"Ja mam 46 lat, a już kiedy byłam nastolatką, powiedziałam, że nie będę mamą. Wtedy oczywiście wszyscy powiedzieli >>a co ty wiesz, przejdzie ci<<. No i tak lata mijały, potem było >>jeszcze dojrzejesz, spotkasz mężczyznę<< itd. Teraz moja mama mówi, że zaraz przejdę menopauzę i się skończy ten moment, więc cały czas są te naciski. Ale rzeczywiście ja miałam trochę inną wizję zawsze na siebie. (...) Chciałam zdobywać świat, chciałam przygody, chciałam jeździć, (...) a później, jak już zajęłam się sportami ekstremalnymi, to już tym bardziej uważam, że to jest jednak kwestia odpowiedzialności" - tłumaczyła nasza gościni.
Presja partnerów i jasne granice
Kasia Cichopek zauważyła, że decyzja o nieposiadaniu potomstwa tylko do pewnego momentu jest jednoosobowym wyborem. Bo w końcu trzeba się nią podzielić z partnerem, który nie zawsze może być zadowolony. Karolina Pilarczyk zdradziła, że w jej przypadku również zdarzały się różnice zdań. "Były duże naciski. Nawet był to taki moment, kiedy zaczęłam zastanawiać się, czy może jednak, może dla niego... Natomiast cieszę się, że się to nie stało. Ale faktycznie, dosyć szybko stawiałam sprawę jasno, że jeżeli ta osoba chce być ze mną, to musi się liczyć z tym, że nie będziemy mieć dzieci" - podsumowała Pilarczyk.
Nasza gościni dodała, że dziś jest w związku, w którym temat ten nie stanowi źródła dyskusji. (...). Na szczęście mój obecny partner, z którym jesteśmy już ponad 15 lat, ma syna. [...] Świetnie się bawimy, rozumiemy" - mówiła.

"Odpowiedzialna niemama"
Justyna Dżbik-Kluge - dziennikarka Polskiego Radia, która napisała książkę "Bezdzietne z wyboru" zwróciła uwagę na fakt, że decyzja Karoliny była dojrzała i odpowiedzialna: "Szanuję twoje podejście, jesteś bardzo odpowiedzialną >>niemamą<<. Bardzo często podchodzimy do tego tematu egoistycznie" - zauważyła i dodała, że z jej obserwacji wynika, że często taki egoizm charakteryzuje matki kobiet, które nie decydują się na macierzyństwo. To właśnie dla ich mam wiadomość o tym, że nie zostaną babciami, bywa trudna do przełknięcia i zrozumienia. Dżbik-Kluge dodała, że taka perspektywa wcale nie jest obca wykształconym kobietom, które mają bardzo silnie zakorzenione pewne schematy.
Tradycja i schemat jednej drogi
Nasze gościnie dodały, że oczekiwania wobec kobiet rodzą się z tradycji i przeświadczenia, że istnieje tylko jeden rozsądny i społecznie akceptowalny wybór życiowej drogi: "Kończysz szkołę, idziesz na studia, masz męża, wychodzisz za mąż, masz dziecko" - wyliczała Dżbik-Kluge.
Wyjście z takiego modelu, który jest uznany za jedyny słuszny i dobry, może sprawić, że kobiety decydujące inaczej, poczują presję, ale i lęk. Bo ich wybór bywa niesłusznie postrzegany jako ten, który odbiera im szansę na stanie się "prawdziwymi kobietami".
Magdalena Chorzewska dodała zaś, że w temacie bezdzietności wypowiada się bardzo wielu mężczyzn, którzy za takie a nie inne życiowe decyzje kobiet obwiniają na przykład psychologów.
"Mówią, że powinien być zachowany stary porządek świata" - dodała.
Co mówią psychologowie o presji społecznej
"A świat się zmienił i człowiek na szczęście może zdecydować bardzo świadomie, bo bycie rodzicem i danie akceptacji, miłości czy dobrego życia to jest ogromna odpowiedzialność" - mówiła psycholożka, dodając swoją wizję tego problemu: "Ja z perspektywy osoby, która pracuje z ludźmi w gabinecie, wiem, jak wiele osób nie dźwignęło tej roli".
Ekspertka dodała, że złym wyjściem jest poddawanie się naciskom dla świętego spokoju, by ludzie przestali komentować i zaczęli traktować kobietę jak "jedną z nich".
Młode pokolenie myśli inaczej
Gościnie "halo tu polsat" zauważyły też, że dziś wiele młodych kobiet do kwestii macierzyństwa podchodzi inaczej niż poprzednie pokolenia. Dla nich presja otoczenia nie jest aż tak ważna, słuchają siebie. Biorą też pod uwagę inne argumenty, niż starsze pokolenie, czego z kolei nie powinniśmy unieważniać. Bo młode pokolenie również ma swoje racje, przekonania i wizje.
W tym świetle najważniejsze wydaje się być to, żeby ludzie zaczęli siebie słuchać. Żeby głos kobiet był ważny, a ich plany, pragnienia i nadzieje nie były uzależnione od nakazów i presji. O tym, jak męczące i niezdrowe bywa ingerowanie w prywatne życie i wybory osób, które same ponoszą odpowiedzialność za swoje życie, mówiła też Kasia Cichopek: "Ja, jako matka, mogę też powiedzieć, że cały czas zadawane są pytania >>kiedy następne? Może jeszcze jedno?<< A jak pojedziesz sama na wakacje, to jesteś złą matką" - mówiła. "Więc w ogóle rozmowa na temat tak delikatnej sfery, jaką jest macierzyństwo w ogóle, powinna być uszanowana przez wszystkich. I każdy powinien mieć prawo do podejmowania własnych, świadomych decyzji" - podsumowała.
Zobacz też:






