Nie wszyscy wiedzą, że ma bardzo znanego ojca. Kim naprawdę jest Eve Hewson?
Cztery imiona, sławny tata i łatka „nepo baby”, której nie zamawiała. Eve Hewson mogła zostać „córką Bono”, a została jedną z ciekawszych twarzy serialowego streamingu. Jak to się stało, że dziś kojarzymy ją bardziej z Netfliksem niż z U2?

Cztery niezwykłe imiona
Już jej cztery (!) imiona - Memphis Eve Sunnyday Iris - nie są zwyczajne i sugerują, że rodzice, którzy nadali je córce, cenią oryginalność. Nie może być inaczej - rodzicami 34-letniej aktorki Eve Hewson są działaczka Ali Hewson oraz nie kto inny, jak znany na całym świecie irlandzki wokalista, Bono, lider kultowego zespołu U2. Mając takich rodziców, jest się z góry "skazanym" nie tylko na wyjątkowe imiona, ale i ścieżkę kariery, którą można uznać za przetartą. Pozostaje tylko sprostać oczekiwaniom, co - jak się wydaje - córce Bono w ostatnich latach naprawdę się udawało.
Córeczka znanego tatusia?
I choć media z zainteresowaniem przyglądają się jej karierze, nie szczędząc przy okazji raczej nieprzyjemnych przytyków (Eve bywa regularnie nazywana "nepo baby"), w oczach widzów Hewson nie jest już spontanicznie łączona ze znanymi rodzicami. Zdecydowanie częściej, szczególnie w ostatnich latach, widzowie kojarzą ją z rolami w popularnych serialach, które można oglądać w streamingu. Kim zatem jest aktorka, która zagrała jedną z głównych ról w miniserii "Para idealna" czy w serialu "Siostry na zabój"?
Skąd się wzięły jej imiona?
Eve Hewson urodziła się 7 lipca 1991 roku. Imiona przyniosła sobie sama - jako że przyszła na świat 7 lipca o 7.00 rano, rodzice postanowili nadać jej imię pozwiazane z tą datą - Eve, ponieważ właśnie “eve" znajduje się w środku słowa "seven". Trzy pozostałe imiona gwiazdy są równie piękne, choć ani aktorka, ani jej rodzice nie wyjaśniali, skąd się wzięły. Można się jedynie domyślać, że np. Sunnyday (z ang. "słoneczny dzień") ma charakter poetycki i symboliczny, a Iris odnosi się do kwiatu albo greckiej bogini. Do czego nawiązaniem jest imię Memphis? To zapewne wie tylko rodzina.
Aktorstwo było pasją od zawsze
Eve ma starszą siostrę Jordan, a także dwóch młodszych braci, Elijaha i Johna. "Trudno dorastać w takiej rodzinie jak moja, gdzie tak wiele się dzieje, i nie złapać tego bakcyla. Miałam wspaniałe dzieciństwo" - opowiadała w wywiadzie dla serwisu The Vip Magazine" aktorka.
Uczyła się w Dalkey School Project oraz St. Andrew’s College w Dublinie. Ma na koncie kurs aktorstwa w New York Film Academy, kierunek ten studiowała także (z dodatkowym naciskiem na psychologię) w Tisch School of the Arts na Uniwersytecie Nowojorskim.
Pierwsze role
Córka Bono pierwszą znaczącą rolę zagrała w 2011 roku, potem brała udział w kilku innych projektach (wystąpiła w serialu "The Knick" (w 2014 roku), w filmach "Blood Ties" z 2013, "Most szpiegów" z 2015 czy "Robin Hoodzie" z 2018 roku.
Kolejne lata oznaczały nowe występy. I tak w 2020 Eve zagrała w dwóch miniserialach fantasy, a dwa lata później zrobiło się o niej głośno po premierze serialu "Bad Sisters", czyli "Siostrach na zabój". Następne role przypieczętowały obecność Hewson w branży filmowej i streamingowej. W 2023 roku córka lidera U2 wystąpiła w tytułowej roli w musicalu filmowym "Flora and Son", a rok później błysnęła rolą w serialu Netflixa "The Perfect Couple".
Sama aktorka nie udziela szczególnie dużo wylewnych wywiadów. W 2022 roku, czyli w momencie poprzedzającym występy w najgłośniejszych do tej pory produkcjach, w rozmowie z redakcją "The Irish Times" zdradziła, że o aktorstwie marzyła już jako nastolatka: "Uwielbiałam dorastać w Dublinie. Miałam dość normalne dzieciństwo. Codziennie jeździłam pociągiem do lokalnej szkoły. Ale byłam trochę buntownicza, siedzenie w klasie mi nie wystarczało. Kiedy w wieku 15 lat zagrałam w swoim pierwszym filmie, nie chciałam robić już niczego innego" - opowiadała.
W tym czasie nie mówiła już, że jej rodzice nie byli zachwyceni pomysłem kariery aktorskiej. Z kilkoma poważnymi rolami na koncie mogła już liczyć na ich wsparcie: "Kiedyś powiedziałam, że moi rodzice początkowo nie wspierali mnie w decyzji, by zostać aktorką, ale od tamtej pory pytano mnie o to tyle razy, że nie wiem już, jak wymyślić lepsze kłamstwo" - mówiła. - "Mam teraz 31 lat. Bardzo mnie wspierają, cieszą się z mojej kariery i po prostu pozwalają mi robić swoje" - podkreśliła.

"Córka Bono"
Eve nie ukrywała też, że bardzo nie lubi tego, że media, zanim zaczną pisać o niej cokolwiek, podkreślają, czyją jest córką: "Tylko media opisują mnie jako >>córkę Bono<<" - podkreślała. -" W pozostałych obszarach życia to się nie zdarza. Nic nie mogę z tym zrobić. Nie mam na to żadnego wpływu" - komentowała.
W tym samym wywiadzie 31-letnia wówczas Eve mówiła, że ma już za sobą czas największych szaleństw. "Lubię spać. Czy to nudna odpowiedź? Chciałabym móc powiedzieć, że interesuję się skokami spadochronowymi, ale tak naprawdę marzę o tym, żeby być w łóżku już o 21.00" - zwierzała się.
Na czerwonych dywanach ściąga na siebie uwagę fotoreporterów, chętnie pozuje w dość odważnych kreacjach i wygląda w nich zjawiskowo. Jednak w wywiadach Eve skromnie wyznaje, że duże imprezy ją przytłaczają, a chaos, jaki tam zastaje, przerasta ją. Dlatego z pewną nostalgią wspomina moment przerwy od imprez, czyli lata 2019-2021: "Siedziałam tylko na Zoomie, w ładnej górze i dresowych spodniach, i było to całkiem przyjemne. Lubię modę, ale w gruncie rzeczy jestem dość leniwa. Wolałabym nosić dresy" - mówiła wprost, choć - patrząc na jej wyjścia - można pomyśleć, że jednak trochę kokietuje.
Dla Eve Hewson aktorstwo posiada jedną ważną cechę, dla której warto znosić takie niedogodności, jak wystawne imprezy i zatłoczone czerwone dywany. Gwiazda docenia swój zawód, a szczególnie lubi w nim to, że pozwala na totalną odmianę, w zależności od roli, w jaką się wciela: "Uwielbiam ideę znikania w postaci i wyobrażania sobie, że nie jest się sobą. No bo kto nie chciałby od czasu do czasu zrobić sobie przerwy od własnej głowy?" - mówi.
"Mam kota i lubię spać"
W 2002 roku, gdy udzielała wywiadu "The Irish Times", Hewson była na etapie oczekiwania na nowe. Podkreślała, że jej życia zwolniło i na moment stało się... niemal nudne.
"Jestem jak starsza pani" - śmiała się. "Mam kota, lubię spać po 12 godzin na dobę. Powinniście byli przeprowadzić ze mną wywiad, gdy miałam 18 lat. To byłaby zupełnie inna rozmowa. Obecnie robię sobie przerwę od samej siebie".
Wtedy jeszcze Eve nie wiedziała, że przed nią nowe, bardzo atrakcyjne role. Zapewniała, że jej życie wcale nie upływa pod znakime bycia córką znanego taty: "Jestem w naprawdę dobrym miejscu w swoim życiu — mam nadzieję, że to potrwa. Ale muszę jeszcze zdecydować, gdzie w przyszłości będzie mój dom. Przez lata mieszkałam w Nowym Jorku przed pandemią, potem wróciłam do Dublina w jej trakcie. Znów jestem w domu, żyję na walizkach, dopóki nie wymyślę kolejnych kroków" - zwierzała się.
Co powie tata?
Warto też dodać, że jeśli nawet rodzice Memphis, która zdecydowanie woli swe drugie imię, Eve, na początku nie byli zachwyceni wizją aktorstwa, któremu chciała się poświęcić, to w późniejszym czasie bardzo mocno jej dopingowali.
"Zawsze mówię, że mój tata jest wobec mnie zwariowaną >>sceniczną mamą<<. Gdziekolwiek jesteśmy, on zawsze mnie przedstawia i opowiada o mojej pracy. Wymienia całe moje CV z IMDb każdemu, z kim akurat jemy kolację. A moja mama też bardzo mnie wspiera, więc to naprawdę miłe" - opowiadała w rozmowie z "The Vip Magazine" z 2021 roku.
Podkreślała też, że zarówno ona, jak i rodzeństwo, są mocno obecni w życiu rodziców. Kibicują ojcu i matce, ale też zdarza się im przychodzić do nich z konstruktywną krytyką:"Moje siostry i bracia są wobec taty jak mikromenedżerowie i nie boimy się mówić mu, co myślimy" - opowiadała. - "Lubimy podpowiadać mu, co powinien nosić, czego słuchać, a także rzeczy w stylu: >>To ujęcie nie jest dobre<< albo >>Ten wers jest słaby<<".
Eve Hewson od dawna robi swoje - trochę na przekór medialnym etykietkom, trochę w swoim tempie. Choć dorastała w cieniu jednego z najsłynniejszych muzyków świata, dziś coraz częściej mówi się o niej nie jako o "córce Bono", ale jako o aktorce z wyrazistymi rolami i własnym stylem. Po godzinach wybiera sen zamiast imprez, dresy zamiast sukni i spokój zamiast blichtru. A aktorstwo? Traktuje jak najlepszy pretekst, żeby na chwilę "zniknąć z własnej głowy".
Zobacz też:






