Charlize Theron nie chciała być aktorką. Marzyła jej się inna kariera
Urodziła się 7 sierpnia 1975 roku w Benoni, niedaleko Johanesburga w Republice Południowej Afryki i od początku nie miała lekko. W rodzinie doszło do niezwykle trudnych wydarzeń, które miały na nią ogromny wpływ, niezbyt dobrze odnajdywała się też wśród rówieśników, ale miała ogromną pasję - balet.
Żeby kontynuować naukę tańca, przeniosła się do szkoły z internatem, ale wkrótce w lokalnym konkursie wygrała kontrakt modelingowy i wyprowadziła się z matką do Mediolanu. Po roku podróży po całej Europie, w 1993 wyjechała do Nowego Jorku, a tam jednocześnie rozwijała się w modelingu i trenowała w prestiżowej szkole Joffrey Ballet School.

Kontuzja przekreśliła jej szansę. Charlize Theron postawiła wszystko na jedną kartę
Jeszcze przed dwudziestką kariera Charlize nabrała tempa, po czym gwałtownie się zatrzymała. Doznała kontuzji kolana, która definitywnie zamknęła jej drogę do profesjonalnego baletu.
W tamtym momencie w Stanach Zjednoczonych mieszkała już sama, a przez telefon od matki usłyszała, że albo weźmie się w garść, albo wróci do Afryki, jak wspominała w późniejszych wywiadach.
Wzięła więc swoje ostatnie 300 dolarów (dzisiaj to część legendy Theron, ale z pewnością dobrze obrazuje, w jak kiepskiej sytuacji finansowej była w tamtym momencie) i kupiła bilet w jedną stronę do Los Angeles, żeby znaleźć się jak najbliżej Hollywood, światowej stolicy filmu i tam poszukać swojej drugiej szansy.
Kłótnia w banku zmieniła jej życie. Dzięki temu Charlize Theron została gwiazdą
Bezskutecznie próbowała zabłysnąć na jakimś castingu, a jej frustracja niepowodzeniami i brakiem środków (a czasami nawet głodem) rosła z dnia na dzień. W końcu wybuchła, gdy w jednym z banków kasjer robił jej problemy z wypłatą jednego z ostatnich czeków, na które mogła liczyć. Rozkręciła karczemną awanturę, która... zmieniła jej życie.
Traf chciał, że za Charlize Theron w kolejce do okienka bankowego stał John Crosby, łowca talentów i agent. Pomógł zdenerwowanej kobiecie, zrealizował jej czek i wręczył swoją wizytówkę. Po latach Theron wspominała w wywiadach, że tamtego dnia powiedział jej: "Jeśli potrafisz wyrazić tyle emocji w banku, powinnaś zostać aktorką".
Dzięki agentowi zaczęła w końcu dostawać drobne role, najpierw bez kwestii. Była kompletnie nieprzygotowana do aktorstwa - nie miała żadnej szkoły, nie znała realiów rynku, mówiła z wyraźnie wyczuwalnym południowoafrykańskim akcentem. Żeby zwiększyć swoje szanse, zaczęła intensywnie ćwiczyć dykcję, biegała na castingi i jednocześnie imała się dorywczych zajęć, żeby zarobić na życie.

Ta rola była przełomem w karierze Theron. Chwilę później dostała Oscara
Pierwszą mówioną rolę zagrała w filmie "Dwa dni w dolinie" z 1996 roku. Wkrótce poznała słynną agentkę J. J. Harris, zwolniła Crosby'ego i pod skrzydłami nowej mentorki jej gwiazda w końcu rozbłysła.
W 1997 zagrała u boku Keanu Reevesa i Ala Pacino swoją przełomową rolę w filmie "Adwokat diabła". W kolejnych latach grała non stop, w raz lepszych, raz gorszych produkcjach, ale jej pozycja ciągle się umacniała, aż wreszcie w 2003 roku osiągnęła szczyt. Najpierw zagrała we "Włoskiej robocie" m.in. z Edwardem Nortonem i Markiem Wahlbergiem, a później w genialnym "Monster", dla którego przytyła 14 kg i dała absolutny popis swoich umiejętności aktorskich.
Znany krytyk Rober Ebert nazwał jej rolę "jedną z najlepszych kreacji w historii kina". W lutym 2004 roku dostała Oscara, a potem nagrodę Gildii Aktorów Ekranowych i Złoty Glob.
Zobacz też: Egzotyczny ogród i piękne wnętrza - tak mieszka w Los Angeles Katarzyna Śmiechowicz
300 dolarów w kieszeni i bilet w jedną stronę. Początki kariery Charlize Theron to gotowy scenariusz na film
Gdyby Charlize Theron mogła zaplanować swoją karierę, pewnie nie zaczęłaby jej od kontuzji, ani awantury w banku, a tym bardziej nie od zupełnego braku perspektyw i pustej lodówki. Ale żadnego życia nie da się zaplanować, a szczególnie wielkie kariery, jak widać, bywają czasem dziełem szczęśliwego przypadku, niezłomnej woli i bardzo ciężkiej pracy.
Charlize Theron połączyła to wszystko w sukces, jakich mało. Po Oscarze za film "Monster" zagrała jeszcze wiele ikonicznych ról. Od "Hancocka", przez "Kobietę na skraju dojrzałości", aż po "Mad Maxa" czy "Łowcę i Królową Lodu". Od 2019 należy do grona najlepiej opłacanych aktorek na świecie, jest laureatką najważniejszych nagród filmowych, producentką i niekończącą się inspiracją dla kobiet na całym świecie.








