"Jedziemy po prostu do siebie". Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan opowiedzieli o zakupie domu w Hiszpanii
Słońce, palmy, dobre jedzenie i dom, który ma być miejscem na złapanie oddechu. Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan zdecydowali się na ważny krok - kupili nieruchomość w Hiszpanii i coraz częściej dzielą życie między Polskę a Costa del Sol. Dziś w "halo tu polsat" opowiedzieli, jak wygląda ich codzienność pomiędzy dwoma krajami oraz jakie zawodowe plany mają na nowy rok.

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan kupili nieruchomość na Costa del Sol
Decyzja o zakupie nieruchomości w Hiszpanii była dość spontaniczna. Małżeństwo postanowiło spróbować czegoś nowego i zobaczyć, jak wygląda życie w okolicach pięknej Malagi.
"Jakoś tak wpadliśmy na to ponad dwa lata temu. Trochę spontanicznie. Chyba też za sprawą tego, że dużo Polaków, znajomych tam przebywa. Zachęciła nas chyba ta fala i stwierdziliśmy, że ciekawi jesteśmy tego miejsca, bo nigdy tam nie byliśmy", powiedziała aktorka.
Basia przyznała, że duże znaczenie miała też atmosfera i klimat regionu. "Chyba ten vibe taki wakacyjny, ta atmosfera. Południowy klimat, palmy i też to, że jest tak europejsko, że wszystko tam jest tak naprawdę".
Przy wyborze konkretnego miejsca nieoceniona okazała się pomoc znajomego, który od lat mieszka na Costa del Sol i świetnie zna tamtejszy rynek nieruchomości.
"Rafał się skontaktował z pewnym Andrzejem, bratem naszej znajomej. Polakiem, który tam mieszka prawie 20 lat i zajmuje się nieruchomościami", wyjaśniła Basia.
Cztery dni spędzone w Hiszpanii wystarczyły, aby obejrzeć kilka inwestycji i znaleźć tę odpowiednią: "To było niesamowite, bo ja do niego zadzwoniłem i mówię: >>wiesz co, bo my będziemy tam na 4 dni, przylecimy sobie tak w ogóle zobaczyć, jak Malaga i rejony Malagi wyglądają<< A Andrzej był tak przygotowany, że przez dwa dni przewiózł nas przez całe wybrzeże. Wszystkie miejscowości po kolei", zdradził Rafał.
"Pokazał nam chyba z 10 różnych inwestycji. No i jedna okazała się być taką okazją, że stwierdziliśmy nie no.. musimy to brać", dodała Basia.
Basia Kurdej-Szatan zamieszka z rodziną na stałe w Hiszpanii?
Podczas rozmowy w studiu Agnieszka Hyży zapytała, jak małżeństwo planuje łączyć wyjazdy do Hiszpanii z codziennym życiem ich pociech w polskich szkołach i przedszkolach. Barbara i Rafał wyjaśnili, że nie planują przenosić się tam na stałe, a pobyty w Hiszpanii mają charakter elastyczny i okresowy.
"My będziemy wpadać raz na jakiś czas i chyba już cała rodzina robi listę odwiedzin, wakacji", wyjaśniła Basia.
Rafał uzupełnił, porównując wyjazdy do zwykłych weekendowych wypadów:
"Chcemy tam spędzać wolny czas, tak jak niektórzy weekendy spędzają wyjeżdżając, np. moi rodzice teraz mają tak, że jak mają wolny weekend, to od razu planują i jadą sobie gdzieś na trzy dni. To dokładnie my na tej samej zasadzie - pakujemy plecaki, lecimy samolotem i jedziemy po prostu do siebie".
Nowe zawodowe plany i wyzwania
Małżeństwo artystów nie zwalnia tempa. W nowym roku Barbara i Rafał zamierzają realizować wiele zawodowych wyzwań - zarówno muzycznych, jak i teatralnych. Codzienność pełna prób, koncertów i spektakli nie daje im chwili wytchnienia, a mimo to starają się łączyć intensywną pracę z życiem prywatnym.
"Od 1 sierpnia ja nie miałam ani dnia wolnego w sumie do świąt, tylko wolne we wszystkich świętych. I cały czas pracujemy, rozjeżdżamy się. (...) Ja dzisiaj serdecznie zapraszam na >>Karnawał Warszawski<< do Teatru Komedia. Wspaniały spektakl muzyczno-śpiewany", zdradziła Basia.
Rafał również stawia czoła nowym wyzwaniom. Obecnie gra główną rolę w jednym ze spektakli, a już wkrótce zaczyna próby do premiery w Toruniu.

W całym tym zawodowym zamieszaniu i pędzie życia, Basia podkreśliła, że wyjazdy do Hiszpanii będą dla nich przede wszystkim okazją do wspólnego czasu: To jest chyba tak, że te nasze wyjazdy do Hiszpanii, to będzie okazja, żeby się ze sobą spotkać."
Na koniec rozmowy Rafał dodał z uśmiechem:
"Randka w Hiszpanii. Już właśnie teraz tak zapowiedzieliśmy sobie, że chyba zrobimy tak, że jeden taki wyjazd, pociechy zostaną z dziadkami, a my polecimy porządkować sobie mieszkanie".
Zobacz też:






