Jak znaleźć tani lot? Jest na to prosty sposób
Kinga Chojnacka i Patrycja Więcek od blisko dekady podróżują na własną rękę, jednocześnie pracując na etacie. Doskonale znają więc problem, z którym mierzy się wielu pracowników - ograniczoną liczbę dni urlopowych i budżet, który nie zawsze pozwala na dalekie podróże.
Zamiast jednej czy dwóch dużych wypraw w roku wybierają krótsze wyjazdy. Dzięki temu mogą być za granicą nawet raz w miesiącu. Na swoim profilu pokazują, jak maksymalnie wykorzystać 26 dni urlopu i wyszukiwać podróżnicze okazje.
Zobacz też: Hawaje Europy. We wrześniu ten kierunek zachwyca bardziej niż latem

Jak zacząć planowanie taniego city breaku? Zdaniem Globehoperek wcale nie trzeba najpierw wybierać konkretnego miasta. Wręcz przeciwnie - warto pozwolić, żeby to cena biletu zdecydowała, dokąd polecimy.
Dopiero później przychodzi czas na sprawdzenie noclegów, transportu i atrakcji. W ten sposób można uniknąć sytuacji, w której tani bilet okazuje się tylko pozorną okazją, bo na miejscu trzeba wydać fortunę na dojazd z lotniska czy zakwaterowanie.
Zobacz też: Nie trzeba iść do muzeum. W tym metrze znajduje się "najdłuższa galeria sztuki na świecie"
Albania jesienią? "Byłam już dwa razy"
Jednym z kierunków, który szczególnie polecają Globehopperki, jest Albania. Ich zdaniem kraj wciąż pozwala cieszyć się pięknymi widokami i stosunkowo niskimi cenami, szczególnie poza najbardziej obleganymi miejscami.
Ekspertki zwracają uwagę, że wielu turystów kojarzy Albanię przede wszystkim z Durres. Tymczasem warto ruszyć dalej na południe - w stronę Wlory, Himary czy Ksamilu.
Same zdecydowały się na pięciodniową objazdówkę. Poleciały do Tirany, wypożyczyły samochód i ruszyły wzdłuż wybrzeża. Cały wyjazd, razem z autem i jedzeniem, kosztował je około 1100 zł.
Co ciekawe, bilety lotnicze można znaleźć jeszcze taniej. Jak mówiły w "halo tu polsat", sprawdzały niedawno połączenia do Albanii w cenie około 170 zł w obie strony.
Jesień może być zresztą idealnym momentem na taki wyjazd. Temperatury nadal potrafią być wysokie, a największe tłumy turystów znikają. Jedna z Globehoperek wspominała swój wrześniowy pobyt:
"Trzy lata temu jak byłam w Albanii w okresie września, to byłam jedyna na plaży i było 30 stopni", mówiła Kinga Chojnacka.
To właśnie dlatego wrzesień może być znacznie ciekawszą opcją niż środek wakacyjnego sezonu.
Calabria zamiast zatłoczonych Włoch
Kolejną propozycją jest południe Włoch, a konkretnie Calabria. To kierunek, który zdaniem podróżniczek - wciąż pozostaje nieco na uboczu najbardziej popularnych włoskich regonów.
"Według mnie Calabria jest jeszcze taką nieodkrytą perłą Włoch. Lata tam dosyć mało ludzi. Jest przepięknie" - mówiła Patrycja Więcek.
Na krótki wyjazd szczególnie polecają okolice Tropei. Miasteczko jest niewielkie, a z lotniska można dotrzeć do niego stosunkowo szybko. W październiku bilet w obie strony można znaleźć za około 230 zł.
Na miejscu jest nieco drożej niż w Albanii, ale południe Włoch wciąż potrafi pozytywnie zaskoczyć cenami. Według Globehoperek pizza w Calabrii może kosztować około 10 euro.
Malta, Genua, Czarnogóra. Te miejsca też warto brać pod uwagę
Na liście propozycji pojawiła się również Malta. Wyspa świetnie nadaje się na krótki wyjazd, ponieważ jest niewielka i dobrze skomunikowana. Jak przekonują podróżniczki, przy odpowiednim planowaniu można zwiedzić naprawdę dużo w zaledwie kilka dni.
Bilet w obie strony można znaleźć za mniej niż 200 zł. Jest jednak jedna rzecz, o której trzeba pamiętać - na Malcie obowiązuje ruch lewostronny, a wypożyczenie samochodu nie zawsze jest najlepszym pomysłem. Wyspa jest niewielka, drogi bywają ciasne, a znalezienie miejsca parkingowego może być problemem.
Ciekawą propozycją jest również Genua. Jedna z podróżniczek trafiła na bilety w obie strony za zaledwie 80 zł. Miasto może być nie tylko celem samym w sobie, ale także bazą wypadową do Cinque Terre.
W rozmowie padła też Czarnogóra oraz Macedonia. To kierunki, które dopiero zyskują popularność i jak zauważają Globehopperki - wciąż można znaleźć tam znacznie tańsze noclegi niż w najbardziej obleganych częściach Europy.
Według nich w niektórych miejscach nocleg można znaleźć nawet za około 50 zł, a za 100-150 zł zdarzają się również propozycje ze śniadaniem.
Najważniejsza zasada? Nie czekaj na idealny moment
Podróżniczki przekonują, że tanie podróżowanie nie musi oznaczać rezygnowania z wygody. Kluczem jest przede wszystkim elastyczność i dobre przygotowanie. Warto porównywać loty z różnych lotnisk, sprawdzać ceny w kilku terminach i nie przywiązywać się od początku do jednego kierunku.
Jak podkreślają, coraz więcej europejskich miejsc można odwiedzić podczas krótkiego, kilkudniowego wyjazdu. A jesień może być do tego wyjątkowo dobrym momentem - nie tylko ze względu na ceny, ale również mniejsze tłumy.
Zobacz też:
Dorośli wracają na kolonie. Tak wygląda nowy hit wakacji
To tam Polacy polecą na wakacje we wrześniu. Tureckie "Santorini" zachwyca







