70 koncertów i setki tysięcy wyświetleń. Aria Martelle robi błyskawiczną karierę i zapowiada, że "to dopiero początek"
Jej mama jest Amerykanką, przez kilka lat mieszkała w Stanach, ale karierę robi w Polsce. Aria Martelle, kiedyś influencerka, dzisiaj coraz bardziej popularna piosenkarka, nasz kraj wybrała z konkretnego powodu. W 2025, jak mówi, postawiła wszystko na jedną kartę i nie żałuje. A rok 2026 zapowiada się jeszcze ciekawiej, bo młoda gwiazda swoją szansę chce wykorzystać "na 200 procent".

Aria Martelle karierę zaczynała jako influencerka, a większą popularność zdobyła dzięki roli w serialu "Waksy" na YouTube. Tam zaśpiewała pierwszą piosenkę i od razu zrobiło się o niej głośno. Ma polsko-amerykańskie pochodzenie, długo mieszkała w USA, potem także na Malcie, ale teraz stawia na Polskę.
Kim jest Aria Martelle? Jej kariera rozwija się błyskawicznie
Na początku rozmowy Olek Sikora pochwalił się, że naszą gościnię zna od dawna. "Jestem ciekaw, co właściwie wydarzyło się w trakcie tej przerwy, kiedy się nie widzieliśmy, u ciebie?", pytał.
"Bardzo dużo rzeczy się wydarzyło! Przede wszystkim odeszłam z serialu, w którym byłam przez 4 i pół roku. Postawiłam wszystko na jedną kartę, czyli na moje największe marzenie - muzykę", odpowiedziała Aria Martelle.
"Zostałam influencerką po to, żeby zostać piosenkarką i od półtora roku to marzenie się spełnia. Dałam 70 koncertów, właśnie skończyłam swoją trzecią trasę koncertową. Jestem niesamowicie wdzięczna i z siebie dumna. Również wypuściłam swój najnowszy album »Happy End«, wiec naprawę mnóstwo rzeczy się dzieje", dodała.
Płyta, o której wspomniała nasza gościni, ukazała się pod koniec 2025 roku. Aria pisze własne teksty, komponuje muzykę, a jej utwory zdobywają rekordowe liczby wyświetleń w sieci. Głośno zrobiło się o niej także wtedy, gdy jeden z fanów, delikatnie mówiąc, przekroczył granicę okazywania uwielbienia swojej idolce. Najpierw naprzykrzał się jej on-line, potem także na żywo, w jednym z warszawskich sklepów. Aria Martelle dużo o tym mówi, aby uświadomić wszystkim, że takie zdarzenia nie dotyczą tylko popularnych osób.
Ma amerykańskie pochodzenie, mieszkała w Stanach, ale karierę chce robić w Polsce. Ma ważny powód
"Znamy się kilka lat. Pamiętam, że zawsze miałaś pomysł na siebie i widzę, że go realizujesz. Jesteś świetną inspiracją dla młodych ludzi, którzy cię tak wspierają", mówił Olek Sikora, a Ola Filipek postanowiła dopytać o to, w którym miejscu na świecie Aria Martelle czuje się jak w domu. Wokalistka przez kilka lat mieszkała w Stanach Zjednoczonych, bo jej mama jest Amerykanką. Jakiś czas przebywała także na Malcie.
"Zdecydowanie Polska, większość życia mieszkałam w Polsce. Kocham Polskę, ponieważ tutaj spełniają się moje marzenia. W Stanach mieszkałam kilka lat, na Malcie w sumie krótko, bo pół roku. To jest świetne - doświadczyć świata, wyciągać jakieś lekcje, aczkolwiek w Polsce mi się najlepiej mieszka. Zobaczymy, co dalej", odpowiedziała.
Na koniec Aria Martelle dodała, że rok 2026 zaplanowała sobie bardzo intensywnie. Będą nowe piosenki, kolejne teledyski i jeszcze więcej koncertów.
"To jest dopiero początek. Jeżeli ja dostaję jakaś szansę, to chcę ją wykorzystać na 200 procent. Nie zrelaksuje się i nie przestanę robić piosenek. Moje plany to jest właśnie wypuszczać jeszcze więcej piosenek po polsku i po angielsku. Zależy mi żeby tworzyć także content amerykański, bo jestem w połowie Amerykanką", podsumowała.
Zobacz też:






