Agnieszka Warchulska i Przemysław Sadowski na 4 minuty przed ważną rocznicą. Wspólną pasję odkryli "na przekór" rzeczywistości
"Nie pracowaliśmy. Pieniędzy nie było", wspomina Przemysław Sadowski. W jednym z trudniejszych momentów razem z żoną Agnieszką Warchulską postanowili zrobić coś zupełnie nieoczekiwanego, "na przekór" rzeczywistości. Jedna decyzja pociągnęła za sobą szereg wydarzeń - chciałoby się powiedzieć -nieprzypadkowych, o których aktorska para opowiedziała w "halo tu polsat".

Poznali się na planie filmu "Pierwszy milion", gdy obydwoje byli w związkach. Zbliżyli się do siebie dopiero dwa lata później, tym razem w teatrze. Agnieszka Warchulska i Przemysław Sadowski są małżeństwem od 2004 roku i chociaż na ich drodze nie brakowało gór, dolin i zakrętów, po ponad dwudziestu latach związku, tworzą zgraną parę i zawsze się wspierają. Chociaż zwykle cenią sobie prywatność i rzadko opowiadają o relacji, w "halo tu polsat" zrobili wyjątek.
Agnieszka Warchulska i Przemysław Sadowski szczerze o wspólnej pracy. Jednego musieli się nauczyć
Aktorskie małżeństwo przez wiele lat nie występowało razem. "Ja od razu powiem: to nie jest tak, że my nie lubimy występować razem. My bardzo lubimy, bardzo cenię Agnieszkę jako aktorkę, myślę, że ona mnie też jakoś tam poważa jako aktora. Natomiast z przyczyn logistycznych często nie chcieliśmy", wyjaśnił Przemysław Sadowski, a Agnieszka Warchulska dodała, że zazwyczaj chodziło o opiekę nad synami, gdy jeszcze takowej potrzebowali. A że dzisiaj są już dorośli i samodzielni, nic nie stoi na przeszkodzie, aby para mogła łączyć siły we wspólnych projektach.
Kasia Cichopek była ciekawa, jak radzą sobie z emocjami, których przecież na deskach teatru nigdy nie brakuje. Czy te trudniejsze nie rzutują na ich związek czy domowe relacje?
"Mam wrażenie, że nauczyliśmy się tego. Rzeczywiście, raz pracowaliśmy razem na początku naszego związku, [...], i to była ciężka sprawa. Nie mieliśmy jeszcze takich mechanizmów obronnych i przenosiliśmy te trudne emocje do domu. Teraz nauczyliśmy się odcinać. Czasem mówimy - dobra, niech koledzy nie mieszkają w naszym domu", wyjaśniła Agnieszka Warchulska i dodała:
"Odcinamy się. Bardzo świadomie zostawiamy to za drzwiami, bo, jak Przemek powiedział, lubimy pracować razem".
Zobacz też: Mama, przyjaciółka i mentorka. Jolanta Fajkowska i Maria Niklińska szczerze o relacji matka-córka
Warchulska i Sadowski przeszli trudne chwile. "Nie pracowaliśmy. Pieniędzy nie było"
Dzisiaj Agnieszka i Przemysław potrafią więc rozgraniczyć pracę i życie prywatne; niezmiennie cenią sobie spędzany wspólnie czas - zarówno ten domowy, jak i zawodowy. A wspólnej pracy po 2020 roku mieli naprawdę dużo. Oferty zaczęły się pojawiać w dość nieoczekiwanym momencie i właściwie nie mieli innego wyjścia, jak tylko z nich skorzystać. "Wiadomo, że w czasie pandemii było ciężko z robotą dla aktorów", mówiła wprost Agnieszka Warchulska.
"Przez 15 miesięcy nie pracowaliśmy. Siedzieliśmy w tym domu. Pieniędzy nie było. Wiadomo, że oszczędności kończą się bardzo szybko, jak nie ma przypływu", opowiadał Przemysław Sadowski.
W tym trudnym momencie postanowili jednak zrobić coś "na przekór" - zdecydowali się na pierwszą wielką podróż. "Trudno, najwyżej pożyczymy kasę od kogoś, coś wykombinujemy", wspominał aktor. Jednak w czasie, gdy podjęli decyzję, że zaplanują wyjazd do Afryki, znalazła się także i praca, a pierwsza wyprawa stała się początkiem wspólnej pasji.
"Pojawiła się praca, więc można było to zrobić. I zaczęliśmy jeździć. Najpierw była Afryka, potem Azja", wspominał aktor.
Warchulska i Sadowski świętują ważną rocznicę. "Nie da się z niczym porównać"
Nasi prowadzący byli ciekawi, czy w 2025 roku udało im się zrealizować kolejne podróżnicze plany. Okazało się, że w dniu ich wizyty w studiu "halo tu polsat", dokładnie w momencie, w którym siedzieli na naszych kanapach, wypada rocznica bardzo ważnego dla nich wydarzenia.
"Za 4 minuty będzie równy rok jak stanęliśmy na szczycie Kilimandżaro" wyznali wspólnie. "Sylwestra spędzaliśmy w namiociku wyprawowym marznąc w nocy", wspominała Agnieszka Warchulska.
"To są przepiękne rzeczy, coś czego nie da się z niczym porównać. Nie płaci się za podróże, tylko kupuje się wspomnienia", snuł reflekcje Przemysław Sadowski.
Aktorskie małżeństwo razem nie tylko podróżuje, wspina się i uprawia trekking. Ich kolejną pasją jest nurkowanie.
"Myśmy zrobili patenty nurkowe dwadzieścia pare lat temu, kiedy jeszcze nie było takiej digitalizacji. Zgubiliśmy te papierowe i nie ma nas w systemie, więc museliśmy zrobić od początku", wyjaśniła Agnieszka Warchulska. W maju tego roku mają plan rozszerzyć swoje nurkowe uprawnienia, aby móc realizować pasję z jeszcze większym rozmachem.
Zobacz też: Robert Gawliński z synami na scenie i żoną w roli menagerki. Wilki świętują 35-lecie - wyjątkowo rodzinnie
Agnieszka Warchulska i Przemysław Sadowski w "halo tu polsat"
2026 dla naszych gości będzie kolejnym zapracowanym rokiem - grają przede wszystkim w teatrach, także "objazdowych". Ze spektaklami "Dobrze się kłamie" i "Ostra jazda" w kolejnych miesiącach będą odwiedzać polskie miasta i miasteczka, a jeszcze dzisiaj pojawią się wspólnie w Och-Teatrze w Warszawie.
"Dzisiaj o 19:00, jutro o 17:00, jeżeli państwo macie ochotę, zapraszamy na spektakl »Koniec czerwonego człowieka« w reżyserii Krystyny Jandy", mówili razem.
Na koniec Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski zapytali naszych gości czego im życzyć w Nowym Roku.
"Zdrowia przede wszystkim. Może więcej wyzwań przed kamerą, w sensie w kinie. Jeżeli państwo macie ochotę z nami popracować, nie wahajcie się dzwonić", odpowiedział Przemysław Sadowski z uśmiechem, a Agnieszka Warchulska dodała, że w październiku planują kolejną wymagającą wyprawę, tym razem do Meksyku, gdzie chcą zdobyć kolejny wulkaniczny szczyt. "Proszę za nas trzymać kciuki", powiedziała na koniec.






