"Od pierwszego drugiego spojrzenia", czyli historia miłości Agaty Wątróbskiej i Janusza Chabiora
On mówi, że jest szczęściarzem, ona wyznaje, że od razu wpadł jej w oko. Agata Wątróbska i Janusz Chabior rzadko opowiadają tak szczerze o swojej relacji, a opowiadać jest o czym, bo taka miłość zdarza się niezwykle rzadko - nie tylko wśród polskich gwiazd. Dzieli ich 18 lat, łączy zawód i poczucie humoru. A wszystko zaczęło się od sylwestra, na który przyszli oddzielnie i Nowego Roku, który witali już razem.

Poznali się w pracy, zaręczyli w 2019 roku, a 20 czerwca 2020 wzięli ślub. Agata Wątróbska i Janusz Chabior, obydwoje aktorzy - teatralni, filmowi, telewizyjni - musieli na siebie trochę poczekać, ale mówią, że było warto. W "halo tu polsat" opowiedzieli historię miłości z 18-letnią różnicą wieku, która, chociaż wywoływała dyskusje, to dla nich samych nigdy nie miała żadnego znaczenia.
Taka miłość prawie się nie zdarza - Agata Wątróbska i Janusz Chabior
Dzisiaj mają za sobą już pięć rocznic ślubu, ona ma 44, a on 62 lata. I jak mówili nasi prowadzący na początku rozmowy, są przykładem tego, że czasem na prawdziwą miłość trzeba poczekać trochę dłużej. Czy ta, która im się przydarzyła, była od pierwszego wejrzenia?
"To była miłość od pierwszego drugiego spojrzenia, ponieważ poznaliśmy się na planie filmowym i Janusz od razu wpadł mi w oko. Taki męski, wiecie, ah..." - wspomniała Agata Wątróbska.
"Po za tym też zawsze mi się podobał aktorsko. I graliśmy parę wtedy, pamiętam, policyjną. I ja miałam za zadanie aktorskie być zakochana i sobie do serca wzięłam to zadanie. Wróciłam do domu i nie mogłam tych myśli z siebie [wyrzucić - przyp. redakcji], ale musiałam troszkę zaczekać. I teraz niech on się tłumaczy" - kontynuowała, odbijając piłeczkę w stronę swojego męża.
Olek Sikora wkroczył natychmiast, mówiąc, że pewnie mężczyzna musiał zrobić ten pierwszy krok, ale nie do końca tak było: "Ale kto powiedział, że ja nie robiłam, jak ja ciągle miałam maślane oczy!", dodała stanowczo Agata Wątróbska.

Myślał, że dobrze gra, a ona już była zakochana. Tak wyglądały początki ich związku
Janusz Chabior doskonale pamięta te "maślane oczy" swojej przyszłej żony. Wspominał w naszym studiu, że na początku nie był świadomy tego, co właśnie się dzieje między nim a koleżanką z planu.
"Nie wiedziałem, o co chodzi. Pomyślałem sobie - świetna aktorka, takie maślane oczy robi, gra ze mną. [...] Widzę, że gra, że się zakochała, a to jednak nie był jej talent, tylko to było prawdziwe uczucie", opowiadał aktor.
Zanim jednak przekroczyli tę niewidzialną granicę i ze znajomych z pracy zmienili się w parę, trochę czasu minęło. A o tym, że w końcu to się stało, zadecydował przypadek - jak mówi ona, albo los - jak nazywa sprawę on. Dość powiedzieć, że jedno lub drugie zadziałało bardzo intensywnie.
"To był przypadek. Spotkaliśmy się wtedy na imprezie sylwestrowej", zaczęła Agata, po czym opowieść przejął Janusz: "Na którą żadne z nas nie chciało pójść, tylko jakby już te siły w kosmosie działały tak mocno, że zostaliśmy, że tak powiem, wypchnięci na tę imprezę. Ja nie chciałem, ona nie chciała, ale los sprawił, że się tam spotkaliśmy. I tak jakby to wybuchło, zakwitło". "I od razu tak", podsumowała Agata, a Agnieszka Hyży dopowiedziała, że Nowy Rok spędzili już wspólnie. "Tak, wspólne śniadanie", dodała aktorka ze śmiechem.
Aktorzy szczerze o związku z 18-letnią różnicą wieku. "Ani on taki stary, ani ona taka młoda"
Agnieszka Hyży wspomniała podczas rozmowy z naszymi gośćmi, że nadal związki z różnicą wieku bywają stygmatyzowane. "Czy na was to jakkolwiek robiło wrażenie? Bo w branży wasz związek był przez chwilę jakimś tam zjawiskiem", zapytała.
Agata Wątróbska odpowiedziała bez cienia zawahania: "W ogóle do tego żadnej wagi nie przywiązywaliśmy". Po czym na prośbę męża opowiedziała o dyskusji, jaka toczyła się w mediach społecznościowych pod ich ślubnym zdjęciem:
"Raczej ludzie nam kibicowali, dopingowali, ale ktoś tam skomentował, że: »O, stary wziął sobie młodą«. I cudowny komentarz do tego komentarza: »Ludzie, ani on taki stary, ani ona taka młoda«. Obydwoje okrasili tę historię serdecznym śmiechem, po czym dodali, że dywagacje o wieku w przypadku związku nie mają żadnego sensu, bo metryka, taka czy inna, do szczęścia w relacji ma się nijak.
Zobacz też: "Jedziemy po prostu do siebie". Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan opowiedzieli o zakupie domu w Hiszpanii
"Chabior, jesteś szczęściarzem". Aktorska para długo musiała na siebie czekać
Małżeństwo Agaty Wątróbskiej i Janusza Chabiora jest wyjątkowe nie tylko dlatego, że obydwoje są sławnymi aktorami i dzieli ich znacząca różnica wieku. Miłość przydarzyła im się bowiem, przynajmniej według popularnych standardów, dosyć późno - on miał wtedy 56, ona 38 lat. Nasi prowadzący zapytali więc, jak taka dojrzała miłość smakuje.
"To jest tak, jak powiedziała Pawła Domagały mama, ja to pamiętam. Ona do mnie mówiła tak: »Agatka nie trać nadziei, pamiętaj - długie czekanie, pyszne śniadanie«. I to jest to!", odpowidziała Agata Wątróbska, a Janusz Chabior dodał:
"To jest temat na dłuższą rozmowę. Musielibyśmy się spotkać na półtorej godziny, ale w dwóch słowach można powiedzieć, od siebie mogę powiedzieć - Chabior, jesteś szczęściarzem, że spotkałeś tę oto kobietę. Ponieważ ona w moje życie, które było przez długi czas dosyć chaotyczne, wprowadziła spokój, uporządkowanie".
A jego piękne słowa małżonka skwitowała: "Bardzo dobrze się nauczyłeś wszystkiego, co ci napisałam!", dając kolejny dowód na to, jak wielki dystans do siebie mają nasi goście.
Razem w życiu, razem na scenie. Grają w spektaklu z Pawłem Domagałą w roli głównej
Jak wspomniał Olek Sikora, teraz historia Agaty Wątróbskiej i Janusza Chabiora zatoczyła koło, bo oto właśnie znów spotykają się razem w pracy - tylko tym razem nie przed kamerami, a na deskach teatru. Aktorzy występują w spektaklu "Exterminator", granym w różnych miastach, z Pawłem Domagałą i innymi polskimi muzykami w rolach głównych. Opowiada on o grupie przyjaciół - muzyków, grających deathmetal, którzy starają się zdobyć środki potrzbne do kontynuacji pasji i żeby to si udało, muszą zmienić zarówno image jak i styl muzyczny. Grają więc na lokalnych festynach, a to prowadzi do iście komediowych sytuacji. Czy teraz, gdy są małżeństwem, pracuje im się inaczej niż kiedyś?
"To, co nas połączyło, to wspólne, abstrakcyjne poczucie humoru, które, jak tylko mamy taką możliwość, to wprowadzamy w swoją pracę i w swoje role. To nas połączyło. My bardzo lubimy ze sobą pracować", mówiła Agata Wątróbska.
"Historia, na której można się pośmiać, można pośpiewać, można również potańczyć", dodał Janusz Chabior, a na koniec obydwoje zgodnie przyznali, że mają frajdę ze wspólnego spektaklu - zapewne podobnie jak wszyscy ci, którzy siadają po drugiej stronie sceny.






