Igoru Surma wywołał poruszenie w "Must be the Music"
Igor Surma jest uczestnikiem obecnej edycji "Must be the Music" i niedawno widzowie Polsatu mogli go poznać w odcinku castingowym. Występuje jako "IGR", muzyka towarzyszy mu właściwie od zawsze, a największym wsparciem okazała się, gdy jego życie nagle zupełnie się zmieniło przez trudny wypadek.
Jeszcze istotniejsza na tym życiowym zakręcie okazała się jego narzeczona, Wiktoria Popczyk, z którą zasiadł na kanapie "halo tu polsat" i dla której napisał jeden z utworów zaprezentowanych przez jurorami "MBTM".
Mało kogo stać na taką odwagę przed jurorami "MBTM"
"Byłem tam mocno zestresowany, trochę mi ten głos uciekał, ale myślę, że gorzej już nie będzie, także było spoko", mówił Igor o wrażeniach z castingu, a zapytany o to, czy długo zastanawiał się nad zgłoszeniem do show odpowiedział wprost:
"Długo myślałem, chciałem iść do tego programu i się zastanawiałem, ale w końcu stwierdziłem, że muszę to zrobić, bo wiem, że mam talent".
Na scenie "Must be the Music" uczestnik pokazał, że potrafi rapować, ale dał także próbkę swojego charakteru, gdy pomimo trzech "tak" domagał się drugiej szansy, aby tym razem zdobyć aprobatę wszystkich jurorów. Udało się.
"Jest szczęśliwszy. Widać to bardzo - ma więcej energii, jest bardziej zmobilizowany, żeby dążyć do celu. W końcu coś zaczęło się dziać po tylu latach", mówiła Wiktoria Popczyk, narzeczona Igora.
Igor Surma przeżył trudne chwile. Muzyka pomogła mu przetrwać, narzeczona dała wsparcie
W 2019 życie Igora Surmy gwałtownie się zmieniło. W niedokońca jasnych okolicznościach wpadł pod pociąg, doznał poważnych obrażeń, stracił obie nogi i rękę.
"Ktoś prawdopodobnie coś mi dosypał. [...] Sprawa nie została wyjaśniona, ale radzę sobie. Wyjścia nie ma", przyznał i dodał, że właśnie organizuje zbiórkę na naprawdę zepsutej protezy, która utrudnia mu funcjonowanie.
W tamtym najgorszym momencie właśnie muzyka pomogła mu przetrwać - nadała sens, którego mógł się trzymać. A jeszcze więcej dała mu Wiktoria, która trwała obok i wspierała go na każdym etapie trudnej rekonwalescencji. To ona znalazła go tamtego feralnego dnia, a dzisiaj obydwoje zgodnie przyznają, że teraz ich relacja jest o wiele silniejsza. Piosenka "Kochaj mnie nadal", którą Igor napisał dla Wiktorii może być tego kolejnym dowodem.
"Najgorsze już za nami, teraz może być tylko lepiej. Czasem sam nie dowierzam, że tak to wszystko poukładaliśmy", mówił.
Igor Surma udowadnia, że żadna przeszkoda nie może zatrzymać prawdziwej pasji, a z życia można czerpać pełnymi garściami nawet wtedy, gdy bardzo odbiega od idealnego obrazu. Jest przykładem siły, odwagi i wiary w siebie, która połączona z ciężką pracą daje realne efekty.
"Najcenniejsze to życie. Trzeba robić swoje i nie przejmować się głupotami. Nie słuchać ludzi, chyba że mówią coś mądrego", mówił Igor z uśmiechem.
Zobacz też:
Trzy dekady dubbingu, kultowe role i magiczny głos Jarosława Boberka
"Pomału zbliżam się do wieku jazzowego". Kayah w poruszającym wywiadzie Kamili Ryciak







