Moneta do wazonu przedłuży życie kwiatów? Ekspertka nie ma wątpliwości
Jednym z najpopularniejszych domowych trików jest wrzucanie monety do wazonu z ciętymi kwiatami. Według wielu osób ma ona przedłużać ich świeżość.
Katarzyna Joda przyznała jednak, że dziś taki sposób nie ma większego sensu.
"Totalny mit" - podkreśliła.
Ekspertka wyjaśniła, że dawniej w monetach znajdowało się znacznie więcej miedzi, która rzeczywiście ma właściwości przeciwbakteryjne. Obecnie jej zawartość jest jednak zbyt mała, by mogła realnie wpłynąć na trwałość kwiatów.
"W takiej monecie obecnie jest tak mało tej miedzi, że to jest totalna ściema", dodała.
Jednocześnie zaznaczyła, że wyjątkiem mogą być stare monety, które wiele osób trzyma jeszcze po dziadkach lub w domowych kolekcjach. Jeśli rzeczywiście zawierają dużą ilość miedzi, taki sposób może mieć pewne uzasadnienie, ponieważ metal ten wykazuje właściwości ograniczające rozwój bakterii w wodzie.
Co naprawdę pomaga kwiatom ciętym?
Nie wszystkie popularne porady okazały się jednak błędne.
Zdaniem ekspertki dobrym rozwiązaniem może być dodanie do wody niewielkiej ilości soli Epsom.
"Jeżeli chodzi o kwiaty cięte, no to mamy na przykład sól Epsom. Ona zawiera i siarkę i magnez", wyjaśniła.
Zdaniem ekspertki sprawdzić może się również odrobina cukru. Jednocześnie zaznaczyła, że nie wolno przesadzać z ilością.
"Jeżeli wsypiemy tej szczypty cukru nieco więcej, a mianowicie łyżeczkę, to wtedy niestety cukier powoduje, że jest coraz więcej pleśni, namnażają się nam bakterie i kwiaty szybciej więdną", mówiła.
Skórka od banana i ryż w doniczce. Nie wszystko działa
Wśród ogrodniczych trików często pojawia się również skórka od banana. W tym przypadku ekspertka mówiła raczej o półprawdzie niż całkowitym micie.
"To jest taki fakt-mit" - stwierdziła.
Wyjaśniła, że świeża skórka wrzucona do doniczki może zacząć pleśnieć i zaszkodzić roślinie. Korzyści może przynieść dopiero wtedy, gdy wcześniej przeschnie lub zostanie przekompostowana.
Zdecydowanie gorzej ekspertka oceniła popularny sposób z ryżem:
"Mit" - skwitowała krótko. Jak tłumaczyła, ryż w ziemi może fermentować, co sprzyja rozwojowi bakterii i grzybów.
Fusy z kawy pod rośliny? Tak, ale nie pod wszystkie
Jednym z najczęściej powtarzanych trików jest także wykorzystywanie fusów po kawie jako naturalnego nawozu.
Tym razem ekspertka przyznała, że metoda ma sens. "I tutaj jak najbardziej fakt, ale trzeba uważać", zaznaczyła.
Fusy najlepiej sprawdzają się przy roślinach kwasolubnych, takich jak hortensje. Nie powinno się jednak stosować ich zbyt dużo.
"Jeżeli zrobimy ściółkę totalną z fusów, to niestety korzenie nie będą miały dostępu do powietrza. I wtedy też zaszkodzimy naszej roślinie", ostrzegła.
Popiół pod pomidory to strzał w dziesiątkę
Wśród omawianych sposobów znalazł się również popiół drzewny stosowany pod pomidory.
Tutaj Katarzyna Joda nie miała żadnych wątpliwości.
"Fakt" - podkreśliła.
Jak wyjaśniła, pomidory potrzebują potasu, a popiół z niemalowanego drewna jest jego dobrym źródłem. Wystarczy rozsypać niewielką ilość pod rośliną, a składniki będą uwalniały się podczas podlewania.
Na koniec w programie poruszono również temat skórek cytrusów, które według popularnych porad mają odstraszać mrówki. Katarzyna Joda przyznała, że przy pojedynczych owadach można zauważyć pewien efekt, jednak przy większej kolonii taki sposób zwykle się nie sprawdza. Dlatego ekspertka zaliczyła go raczej do ogrodniczych mitów niż skutecznych rozwiązań.
Zobacz też:
Tego lepiej nie rób na balkonie w bloku. Możesz narazić się sąsiadom albo dostać mandat







