Jeszcze niedawno samochód był po prostu środkiem transportu. Dziś coraz częściej przypomina urządzenie, z którym jesteśmy w stałej interakcji - podobnie jak ze smartfonem. Otwieramy auto telefonem, zdalnie włączamy klimatyzację, korzystamy ze sterowania głosowego i nowoczesnych systemów bezpieczeństwa, które korygują jazdę. To już nie wizja przyszłości, ale codzienność wielu kierowców.

Trudno uwierzyć, że jeszcze kilkanaście lat temu telefon komórkowy służył niemal wyłącznie do dzwonienia i wysyłania SMS-ów. Dziś jest naszym portfelem, aparatem fotograficznym, kalendarzem, nawigacją, centrum rozrywki i narzędziem pracy. Smartfon stał się czymś znacznie więcej niż telefonem - towarzyszy nam właściwie przez cały dzień.
Podobną drogę przechodzą współczesne samochody. Coraz rzadziej oceniamy je wyłącznie przez pryzmat osiągów czy pojemności bagażnika. Rośnie znaczenie tego, jak wpisują się w nasz codzienny rytm, ułatwiają życie i sprawiają, że podróżowanie staje się wygodniejsze, bezpieczniejsze i bardziej intuicyjne.
Wyobraźmy sobie poranek. Jeszcze przed wyjściem z domu wystarczy kilka kliknięć w aplikacji i samochód rozkłada lusterka, uruchamia oświetlenie, a we wnętrzu włącza się klimatyzacja. Kierowca nawet nie zdążył podejść do auta, a ono już jest gotowe do drogi.
Jeszcze kilka lat temu takie sceny oglądaliśmy w filmach science fiction. Dziś samochód przestaje być wyłącznie środkiem transportu - reaguje na nasze potrzeby i współpracuje z telefonem. To właśnie dlatego samo nasuwa się pytanie: czy samochód stał się nowym smartfonem?
Najbardziej zaawansowane rozwiązania często są tymi, których niemal nie zauważamy. Nie chodzi o efektowne gadżety, ale o technologie, które wspierają kierowcę dokładnie wtedy, kiedy są potrzebne.
Jak podkreśla aktor Paweł Deląg, z którym rozmawialiśmy o modelu BYD SEALION 7: "Dla mnie jest ważne, żeby samochód mi pomagał bezpiecznie jechać (…). Ten samochód ma system, który wykrywa zmęczenie, wyraźnie mówiąc, żeby utrzymywać uwagę na trasie".
To przykład rozwiązania, które nie wyręcza kierowcy, lecz stanowi dodatkowe wsparcie podczas jazdy. Podobnie działa system ostrzegający o niezamierzonej zmianie pasa ruchu. "Druga rzecz, która jest bardzo dla mnie istotna: jeśli zjeżdżasz na lewo lub prawo, tracąc tor jazdy, to od razu ostrzega" - dodaje Deląg.
Jeszcze do niedawna wnętrze samochodu kojarzyło się z przyciskami i pokrętłami. Dziś centralnym elementem kokpitu coraz częściej są duże ekrany dotykowe. W BYD SEALION 7 jest to obrotowy ekran o przekątnej 15,6 cala, który zapewnia intuicyjny dostęp do nawigacji, multimediów i wszystkich funkcji pojazdu.
Kierowca może zaplanować ładowanie, ustawić temperaturę w kabinie czy zadzwonić do bliskich. Samochód staje się częścią cyfrowego ekosystemu.
Nowoczesna motoryzacja zmienia się również pod wpływem rosnącej popularności napędów elektrycznych. Oprócz cichej jazdy i dynamicznego przyspieszenia użytkownicy zwracają uwagę na koszty eksploatacji.
"Przejechanie 100 km kosztuje elektrykiem pięć razy mniej niż samochodem normalnym" - mówi Paweł Deląg.
W połączeniu z szybkim ładowaniem, pozwalającym uzupełnić energię od 10 do 80 procent w około 24 minuty, samochód elektryczny staje się naprawdę wygodnym rozwiązaniem.
Jeszcze kilkanaście lat temu telefon służył tylko do dzwonienia. Dzisiaj otwieramy nim samochód, przygotowujemy go do jazdy, sterujemy urządzeniami w domu… Obecnie podobną transformację przechodzą samochody - z klasycznych środków transportu stają się inteligentnymi urządzeniami, stale połączonymi z użytkownikiem.
Samochód staje się elementem cyfrowego ekosystemu - pomaga planować dzień, wspiera kierowcę podczas jazdy i zapewnia większy komfort użytkowania. Tak jak smartfony zmieniły sposób, w jaki komunikujemy się i organizujemy codzienność, tak nowoczesne samochody zmieniają nasze podejście do podróżowania. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek tej motoryzacyjnej transformacji.
Zużycie energii dla modelu BYD SEALION 7: WLTP średnio 19,90 - 21,90 kWh/100 km, zasięg 482-502 km, emisja CO2 0g/km.