Festiwal, który daje wolność wyboru
Aleksandra Popławska przyznała, że krakowski festiwal filmowy wyróżnia się ogromną różnorodnością i otwartością na kino z różnych zakątków świata.
"To jest taki festiwal, że właściwie ma tak bogatą ofertę, że trudno wybrać cokolwiek, bo wszystko jest ciekawe. Jest tam dużo sekcji, przede wszystkim główna sekcja, w której można zobaczyć filmy z całego świata, które są niezależne. Twórcy mają nowe spojrzenie. Zawsze jest tam możliwość zobaczenia czegoś nowego w kinie", mówiła.
Aktorka podkreśliła, że właśnie ta nieprzewidywalność jest dla niej największą wartością wydarzenia.
Cenne spotkania z widzami
Prowadzący "halo tu polsat" byli ciekawi, co podczas festiwalu jest dla aktorki bardziej pociągające - bogaty program filmowy czy jednak rozmowy z publicznością.
"Spotkania z ludźmi. Rzeczywiście, jutro odbędzie się spotkanie ze mną o dwunastej, rozmowa w plenerze. I jest to już chyba trzeci raz, jak spotykam się z publicznością. I zawsze jest przemiło, bo jest dużo ludzi, którzy mają swoje pytania dotyczące zawodu i życia" - opowiadała.
Jak dodała, takie spotkania są dla niej wyjątkowo cenne:
"Bezpośrednie spotkanie, nie za pośrednictwem ekranu jest zawsze ciekawe z drugim człowiekiem. To jest bardzo fajne".
Kino niezależne jako źródło inspiracji
W rozmowie nie zabrakło także refleksji o roli kina niezależnego, które, jak podkreśliła Popławska - ma ogromne znaczenie dla całej branży.
"Jeśli ktoś jest widzem poszukującym i wymagającym, to jesteśmy głodni nowości. Ja jestem bardzo głodna nowości i zawsze to mnie inspiruje w tworzeniu sztuki dalej", mówiła aktorka.
W dalszej części rozmowy Popławska odniosła się do rosnącej liczby ról dla dojrzałych kobiet w filmie i serialach.
"Myślę, że będzie coraz więcej ciekawych propozycji dla kobiet. Ostatnie premiery, które widziałam, też opowiadały o kobietach w różnym wieku" - przyznała i jednocześnie podkreśliła, że sama pozostaje otwarta na nowe propozycje aktorskie.
"Wymarzona rola to zawsze ta, której jeszcze nie zagrałam. Jestem otwarta na propozycje, nawet takie nieoczywiste. (…) Oczywiście ja się nie kojarzę z kinem Wojciecha Smarzowskiego, który teraz ma swój moment na festiwalu, bo jest kilka jego filmów pokazywanych, ale bardzo chętnie zagrałabym w takim kinie. Pochodzę z rodziny robotniczo-rolniczej, a nigdy nie jestem z takim anturażem kojarzona", mówiła.
Przypominamy, że Festiwal Mastercard Off Camera odbywa się w Krakowie w dniach 24 kwietnia - 3 maja. Zapraszamy!







