Małgorzata Socha należy do najlepiej ubranych gwiazd - ma wyczucie, styl, klasę i swobodnie porusza się po meandrach mody. Podczas ostatniego eventu aktorka z wdziękiem połączyła ze sobą rzeczy, które - na pierwszy rzut oka - niekoniecznie mają ze sobą wiele wspólnego. Duet "zwykłej" bluzy i satynowej spódnicy okazał się strzałem w dziesiątkę.
Połączenie bluzy o sportowym charakterze i eleganckiej, często satynowej spódnicy nie jest nowym pomysłem. Miks ten jest charakterystycznym efektem ewolucji mody ostatnich dwóch dekad, w której zaczęły się rozmywać granice między stylem codziennym a formalnym.
Trend, który w rewelacyjnym wydaniu zaprezentowała Socha, wyrasta przede wszystkim z nurtu zwanego "athleisure".

Czym jest trend athleisure w modzie?
Od mniej więcej 2010 roku moda zaczęła skręcać w stronę wygody. Bluzy, kiedyś kojarzone głównie ze sportem, weszły do modowego mainstreamu i zapoczątkowały bardzo mocny trend. Z czasem projektanci zaczęli zestawiać je z elementami wyjściowymi, żeby przełamać schematy.
Najkrócej mówiąc, athleisure to trend w modzie, który łączy ubrania sportowe z codziennymi - tak, żeby były jednocześnie wygodne i stylowe, a nie tylko nadawały się na siłownię.
W praktyce chodzi więc o miks różnych elementów garderoby. Możemy ze sobą łączyć legginsy i marynarkę, bluzę i elegancką spódnicę (jak u Małgorzaty Sochy), a także dresy i płaszcz, a w końcu sneakersy z... niemal wszystkim. Rzeczy, które kiedyś miały wyłącznie sportowy charakter, dziś nosimy normalnie na miasto, do pracy czy na spotkania.
Skąd się wziął ten trend?
Styl athleisure rozwinął się ok. lat 2010. i ma kilka źródeł. Pierwszym jest rosnąca popularność zdrowego stylu życia, kolejnym - rozwój marek sportowych jako modowych (np. Nike, Adidas). Styl ten przyjął się szeroko również dlatego, że wnosi do mody wygodę, którą tak wszyscy kochamy. Nie bez znacznie na popularyzowanie się tego nurtu był wpływ celebrytów i street style'u - dużą rolę odegrał gwiazdy i influencerki, takie jak Kendall Jenner czy Gigi Hadid, które jako pierwsze zaczęły nosić sportowe rzeczy poza siłownią.
Dlaczego miks stylu sportowego i eleganckiego jest tak popularny?
Styl, którego przykładem jest look Małgorzaty Sochy, trafia w punkt i spełnia wszystkie nasze zachcianki. Daje komfort - mamy w nim bowiem miękkie tkaniny i luźne kroje, jest uniwersalny - jedna stylizacja nadaje się na wiele okazji. W dodatku jest nieskomplikowany i szybko daje świetny efekt.
Małgorzata Socha w nowej odsłonie stylu athleisure
Zestaw bluzy z satynową spódnicą to pewna ewolucja athleisure. Jest krokiem dalej, w stronę bardziej modowego, świadomego miksu stylów. Stylizacja gwiazdy to już nie tylko look pt. "sportowo na co dzień", ale też nowoczesny styl miejski.
Warto dodać, że łączenie rzeczy eleganckich, często wyglądajacych na drogie z codziennymi elementami gerderoby to jeden z ulubionych trików stylistek. Często korzystają one z połączenia satyny i dresowej dzianiny. Całość wygląda świeżo i na luzie.
Stylówka Małgorzaty Sochy to też ukłon w stronę estetyki lat 90., czyli czasów, gdy nosiłyśmy śliskie spódnice i proste kroje. W zestawieniu z naszą dzisiejszą potrzebą komfortu daje świeży, bardzo modny efekt. To dlatego satynowa spódnica - kiedyś raczej wieczorowa - dziś bywa noszona na co dzień. Po prostu stylizujemy ją nieco bardziej praktycznie.

Kto oprócz Małgorzaty Sochy lubi taki styl?
Jest to jeden z ulubionych miksów celebrytek i influencerek. Dostrzeżemy go w wielu stylizacjach Hailey Bieber, która jest prawdziwą mistrzynią balansowania między sportem a elegancją, nosi się tak również Rosie Huntington-Whiteley stawiająca na minimalistyczne, luksusowe wersje.
Sportowe elementy z tymi bardziej szykownymi chętnie miksują też Katie Holmes i Zendaya - ona robi to w bardziej odważnych, modowych interpretacjach.
Komu pasuje taki styl?
Dobra wiadomość jest taka, że styl ten pasuje prawie każdemu - klucz tkwi w proporcjach. Warto wiedzieć, że stylizacje w tym nurcie najlepiej wyglądają, gdy:
- bluza jest lekko oversize (ale nie przytłacza sylwetki),
- spódnica jest uszyta z miękkiego, lejącego materiału (np. satyny, jedwabiu, wiskozy),
- talia jest zaznaczona (np. prze lekkie wpuszczenie bluzy).
Takie połączenia szczególnie polubią osoby, które chcą wyglądać elegancko, ale bez efektu sztywności. To dobra propozycja dla fanek minimalizmu i kapsułowej garderoby oraz dla tych pań, które lubią szybkie stylizacje bez kombinowania.
Na jakie okazje?
Największą siłą tego zestawu (oprócz wygody) jest jego jego uniwersalność. Taki look sprawdzi się zarówno podczas lunchu w mieście, jak i do pracy, pasuje na spotkanie ze znajomymi, ale i na randkę (szczególnie w wersji z sandałkami na obcasie). Spódnicę i bluzę spokojnie można też założyć, szykując się w podróż.










