Transylwania jesienią zachwyca. Euronews poleca ją na październik
21 września Euronews Travel opublikował przewodnik po kierunkach wartych uwagi w październiku 2026 roku. Wśród propozycji znalazła się Transylwania w Rumunii. Drakula oczywiście się pojawia, podobnie jak słynny zamek Bran, ale autorzy szybko zaznaczają, że jesienią największą atrakcją regionu jest coś zupełnie innego - Karpaty w barwach jesieni.
Lasy pokrywające górskie zbocza zmieniają się w październiku w mozaikę czerwieni, pomarańczu i złota. Euronews zwraca uwagę, że dzięki różnicom wysokości jesienne kolory pojawiają się w poszczególnych częściach regionu w różnym czasie, co może wydłużać okres najbardziej widowiskowych krajobrazów nawet do kilku tygodni. Jako bazę do zwiedzania Transylwanii serwis wskazuje Braszów - historyczne miasto położone u stóp Karpat.

To bardzo dobra wiadomość, bo do Braszowa można dolecieć bezpośrednio, a bilety kosztują znacznie mniej niż paliwo na trasie Warszawa-Zakopane. Podróż też trwa dużo krócej.
Tanie loty w październiku do Transylwanii. Z Warszawy szybciej niż samochodem w polskie góry
Do Braszowa można dolecieć bez przesiadek z Warszawy w około 1 godz. i 40 min. oraz z Katowic już w 1 godz. i 25 min., a ceny jesienią wyglądają naprawdę kusząco.
Wiadomo, że ten parametr bardzo szybko się zmienia, ale to co widzimy w wyszukiwarkach lotów 23 września sugeruje, że październik to jeden z najlepszych momentów na odwiedzenie Transylwanii. Bilety z Warszawy można kupić nawet za 107, 123 lub 140 zł. Z Katowic jest jeszcze taniej, bo pojawiają się ceny w przedziale już od 80-kilku złotych.
To ceny dla jednej osoby w jedną stronę, a tanie linie stosują dynamiczne taryfy. Poza tym za większy bagaż czy wybór miejsca trzeba dodatkowo zapłacić. Mimo to porównanie tych kwot z kosztami jesiennego wypadu w polskie góry wypada bardzo kontrastowo, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne ceny paliw.
Tanie loty to tylko bonus do tego, co Transylwania oferuje jesienią.
Jesienny city break w Transylwanii
Braszów jest dobrym miejscem, żeby zacząć nawet wtedy, gdy na cały wyjazd mamy tylko kilka dni.
Historyczne centrum można zwiedzać pieszo. Najbardziej rozpoznawalnym miejscem jest Piața Sfatului, czyli główny rynek otoczony kolorowymi kamienicami. Kilka kroków dalej stoi potężny Czarny Kościół - Biserica Neagră, jeden z symboli miasta.
Nad dachami Braszowa wznosi się góra Tâmpa, a miasto niemal ze wszystkich stron otaczają Karpaty - city break można więc połączyć z wypadem w góry.
Euronews Travel również proponuje właśnie Braszów jako bazę do poznawania regionu i szczególnie zachwala jesienną atmosferę miasta, w którym restauracje nadal rozkładają ogródki i rozdają gościom koce.
Zobacz też: Europa bez samochodu. O miejscach, gdzie kończą (i "kończą") się drogi
Zamek Drakuli to dopiero początek. Co zobaczyć w Transylwanii?
Nawet przy tak pięknych krajobrazach nie da się uciec od najsłynnieszego skojarzenia i nie sposób nie odwiedzić najsłynniejszego zamku Rumunii będąc w Transylwanii.
Zamek Bran, znany na świecie jako "zamek Drakuli", znajduje się około 30 km od Braszowa, a w jesiennym anturażu wygląda szczególnie efektownie. Z Braszowa można tam dotrzeć autobusem, w mniej niż godzinę. Co jeszcze warto zobaczyć?

Okolice Moieciu (widoczne na zdjęciu głównym), Bran i gór Bucegi to Transylwania jak z pocztówki. Rozrzucone na zboczach domy, pastwiska, lasy i wyrastające za nimi wysokie Karpaty jesienią wyglądają zachwycająco.
Jedziemy więc w miejsce kojarzone z mrocznymi legendami, a trafiamy do jednego z najbardziej malowniczych górskich regionów tej części Europy.
Zobacz też: Ta kolej wygląda jak z filmu. Jesienią trasa zachwyca najbardziej
Transylwania na weekend. Jak zaplanować wyjazd na 3-4 dni?
Planując krótki wyjazd, najlepiej skupić się na Braszowie i Bran. Jeden dzień wystarczy na spokojny spacer po historycznym centrum, rynek, Czarny Kościół i panoramę miasta, a drugi można przeznaczyć na zamek Bran i jego górskie okolice.
Przy 3-4 dniach warto dołożyć wyjazd w stronę Moieciu i gór Bucegi. Wtedy zobaczymy Transylwanię, która jesienią zrobiła takie wrażenie na autorach Euronews.
Samochód daje oczywiście najwięcej swobody, ale nie jest konieczny do podstawowego planu. Braszów ma bezpośrednie połączenie z lotniskiem, a do Bran można dostać się autobusem.
W październiku warto natomiast spakować ubrania na typowo górską jesień. Nawet jeśli dzień jest słoneczny, poranki i wieczory mogą być wyraźnie chłodniejsze, a pogoda w Karpatach zmienia się szybciej niż w mieście.







