Karpatka jak u mamy, ale z nowoczesnym twistem
Karpatka to jedno z tych ciast, które od razu przywołują wspomnienia domowej kuchni i smaków "jak u mamy". Delikatne ciasto parzone, aksamitny krem budyniowy i charakterystyczna forma od lat królują na polskich stołach. Tym razem jednak klasyka spotyka się z nutą nowatorstwa - dodatek pistacji wnosi elegancję i lekko orzechowy aromat, który idealnie komponuje się z tradycyjną bazą.
Nowoczesna wersja karpatki z kremem pistacjowym i malinową frużeliną to prawdziwa uczta dla zmysłów. Pistacje nadają deserowi wyrafinowanego charakteru, a maliny przełamują słodycz przyjemną kwasowością. Efekt? Ciasto, które zachwyca nie tylko smakiem, ale i wyglądem - warstwowe, kolorowe i niezwykle apetyczne.
Co najlepsze, mimo efektownego wyglądu, przygotowanie tej karpatki jest zaskakująco proste. Wystarczy opanować podstawy ciasta parzonego i kremu budyniowego, by stworzyć deser, który zrobi wrażenie na rodzinie i gościach. To idealny przepis zarówno na weekendowe pieczenie, jak i wyjątkowe okazje - gwarantujemy, że każdy poprosi o dokładkę!
Przepis Karoliny Stolarskiej-Bigos na pistacjową karpatkę z kremem budyniowym i malinami
Składniki na fi 22 cm:
Ciasto parzone:
- 250 ml wody
- 100 g masła
- 160 g mąki tortowej
- 4-5 jajek
Krem budyniowy:
- 350 ml mleka
- 2 żółtka
- 2-3 łyżki cukru z wanilią
- 35 g skrobi kukurydzianej
- 150 g miękkiego masła
Krem pistacjowy:
- 350 g zimnego mascarpone
- 3 łyżki schłodzonego kremu pistacjowego
Frużelina malinowa:
- 250 g mrożonych malin
- łyżka cukru
- łyżeczka skrobi kukurydzianej/ziemniaczanej
Do dekoracji:
- świeże maliny
- pistacje
Wodę z masłem zagotować. Zmniejszyć moc palnika, wsypać mąkę i mieszać do uzyskania gładkiego ciasta odchodzącego od ścianek garnka.
Jajka krótko zmiksować. Ciasto parzone chwile zmiksować na wolnych obrotach i wlewać stopniowo jajka - zmiksować. Ciasto powinno być gładkie i jednolite. Za pomocą rękawa cukierniczego wyciskać na papier niewielkie kleksy z ciasta - średnica około 1 cm (groszek ptysiowy).
Formę wstawić do dobrze nagrzanego piekarnika na 180 stopni termoobieg a po włożeniu ciasta zmniejsz do 160 stopni i piecz ok 20 minut.
Wystudzony groszek przełożyć do pojemnika, jeśli nie będzie wykorzystany od razu.
250 ml mleka zagotować z cukrem. 150 ml mleka połączyć z żółtkami i skrobią, a następnie wlać do gotującego mleka. Chwilę gotować, nie przerywając mieszania. Gęsty budyń przelać do naczynia, przykryć folią w kontakcie i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Maliny podgrzewać z cukrem aż puszczą sok. Skrobię wymieszać w łyżce zimnej wody i wlać do gotujących się malin - chwilę gotować, wystudzić.
Masło zmiksować na puch. Dodawać po łyżce budyniu - miksować do uzyskania gładkiego kremu. Na spód tortownicy wyłożyć warstwę wystudzonego groszku ptysiowego, następnie rozsmarować krem budyniowy.
Mascarpone zmiksować z kremem pistacjowym, wyłożyć do tortownicy. Na krem pistacjowy wyłożyć frużelinę malinową, przykryć kolejną warstwą groszku. Wstawić do lodówki na minimum 2 godziny. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem i udekorować świeżymi malinami.
Smacznego!
A jeśli lubicie gotować i szukacie ciekawych przepisów, mnóstwo inspiracji czeka na was w kuchni programu "halo tu polsat". Od piątku do niedzieli, od godz. 8.00 nasze szefowe i szefowie kuchni prezentują genialne przepisy na przepyszne potrawy. Bądźcie z nami!











