Roland Sztejter ma 21 lat i nigdy wcześniej nie miał nic wspólnego z rolnictwem, a mimo to, gdy trafił na "Farmę" szybko zyskał status jednego z najmocniejszych graczy. Niestety uczestnik pożegnał się już z programem, a dzisiaj gościł w "halo tu polsat", aby opowiedzieć nie tylko o reality show, ale przede wszyskim o sobie, a jego poruszająca historia może być przestrogą dla wszystkich młodych ludzi.
Roland Sztejter odpadł z "Farmy"
Zanim trafił do programu pracował jako budowlaniec. Pochodzi z Wydmin w Krainie Tysiąca Jezior, a w reality show wyróżniał się na tle Farmerów sprytem, temperamentem, umiejętnością obserwacji i tym, że mimo młodego wieku nie dawał się ponieść chwili, lecz podejmował przemyślane decyzje.
Od samego początku wzbudzał też ogromne emocje, a w naszym studiu zapewniał, że nigdy niczego nie udawał:
"Taki jestem na co dzień. Niektórzy nie wierzą w to, bo widziałem wiele komentarzy skierowanych do mnie, że na pewno udaję, ale kawałek siebie pokazałem. Nie całą część mojej osobowości, ale coś tam pokazałem. Nikogo nie udawałem, kim nie jestem".
Zobacz też: "Rodzina jest, była i będzie". Janusz Stechura o powodach odejścia z "Farmy"
Jak w ogóle wpadł na pomysł, aby zgłosić się do programu? Okazało się, że to nie była do końca jego decyzja.
"Pomysł nie był mój. Siedziałem pewnego dnia z bratem w garażu i powiedział mi, że mnie zapisał - i się zapisałem. On też tam miał być, ale jednak nie mógł, bo miał zawody z driftu. Miał inne zobowiązania", wyznał Roland Sztejter.

"To mnie przerażało". Uczestni "Farmy" wyznaje, co było dla niego najtrudniejsze
Nasi prowadzący byli ciekawi, co było dla Rolanda największym wyzwaniem na "Farmie" - zmagania z nieznajomymi ludźmi, czy może jednak opieka nad zwierzętami, w której nie miał żadnego doświadczenia.
Zobacz też: Lamia pokaże, na co ją stać, a skutki jej działań odczują wszyscy. Co się wydarzy w 18. odc. "Farmy"?
"Na początku wyzwaniem były zwierzęta, bo bałem się krów strasznie. Nigdy nie widziałem tak z bliska krowy i to mnie przerażało, że może nastąpić mi na nogę albo mnie kopnie. Ale po paru dniach już się przyzwyczaiłem do tych krów i nie miałem tego lęku. Jeszcze bałem się złapać gęsi w ręce", odpowiedział szczerze.
Roland Sztejter przyznał też, że chociaż na ten moment nie zamierza się przekwalifikowywać i będzie nadal pracował w budowlance, to udział w programie sprawił, że potrafi wyobrazić sobie samego siebie na wsi. "Jakbym zakładał rodzinę, to mógłbym założyć ją na farmie i mieć cztery krowy, parę kóz...", rozmyślał na naszej kanapie.
"To było moje dno". Roland z "Farmy" zdobył się na odważne wyznanie i ostrzegł młodych ludzi
Roland Sztejter ma wiele różnych hobby. Poza pracą zajmuje się też muzyką hip-hopową, którą tworzy z przyjacielem, pasjonuje się też driftem i żonglerką - próbkę tej ostatniej dał nawet w naszym programie. Ale chociaż wydaje się tak pozytywnym, optymistycznym człowiekiem, to ma za sobą mocne życiowe doświadczenie, którym postanowił podzielić się z widzami Polsatu.
"To jest taki temat w dzisiejszych czasach, że ludzie strasznie promują to w internecie i mówią, że to jest fajne, ale nie są świadomi, czym w ogóle jest", mówił Roland Sztejter.
Uczestnik "Farmy" wyznał, że wpadł w poważne tarapaty. Lubił grać, przeznaczał na to coraz większe środki i z czasem zwyczaj przejął nad nim kontrolę. Jak mówiła Kasia Cichopek, zwykle ludzie myślą, że problemów można sobie narobić tylko chodząc słynnych lokali, ale w dzisiejszych czasach nie trzeba nawet wychodzić z domu.
"Teraz jest to ogólnodostępne dla każdego. Są takie strony, gdzie łatwiej założyć konto niż na Facebooku. Wpłaca się i można grać od razu", wyjaśnił Roland.
Nasz gość przyznał, że cała sytuacja doprowadziła go do trudnej sytuacji finansowej, z którą dopiero zaczyna sobie radzić. Dodał też, że chociaż dzisiaj trzyma się z daleka od dawnych nawyków, zdaje sobie sprawę, że będzie musiał się z nimi mierzyć już zawsze.
"Każdy ma swoje dno. [...] To było moje dno, które dało mi do świadomości, żeby już tego nie robić. Po prostu trzeba iść dalej, nie można stać w miejscu", wyznał.
Przypominamy, że kolejne odcinki "Farmy" w telewizji Polsat można zobaczyć od poniedziałku do czwartku o 20.30, a finał tygodnia w piątek o 19.55.







