Faworki z pieca, czyli chrupiące chrusty w lżejszym wydaniu
Tradycyjny tłusty czwartek kojarzy się nierozerwalnie z zapachem smażeniny i słodkościami ociekającymi lukrem. Jurek Sobieniak proponuje jednak alternatywę, nie rezygnując przy tym z kluczowych walorów chrustów - kruchości i delikatności. Dzięki zamianie głębokiego tłuszczu na piekarnik otrzymuje wypiek lżejszy, bardziej suchy i "papierowy" w teksturze, który znika z talerza szybciej, niż zdąży ostygnąć, nie pozostawiając uczucia ciężkości.

Pieczone faworki według Jurka Sobieniaka
Składniki:
- 240 gramów mąki pszennej
- 50 gramów smalcu (opcjonalnie masła)
- 50 gramów żółtek
- 100 gramów śmietany o 18-procentowej zawartości tłuszczu
- cukier puder
- sól
Sposób przygotowania:
Mąkę, 20 gramów cukru pudru, smalec (lub masło), żółtka, śmietanę oraz szczyptę soli połączyć i dokładnie wyrobić jednolite ciasto. Przykryć, po czym schłodzić w lodówce.
Ciasto cienko rozwałkować (na grubość około 1 milimetra), a następnie pokroić na paski i skręcić w klasyczne faworki. Ułożyć na blasze i piec w temperaturze 180°C do momentu, aż wyraźnie się zezłocą. Po wystudzeniu obsypać cukrem pudrem.






