Montreal w bułce, czyli o co tu w ogóle chodzi?
Hot-dog montrealski, nazywany też "steamie", to absolutna esencja street foodu z Quebecu. W najprostszej wersji wygląda niepozornie, bo jest to po prostu parówka w miękkiej bułce, ale cały charakter robią dodatki.
Mamy tu więc klasykę - musztardę, posiekaną cebulkę, relish (czyli drobno posiekany, słodko-kwaśny dodatek z marynowanych warzyw, w tym przypadku z ogórków) oraz popularną i u nas surówkę z kapusty (czyli coleslaw). Zapytacie, co z ketchupem? Teoretycznie można go dodać, ale w wielu miejscach traktowany jest jak lekki kulinarny "outsider" - trzeba wręcz o niego poprosić, bo oryginalna wersja hot doga z Montrealu obywa się bez niego.
Najciekawsze w hot dogach z Montrealu jest to, że często są "steamie" - czyli parowane, a nie grillowane. Dzięki temu wszystko jest miękkie, soczyste i odrobinę "rozmemłane".
Mała historia dużej bułki
Hot dogi w Montrealu były sprzedawane już od lat 30. XX wieku z ulicznych wózków, ale potem przyszedł zakaz street foodu (i to na długie dekady), więc przeniosły się do małych barów i tzw. "casse-croûte" - prostych, szybkich jadłodajni. W efekcie hot-dog nie zniknął, ale "schował" się i... zrobił się jeszcze bardziej kultowy. Dziś w Montrealu to nadal jedna z najpopularniejszych szybkich przekąsek - tania, prosta i przepyszna.
Dlaczego ten hot-dog smakuje inaczej?
Hot dog z Montrealu smakuje inaczej, bo wszystko jest inne niż w klasycznej, amerykańskiej wersji.
Przede wszystkim bułka - ta jest miękka, często parowana. Parówka również. Dodatki nie są przypadkowe - słodko-kwaśny relish, cebulka, musztarda i kapusta robią razem potrawę, która jest jednocześnie świeża, przyjemnie tłusta i - dzięki dodatkom - chrupiąca.
Jak zrobić hot-doga montrealskiego w domu
Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba lecieć do Kanady, by zjeść takiego miękko - chrupkiego hot doga. Jest też zła wiadomość - gdy spróbujemy hot-doga w wersji montrealskiej, możemy potem mieć problem, bo zaczniemy go robić go za często...
Warto jednak spróbować, a oto banalnie łatwy przepis.
Przepis na hot-doga montrealskiego robionego w domu
Składniki (2-4 sztuki):
- 2-4 parówki
- 2-4 miękkie bułki hot-dogowe
- 1 mała cebula
- musztarda
- ogórki konserwowe (lub relish)
- 1-2 garście białej kapusty + marchew (albo gotowa surówka coleslaw)
- 2-3 łyżki majonezu lub jogurtu
- sól, pieprz
Przygotowanie:
Surówka - poszatkuj kapustę i zetrzyj marchew (albo użyj gotowej mieszanki). Dodaj 2-3 łyżki majonezu lub jogurtu (możesz je też wymieszać), dopraw solą i pieprzem, wymieszaj. Odstaw.
Cebulka i ogórki - cebulę drobno posiekaj, ogórki pokrój w małą kostkę (jeśli nie masz relishu).
Parówki - podgrzej je w gorącej wodzie albo na parze - mają być gorące i miękkie, nie przypieczone.
Bułki - przekrój i podgrzej chwilę w piekarniku lub na suchej patelni, żeby były miękkie i ciepłe.
Pora na składanie - do bułki wkładasz parówkę, musztardę, cebulkę, ogórki albo relish, surówkę coleslaw na wierzch. I tyle. Ma być szybko, prosto i "street foodowo" - bez finezji, ale z konkretnym smakiem.
Smacznego!










