Natalia Przybysz "wraca do szuflady". "Ramen" zapowiada jej nową płytę i brzmi bardzo znajomo
"Ramen", singiel Natalii Przybysz z listopada 2025 roku, zapowiadający jej nowy album, który ma się ukazać w 2026, brzmi bardzo znajomo - nie bez powodu. Artystka, jak sama mówi, wraca do muzyki R&B, w której dała nam się poznać na samym początku kariery. Ale chociaż brzmienie jest podobne, to wszystko inne bardzo się różni - Natalia Przybysz ma 42 lata, w nowym teledysku wystąpiła jej córka, a nowy album, jest niezwykle intymny i osobisty.

"Wracam do szuflady". Natalia Przybysz zdradza swoje artystyczne plany
Już niedługo Natalia Przybysz rusza w przedpremierową trasę koncertową, również zatytuowaną "Ramen" - 2026 rok zapowiada się dla niej wyjątkowo intensywnie. "Ja w ogóle żyję intensywnie i nieustająco gram, co jest, chyba trochę, niespotykanym już podejściem. Zaczynamy 14 lutego w Suwałkach. Część utworów to już będą nowe piosenki z płyty, która jesienią będzie wychodziła", wyjaśniła nasza gościni.
"Wracam do szuflady", kontynuowała artystka. "To jest ciekawe, że całe życie, w tej swojej solowej karierze, nie dawałam się szufladkować. I w ogóle nie lubią artyści się szufladkować i nagle ja sobie po prostu otwieram szufladkę - soulową, R&B, ciepłą, złotym sztruksem wyściełaną po prostu".
"Bardzo osobista i związana z moim życiem". Natalia Przybysz opowiada o swojej nowej płycie
Natalia Przybysz, jak mówiła Agnieszka Hyży, potrafi odnaleźć swoją ściężkę w nurtach, ale jednocześnie sama kreuje muzyczną rzeczywistość. Skąd czerpie inspiracje do nieustannie ewoluującej twórczości? Jej zdaniem nie chodzi o żadne konkretne bodźce, ale raczej o sposób, w jaki sama muzyka pozwala jej się poczuć:
"Uważam, że muzyka jest o wolności, przyjemności, przygodzie i w pewnym sensie takiej niezależności. Cała reszta życia jest jakby takim konkretem, a w muzyce można mieć wolność".
Nasza prowadząca wspomniała jeszcze, że zwykle mówi się, lub uważa, a czasem nawet można to zauważyć, że dzieła zmieniają się razem z artystami - odzwierciedlają to, co dzieje się w ich życiu, zarówno dobre, jak i złe wydarzenia. Czy nowa płyta Natalii Przybysz będzie także świadectwem zmian w niej samej?
"Jak najbardziej. Tematyka tej płyty będzie bardzo osobista i związana z życiem moim, oczywiście", odpowidziała gwiazda, po czym dodała jeszcze, że jej nowy album czerpie z rzeczywistości niedosłownej, ulotnej: "Takiej alchemii życia. Nie do końca matrialnych spraw".
Zobacz też: Justyna Steczkowska o pracy z synem, zaufaniu i granicach między życiem prywatnym a zawodowym
Całą rozmowę z Natalią Przybysz oraz jej koncert na zakończenie programu, podobnie jak wszystkie odcinki "halo tu polsat", możecie zobaczyć na platformie Polsat Box Go.






