Czy wszyscy mamy ADHD? Mity na temat zaburzenia u dorosłych okiem psychiatry - dr Konrad Jurczakowski wyjaśnia wątpliwości
Czy z ADHD się wyrasta? Czy leki naprawdę uzależniają? W rozmowie z psychiatrą dr. Konradem Jurczakowskim oraz Barbarą Litwin, pacjentką z diagnozą ADHD, obalamy najczęstsze mity wokół tego zaburzenia. Eksperci tłumaczą, jak wygląda ADHD u dorosłych, kiedy warto zgłosić się po pomoc i dlaczego rzetelna diagnoza ma kluczowe znaczenie.

Dużo się ostatnio mówi o dorosłych osobach z ADHD, jednak dyskusja na ten temat przeradza się niekiedy w powtarzanie mitów i utrwalanie stereotypów. A ponieważ problem zaburzeń ADHD dotyka wielu osób, dziś w "halo tu polsat" poruszyliśmy temat w gronie ekspertów. Na naszej kanapie usiedli dr Konrad Jurczakowski, psychiatra, członek międzynarodowego stowarzyszenia naukowego World Federation of ADHD i założyciel poradni ADHD Plus, Barbara Litwin, młoda kobieta, u której zdiagnozowano ADHD oraz Damian Kuraś, dziennikarz. A Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz dociekali, jakie są mity na temat ADHD, czym charakteryzuje się to zaburzenie u osób dorosłych, jak wygląda leczenie i kiedy zgłosić się po fachową pomoc.

Zacznijmy od początku, czyli wyjaśnienia, czym jest ADHD. Mówiąc najkrócej i najprościej, ADHD, czyli Zespół Nadpobudliwości Psychoruchowej z Deficytem Uwagi jest zaburzeniem neurorozwojowym, które charakteryzuje się trudnościami w koncentracji, nadmierną ruchliwością, nadpobudliwością oraz impulsywnością, które wpływają na funkcjonowanie danej osoby. Wokół ADHD narosło w ostatnim czasie sporo mitów i właśnie o nich mówili dziś nasi goście. Dodajmy, że cała rozmowa miała charakter informacyjny i edukacyjny, natomiast diagnoza i leczenie ADHD zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą.
Eksperci wskazują mity na temat ADHD
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów na temat ADHD jest przekonanie, że dotyczy ono dzieci, a w dorosłym wieku z zaburzenia tego się wyrasta. Nic bardziej mylnego - jak podkreśliła nasza gościni, Barbara Litwin, ona diagnozę usłyszała, będąc dorosłą osobą. Jak mówiła, objawy odczuwała dużo wcześniej, ale dopiero jako dorosła osoba trafiła do psychiatry, który przeprowadził dokładną diagnozę i ocenił, że Basia boryka się z tym zaburzeniem.

Basia wspominała, że o tym, iż "coś jest nie tak", ona i jej mama wiedziały wiele lat wcześniej, gdy zaczęły się pojawiać problemy z uwagą i impulsywnością: "To jest trochę tak, że osoby z ADHD zazwyczaj czują, że coś jest nie tak. Mnie w dużym stopniu pomogła mama, która tak naprawdę jako pierwsza zauważyła pierwsze objawy. To była duża nadpobudliwość, jakieś lęki, napady agresji, problemy z emocjami, ale też problemy z jedzeniem, nadwrażliwość sensoryczna. Bardzo dużo takich objawów, które głównie towarzyszyły mi w domu" - opowiadała Barbara. - "Poza domem próbowałam być takim idealnym dzieckiem, co jest też bardzo częste u dziewczynek. Natomiast gdzieś te emocje musiały znaleźć swoje ujście i to właśnie działo się w domu, tam występowało najwięcej takich zachowań" - wspominała, a dr Konrad Jurczakowski, psychiatra, potwierdził, że ADHD nie jest zaburzeniem, z którego się "wyrasta".
ADHD u dorosłych - z zaburzenia się nie wyrasta
"Z ADHD się nie wyrasta, natomiast wiele osób może nauczyć się radzić sobie z objawami, z tymi trudnościami i nie wymagają one aktywnego leczenia przez całe życie, ale pewne objawy mogą cały czas się utrzymywać. Natomiast nawet u ponad 50-60% te objawy będą na tyle nasilone tak, że nadal będą spełniać kryteria diagnostyczne" - mówił psychiatra, wskazując dane statystyczne.

A Damian Kuraś dodał, że mit o tym, iż z zaburzenia się wyrasta, jest niebezpieczny, ponieważ opóźnia lub wręcz uniemożliwia właściwą diagnozę: "Możemy usłyszeć, że jesteś roztargniony, chaotyczny, to twój temperament, cecha charakteru, taka twoja uroda. Ale mamy też mit z drugiego bieguna, zupełnie przeciwstawny, który mówi, że jeżeli jesteś chaotyczny, zapominalski, to na pewno masz ADHD, czyli każdy ma ADHD i oczywiście to bagatelizuje problem, bo sobie mówimy, >>no jeżeli wszyscy mają ten problem, to właściwie po co mam iść do psychiatry?<<" - mówił dziennikarz.
Nie wszyscy mają ADHD
Tymczasem, jak podkreślił dr Jurczakowski, ADHD wcale nie jest zaburzeniem, które dotyka wszystkich: "Według statystyk to może być około 5 procent dorosłych. U dzieci jest to częstsze, około 8-10 procent. Są różne dane, więc na pewno nie każdy ma ADHD" - podsumował psychiatra.
Kolejnym mitem dotyczącym osób z ADHD, który może bardzo utrudniać życie, jest ten, który sugeruje, że osoby z ADHD nie radzą sobie w pracy.
"Ten mit podcina skrzydła" - zauważył Damian Kuraś. - "On mówi, że ADHD równa się chaos, równa się nieprzystosowanie do życia w firmie. Jest to bardzo krzywdzący mit, ponieważ nie mamy ochoty szukać nowej pracy, nie chcemy się rozwijać, nie chcemy rozwijać naszej kariery, no bo przecież mamy ADHD".
ADHD w pracy
Z mitem tym rozprawiła się również Barbara. Nasza gościni stwierdziła, że nauczyła się wykorzystywać swoją neuroróżnorodność w pracy: "Szczególnie w branży w kreatywnej, w której ja pracuję, ADHD pomaga, bo jednak jesteśmy bardziej tacy wielozadaniowi, otwarci. Oczywiście są rzeczy, na które trzeba uważać, jeżeli chodzi o organizację, czyli dobrze jest mieć też tą drugą osobę, która pilnuje jakichś deadline'ów itd. Natomiast ADHD bardzo pomaga w pracy i jeżeli też pracodawca jest tego świadomy, a coraz więcej osób jest świadomych, to mając pracownika z ADHD, jest bardzo duża szansa na sukces" - podkreśliła Barbara.
Zdaniem psychiatry ADHD może zarówno pomagać, jak i przeszkadzać w pracy: "Jeżeli osoba z ADHD pracuje w branży, która ją interesuje, to te trudności nie muszą mieć duże, szczególnie jeżeli jest świadoma diagnozy i otrzymywała wcześniej jakieś formy leczenia. Natomiast jeżeli osoba nie wie, że ma ADHD, nie miała nigdy leczenia czy nawet psychoedukacji, to może mieć duże trudności" - podsumował dr Jurczakowski.
Leczenie i leki w ADHD
Jeśli ADHD utrudnia funkcjonowanie, dużym wsparciem jest farmakoterapia. Nasz gościni przyznała, że zaczęła stosować leki zaraz po tym, jak usłyszała diagnozę, a obecny w studiu psychiatra podkreślił, że w wielu przypadkach leki są wręcz nieodzowne: "W niektórych przypadkach leki są niezbędne, ponieważ nieleczone ADHD może nawet skracać życie. Jest większe ryzyko różnych wypadków, uzależnień, depresji, także leczenie u wielu osób może być konieczne, ale na pewno nie przez cały okres życia i nie u każdego farmakologicznie to trzeba leczyć" - uściślił psychiatra.
Dr Jurczakowski dodał też, że leki przepisywane osobom z ADHD pod ścisłą kontrolę lekarza są bezpieczne: "Dobrze prowadzone leczenie na pewno pacjenta nie uzależni, a wręcz może chronić przed rozwojem uzależnienia, bo co piąta osoba uzależniona ma ADHD bardzo często nierozpoznane. Pacjenci nawet często zapominają brać leków, co świadczy o tym, że te leki nie uzależniają, ale muszą być prowadzone przez specjalistę" - podsumował psychiatra.
Co powinno skłonić nas do wizyty u psychiatry, czyli jak objawia się ADHD
Ewa Wachowicz poprosiła dra Jurczakowskiego o wskazanie czerwonych flag, które sygnalizują, że powinniśmy skonsultować się z psychiatrą.
"Po pierwsze, objawy powinny występować jako stały wzorzec, więc jeżeli ktoś ma tylko chwilowe problemy ze skupieniem, to prawdopodobnie nie jest ADHD, ale jeżeli ktoś ma wątpliwości, trudności przewlekłe, to dobrze jest się zgłosić, żeby o tym porozmawiać i rozpoznać. Bo warto czasem nawet wykluczyć, nawet jeżeli nie jesteśmy pewni, ale to jest bardzo ważne, bo jeżeli jednak podejrzewamy ADHD, lepiej z tym nie zostawać samemu, tylko zgłosić się do specjalisty" - mówił psychiatra.
Ekspert wskazał też inne sygnały, które mogą świadczyć o ADHD: "Nadpobudliwość, impulsywność, problemy z emocjami to też czasami bardzo wtórne objawy, które nawet bardziej są powodem zgłoszenia w danej chwili; czyli depresja, zaburzenia lękowe - bo tylko co u czwartej osoby z ADHD nie ma innych jednostek współwystępujących" - tłumaczył.
Masz wątpliwości czy to ADHD? Umów się na wizytę u psychiatry
O podsumowanie rozmowy pokusił się z kolei Damian Kuraś. Zbierając wątki, dziennikarz zaapelował, byśmy, szukając diagnozy, nie polegali na internetowych autorytetach, ale umówili się na wizytę w gabinecie i porozmawiali z psychiatrą.
"Jeżeli mamy jakiekolwiek problemy i kłopoty ze zdrowiem lub je podejrzewamy, udajmy się do specjalisty" - podkreślił. A dr Jurczakowski postanowił na koniec rozprawić się z jeszcze jednym mitem, który mówi, że pójście do psychiatry to wstyd.
"To jest bardzo szkodliwy mit, bo wiele osób może się bać zgłosić do specjalisty. Ja widzę, że jednak coraz więcej osób się otwiera. Powinniśmy to traktować jak każde inne problemy zdrowotne, czy zapalenie płuc, złamanie nogi, to nie powinien być wstyd. Tak jak z leczenie każdej innej choroby, to podstawa, aby móc żyć funkcjonować prawidłowo" - podsumował psychiatra.






