Anna Maria Sieklucka spędziła miesiąc na Bali. Wróciła odmieniona
Nasza gościni mówiła, że dokładnie pamięta moment w swoim życiu, gdy "Bali ją wezwało" - poczuła, że musi znaleźć się w tym miejscu, chociaż wtedy jeszcze nie wiedziała, dlaczego.
Na indonezyjską wyspę wybrała się z przyjaciółmi, którzy mieli już okazję ją zwiedzić i mogli pomóc jej się odnaleźć. "Najbardziej zakochałam się w środkowej części Bali", przyznała aktorka i dodała, że największe wrażenie zrobiło na niej połączenie morza i gór oraz mentalność tamtejszych ludzi.
Najbardziej urzekło ją to, jak Balijczycy cieszą się i doceniają rzeczy, które dla Europejczyków są tak oczywiste, że niezauważalne.
"Wiecie, że na Bali ludzie zarabiają około 800 zł na miesiąc? To jest coś niewyobrażalnego. A są niezwykle szczęśliwi, cieszą się każdym dniem, cieszą się, że świeci słońce, że są zdrowi, że mają rodzinę wokół siebie", opowiadała Anna Maria Sieklucka.

Znalazła coś, czego od dawna jej brakowało
W tym pięknym miejscu, wśród ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż my, aktorka odnalazła coś, czego od dawna jej brakowało.
"Tam właśnie to odnalazłam. Połączenie ze sobą i spokój, którego nie mogę spakować do walizki", wyznała nasza gościni.
Ama tłumaczyła, że w cudowny sposób wpłynął na nią fakt, że codziennie przebywała wśród natury. "Spokój, który tam znalazłam, jest czymś, czego bardzo brakowało mi przez ostatnie lata mojego życia", podkreśliła.
Zobacz też: "Miłość do siebie to była iluzja". Anna-Maria Sieklucka w szczerej rozmowie o prawdziwym szczęściu
Sieklucka spotkała się z szamanem na Bali. "Wiedział o moim życiu wszystko"
Anna Maria Sieklucka i jej przyjaciele chcieli zagłębić się w duchowość Balijczyków, dlatego postanowili spotkać się z lokalnym szamanem.
"Pamiętam ten moment, kiedy siadłam koło niego. Nie zadał mi ani jednego pytania, a wiedział o moim życiu wszystko. [...] Zaczął mi opowiadać o moim życiu, o stanie mojego zdrowia, o stanie mojego ducha i co przede mną", opowiadała.
Po powrocie z Bali zaczęły się dziać ciekawe rzeczy
Nasza gościni jest przekonana, że pobyt na bali otworzył jakieś "nowe drzwi" w jej życiu, bo odkąd wróciła, odnosi kolejne sukcesy i spełnia swoje marzenia. Na naszej kanapie postanowiła podzielić się historią trzech wyjątkowych sytuacji.
Anna Maria Sieklucka zdradziła, że od małego marzyła o karierze wokalistki, a teraz będzie mogła zrealizować swoją wizję. Już za tydzień stanie na scenie ze swoim ukochanym zespołem z Holandii - Haevn. "Zaśpiewam z nimi piosenki, które towarzyszą mi od lat w moim sercu", mówiła.
Druga rzecz to znaczący krok w rozwoju kariery zawodowej. Aktorka zdradziła, że już wkrótce na jednej z czołowych platform streamingowych pojawi się serial z jej udziałem.
A trzecia sprawa to szczególna nobilitacja. "Jestem nominowana jako aktorka do Telekamery", zdradziła Ama, a Olek Sikora doprecyzował, że nasza gościni została nominowana w kategorii Najlepsza aktorka za rolę Elizy w serialu "Pierwsza miłość".
W tym miejscu nasz prowadzący nie mógł nie pochwalić się sukcesem innej gwiazdy Polsatu. W tegorocznym plebiscycie Telekamer jego programowa partnerka Ola Filipek powalczy o statuetkę w kategorii "Olśnienie roku".
Zobacz też: Julia Wieniawa o przełomowym momencie. "Wszystko się jeszcze może wydarzyć"
Co się wydarzy w "Pierwszej miłości"? Będzie rozwód?
Anna Maria Sieklucka podkreśliła, że rola w "Pierwszej miłości" jest dla niej szczególnie ważna, a nominacja do Telekamery tylko to wzmocniła. Aktorka tłumaczyła, że niezwykle cenne dla niej jest to, jak trudne i jak powszechne tematy poruszane są w historii Elizy.
Przy okazji nasza gościni uchyliła rąbka tajemnicy i zdradziła, co się wydarzy w życiu jej bohaterki. "Eliza staje na nogi, daje sobie szanse ku temu, by rozwieść się z mężem i żeby dać sobie przestrzeń i szansę na lepsze życie, kiedy zdecyduje się postawić na siebie", opowiadała.
"Pierwsza miłość od ponad 20 lat jest niezwykle bliska w tematach socjologicznych i bardzo się cieszę, że taką rolę przyszło mi grać, która naprawdę odbija się na widzach", mówiła Ama i dodała, że wierzy w to, iż jej postać może sprawić, że niektóre kobiety uwierzą we własne siły i postanowią wykonać krok, którego od dawna się obawiały.
Na koniec rozmowy Anna Maria Sieklucka zdradziła, że powoli planuje już kolejną podróż - tym razem chciałaby wyjechać na Hawaje, chociaż jest przekonana, że nie trzeba pokonywać tysięcy kilometrów, aby odnaleźć spokój:
"Niezależnie od tego, do jakiej szerokości geograficznej się udamy. [...] Możemy pojechać na nasze wspaniałe Podlasie i tam też połączyć się ze sobą wśród przyrody. I to też będzie taka podróż wgłąb siebie i te drzwi otworzą się".
Zobacz też: "Wcześniej mówiłem niewiele". Robert Górski o swojej autobiografii







