Jurorzy "Must Be The Music" na chwilę przed wielkim finałem
Już dziś, 15 maja o 20:00, rozpocznie się wielki finał programu "Must Be The Music". Zanim po raz ostatni w tej edycji zasiądą za jurorskim stołem, Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka, Miuosh i Dawid Kwiatkowki, pojawili się na naszej kanapie.
Na początku rozmowy Ewy Wachowicz i Krzysztofa Ibisza z naszymi gośćmi, musieliśmy zaświętować wyjątkowy dzień. Wczoraj Sebastian Karpiel-Bułecka skończył 50 lat. W studiu "halo tu polsat" pojawił się więc tort, a wszyscy obecni odśpiewali tradycyjne "Sto lat!" i życzyli jurorowi wszystkiego co najlepsze.

"Bardzo wzruszające doświadczenie". Natalia Szroeder o roli jurorki w programie
Jak mówił Krzysztof Ibisz, powtarzając wypowiedź Sebastiana Karpiela-Bułecki o programie "Must Be The Music": "Rynek nie wymyślił lepszej trampoliny do wielkiego sukcesu", a ta edycja pod wieloma względami była zupełnie wyjątkowa.
"Była bardzo właśnie obfita w przeróżne gatunki muzyczne. Dużo mieliśmy ciężkiego grania w tej edycji", mówiła Natalia Szroeder.

"Ja totalnie się zgadzam z Sebastianem, że to program, w którym możesz pokazać pełną taką osobowość swoją muzyczną, artystyczną, czyli przyjść z własnym repertuarem, możesz przyjść z instrumentem, możesz przyjść z chórem, możesz przyjść sam. Nie ma drugiego takiego formatu", kontynuowała jurorka, po czym dodała jeszcze:
"Ja jestem totalnie wdzięczna. Byłam fanką. Zanim jeszcze zostałam juniorką, byłam fanką, więc to jest dla mnie jakaś taka sentymentalna podróż, taka bardzo wzruszająca, takie bardzo wzruszające doświadczenie, że teraz jestem tego częścią".
Zobacz też: Wyrazy uznania i... miłosne wyznania. Za kulisami koncertu z okazji 20-lecia zespołu Zakopower
"Teraz nie będzie płynąć częściej". Miuosh podsumowuje "MBTM"
Jurorzy "MBTM" reprezentują różne nurty muzyczne i zupełnie skrajne charaktery. Ewa Wachowicz zwróciła się do Miuosha: "Mam wrażenie, że w tej edycji byłeś taki trochę, jak to nazwać, bezlitosny".
"No ja mam wokół siebie wspaniałych, ciepłych, młodych ludzi za tym stołem juniorskim, którzy po prostu gwarantują to, że jak ja komuś zrobię krzywdę, to oni go uleczą swoją opinią, nawet jeśli będzie negatywna", odpowiedział z przymróżeniem oka, ale po chwili dodał:
"Wydaje mi się, że też te 2 lata wam starczyły na taką kalibrację i teraz »nie« będzie płynąć częściej, nie tylko z pozycji numer 2 od prawej".
"Chciałbym, żeby mi ktoś dał taką szansę". Dawid Kwiatkowski szczerze o muzycznym show
Krzysztof Ibisz zwrócił uwagę, że Dawid Kwiatkowski jako juror skupiał się bardziej na potencjale niż perfekcyjnym wykonaniu.
"To bardzo ładne i chyba tak faktycznie jest", przyznał wokalista, po czym wyjaśnił: "Sam przechodziłem podobną drogę i chciałbym, żeby ktoś dał mi taką szansę. Chciałbym dawać takie szanse, jak ktoś mi kiedyś dawał".
"Zawsze jest czas na rozwój, a jeśli naprawdę z tego jajka może się coś wykluć, to my to zauważymy. No i fajnie dać taką platformę do tego, ale myślę, że ta edycja naprawdę była wyjątkowa, co też oglądalność większa od poprzedniej mówi", dodał jeszcze.

Miuosh odniósł się do występu Joanny Sznajder. "Naprawdę nie wiedziałem"
Wszyscy jurorzy zgodnie orzekli, że finaliści tej edycji "Must Be The Music" są niezwykle utalentowani, zupełnie różni i trudno im wskazać jakiegokolwiek faworyta. Wśród osób, które dotarły do ostatniego etapu jest też Joanna Sznajder, o którą Krzysztof Ibisz zapytał Miuosha - nie bez powodu.
"To jest moja przyjaciółka. Przyjaciółka ze sceny, o, można tak powiedzieć, bo ta przyjaźń na scenie, a przyjaźń w życiu to są dwie różne rzeczy. Asia Sznajder gra ze mną muzykę od 10 lat. Była ze mną nawet na Stadionie Śląskim", przyznał juror, ale po chwili zaznaczył:
"I nagle wyskoczyła mi po prostu na tę scenę. Ja naprawdę nie wiedziałem, że ona tego dnia będzie. W ogóle nawet nie wiedziałem, że startuje, nie wiedziałem, że ona pisze swoje utwory".
Zobacz też: Miuosh o muzycznych planach i przeprowadzce. "Nie ma opcji"
Jurorzy "MBTM" komentują sukces Roberta Wiewióry. Na castingu wszyscy go odrzucili
Ewa Wachowicz przypomniała też, że wśród finalistów jest Robert Wiewióra, który na castingu od wszystkich jurorów dostał "nie".
"Myślę, że to było bardzo sprawiedliwe wobec reszty półfinalistów, bo faktycznie, ja osobiście uważam, że ten utwór, kompozycja bardzo odstawała", przyznał Dawid Kwiatkowski, ale po chwili dodał:
"Słuchajcie, do tego programu przychodzi się po to, żeby zbierać plony w postaci widzów, w postaci swoich odbiorców. Jak widać Robert już zebrał spore grono i to chyba też przed programem, no i super".
"My już mieliśmy władzę, my spośród setek ludzi wybraliśmy szesnastkę. I naprawdę żonglowaliśmy tym mądrze, ale tak, jak my uważaliśmy. Teraz wszystko w rękach widzów, więc nie możemy mieć kompletnie do tego pretensji. Możemy mieć swoje zdanie, ale nie pretensje", podsumował.
Zobacz też: Edyta Górniak o sopockiej scenie, współpracy z synem i swoich sposobach na "reset" głowy
Finał "Must Be The Music" już dzisiaj 15.05 o godz. 20:00 w telewizji Polsat
Na koniec rozmowy Krzysztof Ibisz zwrócił się do wszystkich, którzy zastanawiają się nad zgłoszeniem do programu, żeby odważyli się zrobić ten krok, aby mieć okazję usłyszeć ocenę profesjonalistów oraz poczuć emocje, jakich się doznaje na scenie "Must Be The Music".
A Natalia Szroeder zaprosiła wszystkich widzów na dzisiejszy finał:
"Kochani, koniecznie bądźcie z nami dzisiaj w Polsacie. Przypominamy, że jest zmiana - godzina 20:00, widzimy się godzinę wcześniej. Ogromne emocje. Dzisiaj dowiemy się, kto przejmie polską scenę muzyczną. Musicie być!".







