Ashton Kutcher o Polsce i nowym serialu "The Beauty". "To dzieje się tu i teraz"
Idealny wygląd, szybkie rozwiązanie i obietnica lepszego życia - brzmi znajomo? W nowym serialu „The Beauty” Ashton Kutcher pokazuje, że za perfekcją często kryje się wysoka cena. W rozmowie z „halo tu polsat” aktor mówi nie tylko o serialu, ale też o tym, dlaczego dziś tak trudno oderwać się od oceniania własnego wyglądu.

Znany z komedii, wcielił się w postać Steve'a Jobsa
Ashton Kutcher to amerykański aktor i producent, który zdobył popularność jako Michael Kelso w serialu "Różowe lata 70.". Widzowie pamiętają go z komedii "Stary, gdzie moja bryka?" i "Co się wydarzyło w Las Vegas", ale także z poważniejszej roli w filmie "Efekt motyla" oraz biografii "Jobs". Był gwiazdą serialu "Dwóch i pół" oraz produkcji Netfliksa "The Ranch". Poza aktorstwem od lat działa także w świecie nowych technologii i inwestycji. Prywatnie jest mężem amerykańskiej gwiazdy, Mili Kunis.
Nowy serial z Ashtonem Kutcherem, czyli w pogodni za pięknem idealnym
Najnowsza produkcja, w jakiej możemy oglądać Ashtona, właśnie weszła na platformę streamingową. Mowa o "The Beauty" - serialu science fiction w reżyserii Ryana Murphy’ego. Serial opowiada o terapii, która daje idealny wygląd, ale skrywa bardzo niebezpieczne skutki uboczne. Gdy w wyniku używania terapii rośnie liczba ofiar i nasilają się społeczne niepokoje, zaczyna się dochodzenie. Oprócz Ashtona Kutchera w produkcji występują również Evan Peters, Rebecca Hall, Bella Hadid, a także Anthony Ramos i Jeremy Pope, z którymi rozmawiał reporter "halo tu polsat", Maks Behr.
Amerykański gwiazdor o Polsce: "Uwielbiam"
Maks Behr zaczął rozmowę z aktorami serialu "The Beauty" od nawiązania do wizyt, jakie Ashton Kutcher składał w Polsce w minionych latach. Gwiazdor przyznał, że miał okazję być w naszym kraju kilka razy: "Uwielbiam Polskę" - mówił, po czym dodał, że kiedy odwiedzał nasz kraj, czas spędzał nie tylko w Warszawie ("Byłem tam na kolacji z kilkoma znajomymi"), ale i w mniej oczywistych miejscach, które są znane jako dawne centra chasydzkie - "chciałem po prostu poczuć energię tych miejsc i się z nią połączyć" - mówił Kutcher.
Przechodząc zaś do serialu, w którym możemy właśnie oglądać Ashtona Kutchera, Maks Behr zapytał, czy fakt, że ludzie są atrakcyjni fizycznie, sprawia, że zyskują autorytet i są postrzegani jako bardziej wartościowi. W odpowiedzi Kutcher wskazał na zmiany, jakie zaszły w społeczeństwie w ostatnich latach. Mówił między innymi o tym, że dziś, zdecydowanie częściej, niż kiedyś, musimy się konfrontować ze swym wizerunkiem. Media społecznościowe i komunikatory sprawiają, że nieustannie jesteśmy wystawieni na sprawdzanie, jak wyglądamy.
Kiedy wizerunek staje się najważniejszy
"Wiesz, to trochę tak, jak wtedy, gdy słyszysz nagranie swojego głosu i myślisz, to ja tak brzmię? A teraz ludzie myślą: >> to ja tak wyglądam?<< Tyle, że nie mają wyboru, muszą się z tym obrazem zmierzyć. I myślę, że to tworzy ogromną samoświadomość wokół wyglądu, która zaczyna się rozprzestrzeniać w sposób, który w wielu przypadkach jest po prostu niezdrowy" - mówił gwiazdor.
Anthony Ramos zauważył, że serial "The Beauty" nie jest już projekcją przyszłości, ale odbiciem tego, co dzieje się wokół nas.
"Codziennie mówi się nam, co jest piękne, i to ciągle się zmienia. To, co jest piękne w tym tygodniu, za dwa tygodnie traci ważność, (...) a ty cały czas próbujesz nadążyć" - mówił.

"Pojęcie piękna będzie się zmieniać"
Zdaniem aktorów ważne jest, byśmy w pędzie za idealnym wyglądem, którym chcemy się dzielić w mediach społecznościowych, nie zagubili siebie.
"Myślę, że chodzi przede wszystkim o większą świadomość. Ważne jest, żeby zauważyć, jak wiele idei i sposobów wyrażania siebie jest nam dziś narzucane. I równie istotne jest rozróżnianie tego, co jest naszą własną, autentyczną myślą, a co pochodzi od kogoś innego. Pojęcie piękna będzie się zmieniać i powinno się zmieniać. Bo kiedy rozmawiamy o tym, co jest piękne, kluczowy jest niuans. Ten niuans ciągłej zmiany" - podkreślił Jeremy Pope.
A jeśli w czasie oglądania serialu przyszłoby nam do głowy, że to jeszcze kompletne "science fiction", aktorzy grający główne role rozwiewają te złudzenia.
Ashton Kutcher nie ma złudzeń: "To już się dzieje"
"To już się dzieje. Ludzie sięgają po różne specyfiki, zabiegi medycyny estetycznej stają się coraz bardziej powszechne i dostępne. Mamy setki kremów, preparaty na porost włosów i całą gamę rozwiązań. Inżynieria genetyczna również nie jest przyszłością, to rzeczywistość. To dzieje się tu i teraz" - podkreślił Ashton Kutcher.
Na koniec zaś dodał, że w pogoni za idealnym pięknem nie warto tracić z oczu innego ważnego celu: "Kluczowe jest zrozumienie, że estetyczne piękno to ruchomy cel. Nie warto zamykać się na jedną definicję, zablokować się raczej na bycie elastycznym człowiekiem, kto potrafi się uczyć, zmieniać i adaptować" - podsumował aktor.
A więcej informacji ze świata show-biznesu i ciekawych wywiadów z gwiazdami czeka na was w programie "halo tu polsat" od piątku do niedzieli, już od godz. 8.00. Bądźcie z nami!
Zobacz też:






