Córka zgłosiła mamę do metamorfozy, bo "teraz czas na nią". Maciej Maniewski zafundował Urszuli fryzurę, jakiej nigdy nie miała
"W życiu nie miałam tak obciętych włosów!", mówiła Urszula Sierakowska po finale metamorfozy. Naszą widzkę do programu zgłosiła córka. Maja chciała sprawić mamie przyjemność w podziękowaniu za to, jak troskliwą opieką otacza całą rodzinę. Kobieta trafiła w ręce Macieja Maniewskiego, Agnieszki Jędrej i Marty Kilian, a efekty jej przemiany poruszyły wszystkich w studiu.

Córka zgłosiła mamę do metamorfozy. W studiu pojawiły się łzy wzruszenia
"Od zawsze było to jej marzenie, a skoro ona spełnia moje i wszystkich marzenia, to teraz czas na nią", odpowiedziała. "Mama nigdy nie stawia siebie na pierwszym miejscu. [...] Chciałabym, żeby ta metamorfoza była dla niej nie tylko spełnieniem marzeń, ale i taką przygodą do końca życia. Żeby poczuła się ważna, zaopiekowana i kochana", dodała jeszcze, a jej słowa sprawiły, że oczy zaszkliły się nie tylko pani Uli, ale także wszystkim zgromadzonym.
"Gratulujemy córy!", zwrócił się Tomasz Wolny do bohaterki i zapytał, czy Urszula cokolwiek wiedziała o szykującej się niespodziance. "Do końca nie wiedziałam! Aż Maja odebrała telefon z redakcji!", odpowiedziała.
W ten oto sposób nasza widzka Urszula Sierakowska trafiła w ręce Macieja Maniewskiego, mistrza fryzjerstwa, Marty Kilian, stylistki oraz Agnieszki Jędrej, makijażystki. I, jak zwykle, do samego finału nie mogła spojrzeć w lustro.

Zobacz też: Spektakularna metamorfoza widzki "halo tu polsat". Annę zgłosił mąż - po wszystkim prawie jej nie poznał
Maciej Maniewski zafundował Uli nową fryzurę. Obciął ponad 20 cm włosów
Podczas drugiej wizytu u bohaterki dzisiejszej metamorfozy, Urszula Sierakowska była już pod opieką Macieja Maniewskiego, a jej fryzura zdążyła znacznie się zmienić. "Będzie konkretnie", zdradził stylista fryzur i mogliśmy zauważyć, że na podłogę w okół naszej widzki spadło naprawdę dużo włosów.
"Obcinamy bardzo dużo włosów, bo tutaj dwadzieścia kilka centymetrów spada", dodał Maniewski, na co Ula zareagowała niemałym zaskoczeniem. Mimo to, zdecydowała się zaufać specjalistom - w końcu kto jak kto, ale mistrz fryzjerstwa wie, co robi. Zwłaszcza, że nasza bohaterka ma naturalnie kręcone włosy, które wymagają odpowiedniego podejścia i dobrych umiejętności.
"Będzie kształt dla Uli doskonały. Te włosy same się będą układały", obiecał Maciej. "Jestem gotowa", zadeklarowała Urszula.

Finał metamorfozy zaskoczył wszystkich. "Nie wiem co mam powiedzieć!"
Pod koniec programu w końcu mogliśmy zobaczyć efekty metamorfozy. Najbardziej czekała na to oczywiście Maja Sierakowska, ale jej emocje udzieliły się wszystkim w studiu. Gdy bohaterka dzisiejszego odcinka ukazała się naszym oczom, wrażenie było niesamowite, a sprawczyni całego zamieszania, córka naszej widzki, dosłownie zaniemówiła. Po chwili również Ulrszula mogła w końcu przejrzeć się w lustrze.
"Wow! Nie wiem co mam powiedzieć!", wykrzyknęła odmieniona kobieta. Po chwili, zapytana o to, co najbardziej jej się podoba, odparła: "Fryzura!".

"W życiu nie miałam tak obciętych włosów. Miałam krótkie, ale nie tak. Są rewelacyjne, piękne", mówiła jeszcze.
Maciej Maniewski opowiedział o nowej fryzurze Urszuli Sierakowskiej. Jej czupryna nabrała pięknego kształtu i koloru zbliżonego do naturalnych włosów jej córki. Agnieszka Jędrej wyjaśniła, jaki makijaż przygotowała na naszej bohaterce - podkreślone oko i lekki błysk bardzo jej pasowały. Wiesienką na torcie była stylizacja z szerokimi spodniami i luźnym topem z jasnego, zwiewnego jeansu, które dla Uli przygotowała Marta Kilian.






