Robert Rozmus, uwielbiany aktor teatralny i filmowy, konferansjer i showman oraz finalista programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", od wielu lat tworzy związek z Anna Ćwięką, z którą ma córkę Antoninę. Są razem nie tylko prywatnie, bo Anna jest od pewnego czasu managerką artysty. Wspólnie przygotowywali wiele projektów, a teraz pracują nad kolejnym. O tym, jak to jest żyć i pracować z tą samą osobą, opowiedzieli w "halo tu polsat".
Rober Rozmus z partnerką w "halo tu polsat"
"Dawno nie było kłótni na naszej kanapie!", rzuciła żartobliwie Ola Filipek, gdy na początku rozmowy Robert Rozmus i Anna Ćwięka zaczęli się sprzeczać o to, jak właściwie im się układa.
Oczywiście, były to sympatyczne przekomarzania, bo para, która jest razem od kilkunastu lat, tworzy wyjątkowo zgrany duet - nie tylko w domu.
"Dobrze jest być managerką własnego partnera?", pytała Ola Filipek, a Robert Rozmus wtrącił: "Ja tylko powiem, że Ania jest szefową", po czym wyjaśnił, że jego partnerka wiedzie prym zarówno w domu, jak i w pracy.
"No cóż, jest i fajnie i nie fajnie, jak to ze wszystkim w życiu bywa", przyznała szczerze Ania Ćwięka, ale dodała, że niezwykle piękne jest dla niej to, że udało im się połączyć związek ze wspólną ścieżką zawodową.

Zobacz też: Robert Rozmus o późnym ojcostwie, występach z córką na scenie i o tym, że "trzeba ciągle marzyć"
Anna Ćwięka opowiedziała, jak to jest być manadżerką Roberta Rozmusa
"Spędzamy dużo czasu razem i ta nasza praca nas łączy", mówiła, po czym zwróciła się do swojego partnera.
"Podziękuję Robertowi za zaufanie, że znając mnie od kuchni, znając moje wszystkie złe strony, mimo wszystko zdecydował się zaangażować mnie", powiedziała, a Robert Rozmus odparł, że partnerka opiekuje się nim od niedawna, bo zaledwie 2 lata, a branża była dla niej czymś nowym. Mimo to, świetnie sobie poradziła.
"Już się dużo dzieje. Dużo fajnych rzeczy zrobiliśmy. Dużo fajnych koncertów", mówił, po czym wymienił najciekawsze projekty realizowane z partnerką, a ona wspomniała, że wszystko zaczęło się od pierwszego projektu poświęconego... miłości.
"Robert się długo zastanawiał nad tym, o czym zrobić kolejny program. I ja z tą swoją taką naiwnością i ufnością do życia mówię - o miłości!", opowiadała. I już ten pierwszy program, czyli "#Miłość", okazał się sukcesem.
"Znam swoje miejsce". Partnerka Rozmusa szczerze o pracy z aktorem
Ania Ćwięka jest nie tylko managerką Roberta Rozmusa, partnerka aktora wciela się też w pierwszą recenzentkę twórczości artysty.
"Mam swoje zdanie", mówiła, a nasz gość dodał: "I nie ma litości!". "Nie, czasami jest litość", kontynuowała Anna. "Ale kiedy trzeba to znam swoje miejsce", dodała.
Partnerka Roberta Rozmusa zdradziła, że aktor ma swoje określone wymagania co do jej manadżerskiej pracy, a ona po dwóch latach zdołała się już do tego przyzwyczaić i dobrze zarządza całym przedsięwzięciem, dbając o potrzeby artysty. Wspomniała m.in. o wodzie, która zawsze musi się znaleźć na scenie i marynarce, którą musi po wystepie zabrać, bo on zawsze o tym zapomina. To jeszcze nie koniec.
"Zawsze godzina obiadu musi być skonsultowana z Robertem, bo każda sytuacja jest inna", wyznała Anna Ćwięka w naszym studiu, a Ola Filipek stwierdziła, że partnerski duet brzmi jak dobrze naoliwiona maszyna i dodała, że o naszej parze gości mówi się w środowisku jak o wzorze idealnego partnerstwa.
"Jestem w gorącej wodzie kąpany". Robert Rozmus o różnicach w związku i pracy z partnerką
"Ania ma zupełnie inną konstrukcję i bardzo dobrze!", przyznał Robert Rozmus. "Ja jestem w gorącej wodzie kąpany i zawsze taki byłem", mówił dalej i wyjaśnił, że mimo doświadczenia ciągle daje się ponieść emocjom i "szaleje" na scenie, a jego partnerka podchodzi do pracy bardziej metodycznie i racjonalnie, przez co "ściąga" go na ziemię. I jego zdaniem właśnie dlatego ich prywatno-zawodowy duet tak dobrze działa.
"Ja bardzo chcę, aby Robert jak najdłużej miał tę przestrzeń artystyczną w sobie, no bo bez tego scena jest pusta", wtrąciła Anna Ćwięka i potwierdziła, ze "gorąca głowa" artysty potrzebuje jej "chłodnego" podejścia.
Robert Rozmus zdradził jeszcze, że gdy on występuje, partnerka wcale go nie ogląda zza kulis, tylko... tańczy pod sceną. "Ja nie mogę usiedzieć!", usprawiedliwiała się Anna mówiąc o porywającej muzyce, która towarzyszy występom artysty.
"To wielkie szczęście". Anna Ćwięka zachwycona pracą z Robertem Rozmusem
Nasza gościni dodała też, że niezmiennie jest pod wielkim wrażeniem tego, jak jej partner razem z muzykami buduje atmosferę bez względu na to, czy swój program gra na wielkiej, prestiżowej scenie czy "pośrodku niczego".
"Ci ludzie po prostu żyją, Robert daje im energię, a ja jako pierwsza pod sceną tańczę i nie mogę się nadziwić, jakie to wielkie szczęście, że mogę tam być i że tworzymy to razem", mówiła szczerze.
Nasi goście wspomnieli też o córce Antoninie, która dołącza do ich duetu podczas programu "#Miłość". "Jak czasami zgodzi się łaskawie wystąpić z nami [...], mówi fragment o tęsknocie, o miłości i o marzeniach", zdradził z nieukrywaną dumą w głosie.
"Ja za każdym razem się wzruszam", przyznał aktor, a jego partnerka dodała, że te chwile są dla nich bardzo cenne, a Tosia lubi zarówno wspólne podróże, jak i występy na scenie oraz rozmowy z współtwórcami programu.
Zobacz też: Gra o milion w tempie włoskiej kolacji. Hubert Urbański o wakacjach w Italii i nowym sezonie "Milionerów"







