Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski rozmawiali z Karolem Kucharskim - sadownikiem, który w sobotę 20 czerwca przywiózł do studia "halo tu polsat" różne odmiany czereśni rozpoczynające właśnie sezon. Ekspert opowiedział o każdej z nich i zdradził, jak rozpoznać w sklepie czy na targu, które czereśnie będa najlepsze.
Jak wybrać najlepsze czereśnie? Sadownik zdradza - większość z nas nie zwraca na to uwagi
Kuszą kolorami i imponującymi rozmiarami, ale Karol Kucharski przekonuje, że jednym z najważniejszych sygnałów jakości owoców jest… szypułka. To właśnie jej kolor zdradza najwięcej.
Zielona, jasna szypułka to jeden z najlepszych wskaźników świeżości owoców. Im bardziej intensywnie zielona, tym większe prawdopodobieństwo, że czereśnie zostały niedawno zebrane.
"Trzeba zwracać uwagę na kolor szypułki, ogonka. Ma być zielony. To znaczy, że czereśnie były niedawno zerwane. Jak widzimy nieraz w supermarkecie, że ogonek jest ciemny, to znaczy, że owoce były zbierane dawno, albo przyjechały do nas z daleka. Tym się na pewno sugerujmy", tłumaczył sadownik.
To szczegół, na który wielu kupujących nie zwraca uwagi, choć może przesądzić o tym, czy owoce będą naprawdę dobre. A przecież właśnie tego oczekujemy.

Te odmiany czereśni właśnie trafiają do sklepów. Jedna osiąga nawet 35 mm
Nasz ekspert mówił, że na rynku pojawiają się właśnie odmiany czereśni o średnio wczesnym terminie dojrzewania. To moment, na który wielu czekało cały rok - start sezonu oznacza największy wybór i najlepszą jakość.
Carmen - imponuje rozmiarem
Jedna z największych odmian czereśni dostępnych na rynku. Owoce osiągają średnicę nawet 30-35 mm, co sprawia, że natychmiast przyciągają wzrok.
"Carmen, jak widać, aż chce się spożywać. Jest bardzo słodka, aromatyczna, po prostu pyszna", mówł Karol Kucharski wskazując na konkretne owoce.
Czereśnie tej odmiany są bardzo efektowne wizualnie, choć ich wadą jest podatność na pękanie w czasie opadów deszczu przed zbiorem.
Sweet Aryana - regularność i jakość
Odmiana samopłodna, która nie wymaga zapylenia innymi drzewami, by owocować. Daje owoce średnie i duże, ceniona jest za stabilne plony i dobrą jakość.
"Jest troszkę mniejsza rozmiarem, ale cudowna smaku", zapewniał nasz ekspert.
Summit - charakterystyczny kształt
Czereśnie o wyraźnym, sercowatym kształcie i barwie od jasnoczerwonej do czerwonej. Są atrakcyjne wizualnie, a ich jędrność w dużej mierze zależy od warunków pogodowych podczas dojrzewania.
Vega - nietypowy kolor
Najbardziej wyróżniająca się odmiana w zestawieniu. Ma jasnożółtą skórkę z delikatnym czerwonym rumieńcem. Ze względu na nietypowy wygląd rzadziej spotykana na polskim rynku, ale ceniona m.in. przez zagranicznych klientów.
Zobacz też: Ile truskawek dziennie można zjeść? Dietetyczka wyjaśnia mity o cukrze, błonniku i witaminach w owocach
Polacy kupują "oczami". Ale największa i najciemniejsza nie zawsze jest najlepsza
Karol Kucharski przyznał, że nazwy odmian nie interesują konsumentów tak bardzo, jak sam wygląd czereśni - bo to właśnie "oczami" je wybieramy - oraz ich cena. Najbardziej lubimy też te jędrne, chrupkie i "strzelające". I oczywiście muszą być słodkie - a o tym, wbrew pozorom, nie decyduje tylko rozmiar i kolor.
Sadownik zwrócił uwagę, że nie zawsze te największe i najbardziej nasycone kolorem czereśnie są najsłodsze. Podkreślił, że powinniśmy decydować się na zakup owoców z polskich pól - tutaj mamy największą gwarancję smaku, a przy okazji wspieramy rodzimych rolników.
Na koniec dodał też wprost - póki nie spróbujemy, to się nie przekonamy, warto więc - zwłaszcza na bazarze, gdzie takie praktyki są akceptowalne - spróbować czereśni i przekonać się czy to jest to, na co czekaliśmy cały rok. A może sprzedawca obok ma coś lepszego?
Ile kosztują czereśnie? Ile będą kosztować w 2026 roku?
Karol Kucharski mówił, że na początku sezonu ceny dochodzą do 24 zł w przypadku odmiany Carmen. Pozostałe są tańsze, a Summit i Vega jeszcze przed weekendem kosztowały po 18 i 19 zł. Dzisiaj, czyli w poniedziałek 22 czerwca, ceny odrobinę spadły. A czy warto czekać, licząc na to, że czereśnia stanieje jeszcze bardziej? Sadownik nie pozostawia wątpliwości.
"Największym problemem były wiosenne przymrozki", przyznał sadownik. "Fala wiosennych przymrozków bardzo mocno obniżyła w całym kraju zbiory owoców, Czereśnia jako jeden z pierwszych kwitnących najbardziej ucierpiała, więc w zależności od lokalizacji, od gospodarstwa tych owoców będzie mniej", tłumaczył dalej.
"Jeśli jest mniejszy podaż, to cena może być większa", dodał jeszcze, ale na koniec uspokoił: "Cena może być dość wysoka, ale akceptowalna przez klienta".
Zobacz też: Francuskie clafoutis z czereśniami i bitą śmietaną - deser, który zachwyca od pierwszej łyżeczki







