Tanie wakacje zamiast drogich kurortów? To możliwe
Wakacje w najpopularniejszych europejskich kurortach potrafią kosztować fortunę. Ale - jak podkreśla Katarzyna Gawenda, podróżniczka i ekspertka od budżetowych wyjazdów - wcale nie trzeba rezygnować z pięknych widoków, klimatycznych uliczek czy błękitnego morza. W wielu przypadkach wystarczy... dobrze wybrać kierunek.
Ekspertka przeanalizowała najmodniejsze destynacje i ich tańsze odpowiedniki, zakładając realne warunki:
- wylot z Polski (Kraków, Katowice, Warszawa, Wrocław),
- tygodniowy pobyt w sezonie letnim (lipiec-sierpień),
- standard trzech gwiazdek w hotelu lub apartament dla dwóch osób.
Efekt? Różnice w cenach sięgają nawet kilku tysięcy złotych na osobę - bez utraty wakacyjnego klimatu.

Za te wyjazdy najbardziej przepłacamy
Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski w rozmowie z naszą ekspertką mówili, że są takie destynacje o których mówi się "must have". To tam najwięcej osób lata, te miejsce określane są mianem turystycznych perełek. Okazuje się, że właśnie za takie wyjazdy najczęściej płacimy o wiele za dużo, a w dodatku zamiast pięknych widoków zderzamy się z tłumami, kolejkami i drożyzną. Za jakie miejsca zdaniem Katarzyny Gawędy najbardziej przepłacamy?
"Myślę, że na pewno jest to Santorini, Mykonos, ale też Dubrownik, jest to na pewno Wenecja. Myślę, że też przepłacamy za wyspę Capri, która jest obok Neapolu. Dużo jest takich miejsc i myślę, że to są właśnie takie pułapki turystyczne, w które gdzieś tam wybieramy się, bo wszyscy tam jadą, a przecież można polecieć gdzieś taniej".
No właśnie, gdzie?
Zobacz też: Wszyscy latają tam na wakacje, a mało kto wie o tym przepięknym miejscu - Zielony Kanion w Turcji
Prawie 4 tysiące taniej. Podróżniczka zdradza tańsze alternatywy dla znanych kurortów
"Uważam, że zamiast Santorini warto wybrać się na Cypr, który jest totalnie niedoceniany, a ma dużo wpływów greckich", mówiła Katarzyna Gawenda i dodała: "Jest o wiele taniej, jest przepiękne morze, piękny kolor wody, ale też mnóstwo zabytków. Można też znaleźć białe domki, tak jak na Santorini, ale przede wszystkim, no właśnie to, że jest i grecka kuchnia, i greckie jedzenie, i grecki klimat, i w ogóle, no taka mała Grecja".
Różnice cenowe między tymi dwiema destynacjami naprawdę robią wrażenie w porównaniu jakie przygotowała nasza ekspertka - oszczędność na tygodniowym wyjeździe może wynieść nawet 3800 zł.
Podobnie wygląda sytuacja z wyspą Korfu. Jak tłumaczyła nasza gościni podobne wrażenia dostarcza pobliska Albania. "Totalnie niedoceniana, a również przepiękna i są tam i góry, i morze, właśnie ten górzysty klimat, który jest na Korfu, no ale też wspaniała kuchnia, wspaniali ludzie i w ogóle Albania jest bardzo różnorodna", opowiadała Katarzyna Gawenda.
A różnica cen między wyjazdem na Korfu a do Albanii może wynieśc nawet od 2350 do 3100 zł.
Piękne jak Wenecja, a o wiele tańsze. Mało kto zna to miejsce we Włoszech
Są takie miejsca, które warto odwiedzić poza sezonem, jeżeli zależy nam na największych atrakcjach, a chcemy uniknąć tłumów. Są też takie miasta jak Wenecja, w których sezon trwa właściwie cały rok, a drożyzna z tym związana sięga absurdalnych wręcz kwot - jak mówiła podróżniczka już za sam wstęp do Wenecji trzeba słono zapłacić.
Polacy uwielbiają Włochy, ale nadal nie odkryli wszystkich pięknych zakątków. Dokładnie tak jest w przypadku dwóch miast dorównujących Wenecji, mało znanych i o niebo tańszych.
"Moglibyśmy polecieć na przykład do Triestu, gdzie są właśnie bardzo tanie loty, tanie zakwaterowanie, a Triest położony jest blisko słoweńskiej granicy. I ja proponuję taką wycieczkę właśnie z Triestu, żeby pojechać sobie do Piranu, który jest nad morzem. Jeszcze można też zwiedzić Koper, czyli jedno z najbardziej ciekawych miast właśnie w Słowenii. I zrobić sobie taką wycieczkę, zaliczyć dwa kraje, mieć ten sam klimat, mieć też takie uliczki w stylu weneckim właśnie w Piranie, czy piękne kanały w Trieście", opowiadała Katarzyna Gawenda.
Według podróżniczki różnice w tygodniowym wyjeździe do Wenecji, a do Piranu i Triestu sięgają od 1700 do 2300 zł.
Zobacz też: Jeszcze niedawno mało kto brał ten kierunek pod uwagę. Dziś to hit wakacji
Piękna jak Capri, ale o wiele tańsza. Polacy nadal niedoceniają tej wyspy
Kasia Cichopek wspomniała, że jednym z najbardziej upragnionych włoskich miast jest Neapol, a Katarzyna Gawenda odpowiedziała, że on sam tak drogi nie jest, ale zwykle przy okazji turyści wybierają się na Capri - i tutaj już zaczynają się problemy.
"No bo przecież być w Neapolu, nie być na Capri?! A Capri to bardzo droga wyspa. Tymczasem mamy inną włoską wyspę, równie piękną, a moim zdaniem nawet piękniejszą, czyli Sycylię. I mamy tam i wysepki, takie właśnie w stylu Capri, bo jest na przykład La Isola Bella. Ja też jeśli chodzi o Sycylię, to byłam właśnie w rejonie Katanii, czyli na tym wschodnim wybrzeżu. No i tam całe wybrzeże jest przepiękne, bo i mamy piękne starożytne Syrakuzy, i mamy Katanię, która ma dużo różnych zabytków i też można tam być pasjonatem, że tak powiem, zwiedzania. I mamy bardzo tanie loty do Katanii. Ja do Katanii poleciałam za 59 zł w jedną i w drugą stronę", opowiadała ekspertka.
Gdzie jechać w Chorwacji? Te miejsca są dużo tańsze od obleganego Dubrowniku
Chorwacja to jeden z ulubionych kierunków Polaków. I chociaż nie jest tak droga jak inne kraje, to najbardziej turystyczne miejsca dają się we znaki naszym portfelom. Dokładnie tak jest ze słynnym Dubrownikiem, gdzie sam wstęp na mury kosztuje fortunę. A można taniej, bez tłumów i z równie dobrymi wrażeniami.
"Przepiękny jest Zadar i właśnie można lecieć do Zadaru, a w okolicy Zadaru są również naturalne parki, są tam wodospady Krka i wodospady Jeziora Plitwickie, cały park narodowy. Więc można połączyć i zwiedzanie miasta i nawet rejs na pobliską wyspę, bo jest tam przepiękna wyspa Preko, można wypożyczyć rower i mieć sielskie wakacje za o wiele niższą cenę", tłumaczyła Katarzyna Gawenda.
Różnice cenowe między wyjazdem do Dubrownika, a wyjazdem do Zadaru według jej obliczeń sięgają nawet ponad 2 tysięcy złotych.
Polacy przepłacają za wakacje. Podróżniczka zdradza największe "turystyczne pułapki"
"Turystyczne pułapki" według Katarzyny Gawędy mają dwa oblicza. Jedne to te najbardziej oblegane kierunki, na które się decydujemy, chociaż kosztują za dużo, a na miejscu czekają nas tłumy, kolejki i dodatkowe opłaty. Inne zaskoczenia dotyczą kosztów, których często nie uwzględniamy planując wycieczkę: chociażby odległości z tańszego lotniska do miejsca docelowego. Dlatego nasza ekspertka podkresliła, że przed podjęciem decyzji o wyjeździe tak ważne jest zebranie jak największej ilości informacji.
Mimo to zestawienia cenowe, które przygotowała na potrzeby wizyty w "halo tu polsat" robią ogromne wrażenie. Podsumujmy więc raz jeszcze jak wyglądają różnice w opłatach za tygodniowy pobyt w sezonie lipiec-sierpień, z wylotem z Polski i noclegiem w trzygwiazdkowym hotelu:
- Santorini / Mykonos → Cypr - oszczędność: 2450-3800 zł;
- Korfu → Albania - oszczędność: 2350-3100 zł;
- Neapol + Capri → Sycylia - oszczędność: 2000-2400 zł;
- Wenecja → Piran + Triest - oszczędność: 1700-2300 zł;
- Dubrownik → Zadar / Malta - oszczędność: 1950-2200 zł.
To nie drobne różnice - często to kwota, która pozwala sfinansować cały kolejny wyjazd.







