Od wieków piliśmy czarną, potem zakochaliśmy się w zielonej, ale herbat na całym świecie jest mnóstwo, z czego jedna, chociaż technicznie herbatą nie jest, zasługuje na szczególną uwagę. Jest wiele osób, które skorzystają z jej potencjału zdrowotnego i to z łatwością, bo jest dostępna, prosta w przygotowaniu, a do tego wyjątkowo smaczna.
Najzdrowsza herbata, którą Polacy wciąż omijają
Nie tylko nie zawiera kofeiny, ale nie ma w sobie także teiny - drugiego charakterystycznego dla herbat składnika, który wielu osobom szkodzi.
Rooibos, bo o nim mowa, herbatą jest tylko z nazwy, ponieważ nie pochodzi z krzewu camellia sinensis tak jak jego czarna i zielona koleżanka, ale powstaje z liści południowoafrykańskiego krzewu aspalathus linearis, które poddaje się fermentacji - dla wersji czerwonej, albo suszy - dla wersji zielonej.
Mimo tej botanicznej różnicy rooibos parzy się i pije dokładnie tak jak pełnoprawne herbaty, a jego smak jest bardzo "herbaciany". Największym zaś wyróżnikiem rooibosa nie jest jego pochodzenie, tylko właściwości, które docenią wszyscy, którym nie służy nadmiar kawy i klasycznych naparów.
Rooibos to jedyny lub jeden z nielicznych herbacianych naparów, który łączy w sobie brak kofeiny i tanin z ogromną ilością antyoksydantów, bezpieczeństwem dla serca, ciśnienia i układu pokarmowego.

Jakie właściwości ma rooibos? Docenią dbający o serce i osoby z nadciśnieniem
Herbata rooibos jest w 100 procentach bezkofeinowa, dlatego jest polecana wszystkim osobom z problemami z sercem i nadciśnieniem, arytmią, chorobami układu krążenia lub wrażliwością na kofeinę. Napar nie powoduje kołatania, nie pobudza układu nerwowego, nie wywołuje niepokoju - można go pić o każdej porze i właściwie bez limitu.
Mało tego. Rooibos nie tylko nie szkodzi, ale może również pomagać. Badania pokazują, że napar hamuje działanie enzymu ACE, który jest związany z podnoszeniem ciśnienia, dlatego picie herbaty może sprzyjać jego zapobieganiu.
Zobacz też: Wystarczy filiżanka po posiłku. Ulubiony napar naszych babć znów wraca do łask i działa jak balsam na jelita
Herbata bezpieczna dla żołądka
Charakterystycznym składnikiem herbat czarnych i zielonych są taniny, które w rooibosie nie występują wcale. Składnik ten, poza dobroczynnymi właściwościami, wykazuje zdolność zaburzania wchłaniania składników odżywczych - w szczególności żelaza, a w nadmiarze lub u osób wrażliwych, może szkodzić na żołądek, wątrobę i jelita.
To dlatego czarne i zielone herbaty mogą wywoływać ból i refluks oraz nie są polecane osobom z nadkwasotą i zapaleniem żołądka.
Rooibos wręcz przeciwnie - jest bezpieczny dla wrażliwych układów pokarmowych i może nawet delikatnie złagodzić przykre dolegliwości.
Herbata dobra dla jelit
Rooibos nie tylko nie szkodzi na układ pokarmowy, ale może nawet pomagać. Badania (opublikowane w październiku 2025 roku m.in. w "Med Bound Times") wykazały, że napar może działać łagodząco na jelita, wspierająć ich barierę ochronną i zmniejszając stan zapalny. Dlatego herbata może być dobra dla osób z zespołem jelita nadwrażliwego, wzdęciami i zaparciami.
Rooibos dba o poziom cukru i działa przeciwzapalnie
Największą mocą wszystkich herbat jest bogactwo antyoksydantów - ważnych dla zdrowia składników, które słyną z tego, jak dobrze wpływają na serce, naczynia i komórki.
Rooibos, chociaż ma ich mniej niż herbata zielona, nadal jest dobrym źródłem antyoksydantów i zawiera m.in: aspalathin, quercetin, nothofagin. Cenne składniki mogą chronić m.in. przed chorobami przewlekłymi, takimi jak miażdżyca czy choroby serca.
Oprócz tego aspalathin wykazuje zdolność do wspierania metabolizmu glukozy i tłuszczów, co może pomagać w regulacji poziomu cukru we krwi i jest szczególnie ważne dla osób z insulinoopornością. A w parze z quercetinem może zmniejszać stany zapalne w całym organizmie.

Jak parzyć herbatę rooibos?
Najpopularniejszy w sklepach jest rooibos czerwony o głębokim czerwono-brązowym kolorze i lekko miodowym smaku. Tę herbatę zalewa się wodą o temperaturze 95 stopni, czyli tuż poniżej punktu wrzenia i parzy około 5-7 minut - można dłużej, bo z powodu braku tanin herbata nigdy nie będzie gorzka.
Rooibos zielony jest delikatniejszy. Parzy się go podobnie do zielonej herbaty, czyli w 85-90 stopniach i przez 3 do 5 minut.
W sklepach dostępne są rooibosy liściaste lub w torebkach - pierwsze są wyrazistsze, drugie wygodniejsze, a różnic zdrowotnych między nimi nie ma praktycznie wcale. Herbaty są zwykłe albo smakowe - najczęściej aromatyzowane wanilią, karmelem, cynamonem, pomarańczą i z dodatkami owoców, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie.
Dlaczego warto pić rooibos?
Smaczna, zdrowa, bezpieczna i nie pobudza - można cieszyć się jej smakiem nawet w środku nocy. Zdecydowanie warto uczynić z rooibosa swój codzienny zwyczaj, ponieważ:
- nie podnosi ciśnienia,
- nie podrażnia żołądka,
- wspiera jelita,
- wycisza układ trawienny,
- łagodzi wzdęcia,
- działa antyoksydacyjnie,
- jest bezpieczna nawet wieczorem,
- nadaje się dla osób starszych, chorych i wrażliwych na kofeinę.
Czy rooibos może szkodzić?
Wśród wszystkich herbat rooibos ma wyjątkowo wysoki profil bezpieczeństwa. Większość osób (nawet najmłodsi i kobiety w ciąży) może go bić bez ograniczeń, o każdej porze. Literatura naukowa wspomina tylko o dwóch sytuacjach, gdy może nie być wskazany - przy niektórych, rzadkich i poważnych chorobach wątroby oraz w przypadku alergii na rośliny z rodziny bobowatych, chociaż takie uczulenia zdarzają się bardzo sporadycznie.







