Polski kompot zachwycił Amerykę. Filmy influencerek biją rekordy wyświetleń
Amerykanie odkryli kompot i zachwycili się nim tak bardzo, że filmy w których go smakują, są już internetowymi viralami. Nasz rodzimy napój, żelazny punkt każdego obiadu w szkolnej stołówce, albo niedzielnego spotkania u babci, stał się obiektem prawdziwej fascynacji amerykańskich influencerek, które przed kamerą delektują się nie tylko samym owocowym wywarem, ale także ze smakiem wyjadają miękkie, gotowane owoce.
Jak na ten kompotowy "hype" za oceanem reagują gospodynie, które kompot gotują od pokoleń? "Poczułam zdziwienie, jak cała Polska", mówiła Magdalena Chomka z Koła Gospodyń Wiejskich w Siedlcach, znana jako "Gospodyni z pasją", zanim w "halo tu polsat" pokazała swój rodzinny przepis na kompot. Niby nic nowego - w wielu domach przygotowujemy regularnie, ale okazuje się, że w drobnych niuansach leży sekret najbardziej aromatycznego i cudownie owocowego kompotu, który nie potrzebuje długiego gotowania.
Zobacz też: Chrupiący symbol polskiego lata. Jak przygotować idealne ogórki małosolne?
Sekret idealnego kompotu. Gospodyni zdradza trzy zasady
Magdalena Chomka przygotowała kompot truskawowo-rabarbarowy w naszej letniej altanie z pomocą Pauliny Sykut-Jeżyny i Tomasza Wolnego. Gospodyni mówiła o trzech zasadach, bez których idealnego napoju przygotować się nie da. Pierwsza dotyczy samych owoców. Chociaż na owocowy wywar nadają się te lekko zleżałe - lepiej je wykorzystać niż wyrzucić oczywiście - to jednak najsmaczniejszy kompot wychodzi tylko z tych świeżutkich.
"Taki dobry kompocik, jak od babci - trzeba mieć przede wszystkim takie dojrzałe, świeże owoce sezonowe. Na przykład truskawki, lub rabarbar, chociaż on nie jest owocem", mówiła.
Druga zasada niektórych z pewnością zaskoczy. Owoce oczywiście dokładnie myjemy, ale truskawek lepiej nie szypułkować.
"Szypułki zostawiamy, bo też mają właściwości smakowe i zdrowotne, a truskawka mniej rozpada się w trakcie gotowania. To nie ma być marmolada, tylko kompot", tłumaczyła Magdalena Chomka
I ostatnia trzecia zasada dotyczy już samego gotowania. Gospodyni nigdy nie wrzuca owoców do zimnej wody. "Są różne sposoby przygotowania kompotu. Ja wrzucam owoce na zagotowaną wodę już z cukrem. Miód możemy dodać później", wyjaśniła.
Jeszcze bardziej istotny jest sam czas gotowania.
"Mam taki sposób, tak jak robiła moja mama i moja babcia. Ja wrzucam owoce na gorącą wodę, przykrywam przykrywką, to się zagotowuje i ja taki kompot już wyłączam. Taka zasada główna gotowania kompotu: nie można za długo gotować owoców, bo wszystkie właściwości smakowe i zdrowotne ulotnią się. Zabulgocze, wyłączamy i on sobie spokojnie dochodzi", zdradziła nasza gościni.
Zobacz też: Miękkie jak chmurka i pełne owoców. Idealne knedle z truskawkami według Karoliny Stolarskiej-Bigos
Najlepszy kompot z truskawek i rabarbaru. Przepis od wiejskiej gospodyni
Podsumujmy więc, jak przygotować najlepszy kompot według Gospodyni z pasją:
1. Przygotuj owoce: umyj około 500g owoców, truskawek nie szypułkuj i nie krój, rabarbar podziel na małe kawałki.
2. Zagotuj 1,5 l wody w garnku.
3. Dodaj 2-3 łyżki cukru do wody, zamieszaj i wrzuć owoce. Przykryj przykrywką.
4. Zmniejsz ogień, zaczekaj aż kompot zacznie wrzeć, wyłącz palnik.
5. Smak możesz wzbogacić goździkami, cynamonem lub sokiem z cytryny.
Zobacz też: Domowe drożdżówki jak u babci. Z budyniem, rabarbarem i kruszonką, z przepisu Karoliny Stolarskiej-Bigos







