Miuosh w "halo tu polsat", czyli spacerkiem po Łazienkach
Scenerią rozmowy Kamili Ryciak i Miuosha był warszawskie Łazienki - miejsce, w przypadku artysty - nie do końca oczywiste. Dlaczego? A no dlatego, że juror "Must Be The Music" wraz z rodziną mieszka w Katowicach i to na Śląsku jego serce bije najmocniej. I choć plotki, o których dziś wspomniała Kamila Ryciak, mówiły, że Miuosh rozważał zamieszkanie w stolicy, w związku z tym, że właśnie to miasto angażuje go ostatnio szczególnie mocno ze względu na bycie jurorem w show Polsatu, w trakcie dzisiejszego spaceru artysta definitywnie rozprawił się z tymi pogłoskami.
Mocne wyznanie Miuosha: "Nie ma opcji. Ja Śląska nigdy nie zostawię"
"Tak jak słuchałem sobie o Natalii, o Dawidzie i o tym, jak oni mają blisko do studia, gdzie nagrywamy >>Must Be The Music<< i po tym, jak już po dwóch sezonach wiem, ile to czasu zajmuje, to po prostu tak sobie myśleliśmy, jak łatwiej byłoby być jednak tu. Bo nigdy nie angażowała mnie Warszawa aż w takim stopniu..." - przyznał muzyk.
"Zawsze to było miejsce, do którego ja doskakiwałem... Ale nie. Nie, nie ma opcji. Ja Śląska nigdy nie zostawię. Katowic - nigdy. Na pewno" - podkreślił zdecydowanie.
Finał artystycznego projektu Miusoha
Zresztą to właśnie na Śląsku za kilka miesięcy odbędzie się wyjątkowe wydarzenie, do którego gwiazdor ambitnie się szykuje.
"W sumie już produkujemy to długo - ale w czerwcu wydarzy się coś naprawdę wielkiego, coś do czego się przygotowujemy i coś nad czym cały czas pracujemy, czyli >>Pieśni współczesne. Antologia<<. To będzie wyjątkowy koncert składający się, tak naprawdę, z dwóch koncertów, w wyjątkowym miejscu" - zapowiedział Miuosh.
Koncert ten będzie zwieńczeniem projektu "Pieśni Współczesne" - wyjątkowego muzycznego przedsięwzięcie rozwijanego od kilku lat, które łączy hip-hop z orkiestrą, elektroniką i brzmieniami filmowymi. Całość przyjęła formę dwóch wydawnictw - "Pieśni Współczesne. Tom I" i "Pieśni Współczesne. Tom II" - które stały się fundamentem koncertowego projektu i jego kolejnych odsłon scenicznych.
W ramach projektu Miuosh zaprosił do współpracy wielu cenionych artystów, tworząc szerokie, wielowymiarowe brzmienie. Na scenie i w nagraniach pojawiali się m.in. Daria Zawiałow, Kasia Nosowska, Igo czy Bartosz Kurek. Projekt wyróżnia się nie tylko listą gości, ale także współpracą z orkiestrami i rozbudowaną oprawą muzyczną, dzięki czemu koncerty mają niemal filmowy, emocjonalny charakter.
Kilka tygodni temu o finalnym akordzie "Pieśni" Miuosh tak pisał na swoim Facebooku:
"Mogę już to ogłosić! Antologia Pieśni Współczesnych, wydarzenie pożegnalne obu części, odbędzie się ten jeden jedyny raz w Katowicach! 20 czerwca, tak jak się już umówiliśmy.
Nowe miejsce tego wydarzenia podnosi poziom jego intymności, jakości dźwięku i poszerza wachlarz tego, co możemy wykorzystać w tym projekcie. Jestem zachwycony i spokojny o to, że teraz wszyscy będą zadowoleni" - pisał muzyk.
A dziś w rozmowie z Kamilą Ryciak zaprosił na ten niezwykły event widzów "halo tu polsat".
Miuosh o komponowaniu: "Nauczyłem się tego sam"
Przy okazji okazało się, że jeśli chodzi o komponowanie tak dużych, jak "Pieśni", form muzycznych, Miuosh jest samoukiem.
"To się dzieje tak, że ja to w swój sposób konstruuję i wysyłam to. Dostaje to potem Janek Stokłosa w swoje ręce i, jak on to mówi, humanizuje moje pomysły" - opowiadał Miuosh.
"Nikt mnie tego nie uczył, nauczyłem się tego sam, z internetu można powiedzieć, a bardzo dużo potem przy pracy nad 1. tomem nauczyłem się od Janka Stokłosy. Przy 2. tomie było o wiele, wiele łatwiej" - mówił.
Jeśli nie Warszawa, to co?
Na koniec rozmowy Kamila Ryciak zapytała jeszcze muzyka o to, gdzie ewentualnie, poza Śląskiem, mógłby pomieszkiwać. Miuosh bez wahania wskazał na dwie krainy.
"Mazury i góry" - wyznał, po czym wyjaśnił Kamili, dlaczego:
"Wiesz co, bo ja lubię patrzeć na góry i powietrze górskie mnie uspokaja i jakoś tak po prostu ta sezonowość... Ja mam blisko w góry i bardzo lubię zimę w górach, bardzo lubię jesień w górach. Ale bardzo też lubię lata na Mazurach i po prostu powietrze na Mazurach i chłód, ta wilgoć tego lasu dookoła. Wspaniałe miejsce, które jeszcze nie jest >>przejechane<<" - mówił.
A na pytanie, gdzie mu się najlepiej pisze muzykę, odpowiedź mogła być tylko jedna:
"W domu".
Efektów pracy Miuosha można słuchać na płytach, a już w czerwcu także na żywo - podczas koncertu w Katowicach, który pokażemy również w Polsacie.
Bądźcie z nami!
Zobacz też:
Dawid Kwiatkowski szczerze o relacji z Miuoshem na planie "Must Be The Music": "Szkoła przetrwania"







