Julia Roberts w Nowym Jorku. Casualowy look w stylu cichego luksusu
Na zdjęciach z 28 lipca 2026 roku wykonanych w Nowym Jorku Julia Roberts ma na sobie prostą, bardzo miejską stylizację: granatową bluzę, jasną bluzkę z kołnierzykiem, szerokie jeansy i dużą zamszową torbę. To zestaw pozornie zwyczajny, ale dokładnie taki, który wpisuje się dziś w estetykę quiet luxury, czyli cichego luksusu.

Nie ma tu krzykliwych logotypów, mocnych kolorów ani przesadnych dodatków. Są za to dobre proporcje, klasyczne odcienie i wygodne fasony. Całość wygląda swobodnie, ale nie przypadkowo. Największą uwagę zwracają jednak dziwne, przypominające kapcie buty, w stylu ballerina flats.
Białe baleriny Julii Roberts. Wyglądają jak kapcie, ale to mocny trend
Buty Julii Roberts nie przypominają klasycznych balerinek z cienką kokardką. Są bardzo miękkie, ich nosek ma kształt dopasowany do palców stopy, a podeszwa niemalże nie istnieje - twardszy materiał pojawia się tylko pod piętą i śródstopiem. Do tego dochodzi jeszcze wiązanie na podbiciu - skojarzenie z kapciami, albo z butami do tańca jest tutaj jednoznaczne.

Taki fason wpisuje się w trend glove flats, czyli miękkich, "rękawiczkowych" balerin, które mają otulać stopę i wyglądać bardziej minimalistycznie niż elegancko.
To, że wybór butów nie jest przypadkowy potwierdza fakt, że tego samego dnia Roberts widziano również w czarnych balerinach dokładnie tego samego typu.
Zobacz też: Wydłużają nogi, ale są wygodne i pasują na wiele okazji. Buty Agnieszki Hyży będa hitem tego lata
Balletcore i glove flats. Te baleriny potrafią kosztować fortunę
Baleriny wracają nie tylko jako wygodne buty na co dzień. Są częścią większej mody na balletcore, czyli estetykę inspirowaną strojem baletnic. W tym trendzie pojawiają się miękkie dzianiny, wiązania, satynowe tkaniny, spódnice przypominające stroje z sali baletowej oraz właśnie baleriny: klasyczne, wiązane, zabudowane albo przypominające domowe kapcie typu slipper flats.
Najdroższe marki bardzo szybko podchwyciły ten kierunek. Podobne modele z luksusowego segmentu potrafią kosztować krocie. W wersji "bardziej dostępnej" magazyny modowe sugerują modele ze znanej sieci w cenie od około 820 do 1100 dolarów.
Biorąc pod uwagę to, jakie marki i których projektantów najczęściej nosi Julia Roberts możemy się tylko domyślać, że jej dziwne baleriny kilkakrotnie przewyższają cenę tych "tańszych".
Zobacz też: Jennifer Aniston zachwyca w prostej sukience. Ten fason świetnie modeluje sylwetkę
Styl Julii Roberts zapowiada jesienny hit
Julia Roberts od lat lubi modę, która nie wygląda na wystudiowaną. Często wybiera proste fasony, wygodne kroje i dodatki, które nie krzyczą luksusem. Białe baleriny z Nowego Jorku idealnie wpisują się w ten styl: są praktyczne, trochę dziwne, ale bardzo na czasie.
Wszystko wskazuje na to, że jesienią podobne modele zobaczymy częściej. Baleriny w stylu glove flats dobrze pasują do szerokich jeansów, prostych spodni, swetrów polo i eleganckich płaszczy. A jeśli Julia Roberts nosi je już teraz na ulicach Manhattanu, można podejrzewać, że "dziwne kapcie" szybko przestaną dziwić.







