Polskie Il Volo, czyli Tre Voci o karierze, która zaczęła się od "kumpelstwa" i jednego wspólnego koncertu
Materiał zawiera linki partnerów reklamowych.
Ich koncerty wieńczą niekończące się bisy, bo Tre Voci wywołują ogromne emocje. Łącząc śpiew operowy, z muzyką popularną i rockowym brzmieniem, stworzyli coś, czego na polskiej scenie nigdy nie było. Nie bez powodu porównuje się ich do słynnego na całym świecie trio Il Volo. A o tym, jak zaczęła się ich wspólna droga i swoim najnowszym projekcie, opowiedzieli w rozmowie z Pauliną Sykut-Jeżyną i Tomaszem Wolnym.

Polski odpowiednik Il Volo. Kto śpiewa w Tre Voci?
Są porównywani do słynnego włoskiego trio Il Volo i przyznają, że popularni muzycy byli dla nich inspiracją. Tre Voci to prawdziwy fenomen polskiej sceny muzycznej. Voytek Soko Sokolnicki, Mikołaj Adamczak i Miłosz Gałaj, trzech śpiewaków operowych, trzech przystojnych mężczyzn i serdecznych przyjaciół stworzyło bowiem coś, czego wcześniej w naszym kraju nie było. Przenieśli klasyczną sztukę w obszar muzyki popularnej, zakładając zespół w nurcie pop-operowym. Najpierw podbili serca Polaków, potem zdobyli fanów na całym świecie.
Jak opowiadali przed rozmową w naszym studio, wszyscy są absolwentami Akademii Muzycznej, na wydziałach wokalno-aktorskich ukierunkowanych w stronę teatru operowego. Nigdy nie przypuszczali jednak, że ich drogi splotą się w tak spektakularnym projekcie. Wszystko zaczęło się od jednego koncertu. Śpiewając z Grażyną Brodzińską, poczuli wyjątkową muzyczną więź, a entuzjastyczna reakcja publiczności dała im do myślenia. Nagle dostali zaproszenie, aby wystąpić przed Polonią w Chicago i tak się zaczęło.
Na początku działali sami, bez producenta. Powoli zaczęli jednak pojawiać się ludzie chcący pomóc, chociaż projekt wydawał się wtedy bardzo niecodzienny i nieoczywisty, zarówno dla środowiska muzycznego, jak i samej publiczności. Dzisiaj są razem już 10 lat. Grają po 100 koncertów rocznie, na całym świecie. Byli w Nowym Jorku, Toronto, Dubaju, Londynie i wielu innych miejscach. Przy okazji stworzyli zgrane trio także poza sceną. Razem przechodzili przez piękne i trudne momenty życia i wiedzą, że zawsze mogą na siebie liczyć. Przygotowują się właśnie do premiery nowej płyty, ale zanim album ujrzy światło dzienne, usiedli na kanapach "halo tu polsat".
Zobacz też: "Cały czas nie mogę w to uwierzyć". Sebastian Karpiel-Bułecka z okazji 20-lecia zespołu Zakopower
Tre Voci śpiewają już od 10 lat. Zaczęło się od "kumpelstwa" i jednego wspólnego koncertu
"Od 10 lat, od 2015 roku jesteśmy razem, idziemy jedną drogą i bardzo się cieszymy, że w końcu jesteśmy u was w Polsacie", zaczął Mikołaj Adamczak, a o początkach tej drogi opowiedział Sokolnicki:
"Zaczęło się 10 lat temu i trwa do dzisiaj. Pierwszy występ wspólnie, jeszcze jako osobne głosy, jeszcze się tak nie znaliśmy wspólnie. [...] Stwierdziliśmy, że założymy trio operowe, naśladując Il Volo, bo oni nas inspirowali wtedy. Pierwszy koncert, słuchajcie, tak to »zażarło«, że owacjom nie było końca. I stwierdziliśmy, że chyba warto nie występować solo, tylko w trio. I ma to moc".
"Zaczęło się od kumpelstwa i faktycznie jednego koncertu, a przekuło się to nie tylko w artystyczną ścieżkę, która zdominowała nasze życie, ale też w wielką przyjaźń. Te dwa aspekty się cały czas przeplatają i sprawiają, że przechodzi jakaś prawda ze sceny na naszą publiczność. Dzięki temu doczekaliśmy się wielu koncertów, gramy prawie 100 koncertów w roku, jeździmy po całym świecie, za chwilę lecimy właśnie do Kanady. Możemy się cieszyć z tego, co robimy wspólnie, bo tak naprawdę wprowadzamy od 10 lat na polskie estrady classical crossover, pop-operę. Jesteśmy z tego dumni", opowiadał Miłosz Gałaj.
A jak wygląda ta relacja "między wierszami"? Czy trzy silne charaktery muszą się czasem zetrzeć? "Jesteśmy trzema facetami, mamy charaktery dosyć mocne, ale właśnie o to chodzi, że różnimy się, ale potrafimy ze sobą rozmawiać. Czasami te słowa są cierpkie, ale gdzieś tam zawsze jesteśmy otwarci. [...] Każdy ma czasem inne spojrzenie na muzykę, na życie. Ale nas jest trzech, musimy zawsze znaleźć ten konsensus i tak na prawdę jeden o drugiego zadbać. Wydaje mi się, że to jest klucz. [...] To nie jest łatwe, ale jest wartościowe i wydaje mi się, że też dlatego ludzie przychodzą na nasze koncerty, bo widzą, że razem można więcej", przyznał Mikołaj Adamczak.
Panowie pracują właśnie nad nową płytą, która już niedługo będzie miała swoją premierę. Znajdą się na niej polskie przeboje w aranżacji classic rock. Jak wspominał Tomasz Wolny, Tre Voci na scenie robią ogromne wrażenie, także dlatego, jak wyglądają. Śpiewają operowo, a ubierają się jak gwiazdy rocka. Na takich kontrastach zbudowali swoją popularność i na tym bazować też będzie ich nowa płyta, która, jak przyznali, powstawała długo i z dbałością o najmniejsze szczegóły. "To jest taka kwintesencja naszych emocji, głosów, współbrzmienia", dodał Wojciech Sokolnicki i zapowiedział, że już za około dwa miesiące album trafi do sklepów.
Całą rozmowę z trio Tre Voci oraz ich piękny koncert na zakończenie programu, podobnie jak wszystkie odcinki "halo tu polsat", możecie zobaczyć na platformie Polsat Box Go.






